Gdy rozpoczynamy rozszerzanie diety, wprowadzamy również wodę. Jest to bardzo ważne, by uczyć dziecko prawidłowych nawyków i nawadniać organizm inaczej niż tylko mlekiem. Początki nauki picia wody są różne, dziecko musi nauczyć się picia konsystencji płynnej z czegoś innego niż pierś mamy czy butelka. To proces, tak jak i wprowadzanie pokarmów uzupełniających. Nic nie stanie się w jeden dzień, czy tydzień.

Zwróćmy jednak też uwagę na to, jakie umiejętności są kształtowane podczas picia z otwartego kubeczka i dlaczego to takie ważne, by był on pierwszym naczyniem do picia. 

Zasada jest prosta.

NAJPIERW KUBEK OTWARTY, POTEM BIDON ZE SŁOMKĄ.

Nie wchodzi tu w grę żadne ustępstwo. W sensie, że np. najpierw bidon z rurką, bo dziecko tak wybrało, najpierw bidon, bo wygodniejszy, czy najpierw bidon, bo on nie chce pić z kubka.

Podając dziecku wodę, dążymy do tego, by nauczyć dziecko pić z kubka otwartego.

I dopóki dziecko nie posiądzie tej umiejętności, bidonu z rurką nie podajemy.

Co mamy na myśli pisząc, że ma umieć pić z kubka otwartego. Nie chodzi o to, że niemowlę ma samo trzymać kubek, podnosić, przechylać i pić z niego wodę, ale po prostu umieć ją pić. Pobierać wodę z niego. Kubeczek może podawać rodzic. Dziecko musi nauczyć się wykonywać ten ruch wargami, jakby siorbać wodę, przełknąć. W tej czynności bierze udział wiele mięśni.  Sposób pobierania płynu ma tu wielkie znaczenie dla rozwoju funkcji twarzy i ust. Podawanie wody przez rurkę kształtuje zupełnie inne umiejętności, ale one stoją za tymi, które dziecko powinno zdobyć poprzez picie z otwartego kubeczka. To jakby dziecko zachęcać do wstawania, jak jeszcze nie usiadło. Zobaczcie, jak ta kolejność się prezentuje na grafice:

Piramida funkcji fizjologiczne-motorycznych FFM. Opr. dr n. o zdr. Marta Wawrzynów

O szczegółach opowie Wam dr n. o zdr. Marta Wawrzynów neurologopedka, pedagożka i terapeutka SI

DLACZEGO NIE BIDON ZE SŁOMKĄ na początek, tylko otwarty kubek?

W rozwoju ustno-twarzowym duże znaczenie ma jakość i kolejność uzyskiwanych umiejętności. Od pewnego czasu zauważa się modę na podawanie dzieciom od 6 m.ż. bidonów z rurką. Według rodziców bidon jest wygodniejszy, dziecko się nie oblewa, nie brudzi. Bidon mieści się w małych rączkach, które chwytają go globalnie. Gdy małe rączki go wyrzucą – woda się nie wyleje. Inaczej jest w przypadku kubka otwartego. I choć dziecko uczy się ciężaru kubka wraz z zawartością, trzymania za jego ucho lub za dwa, to woda po przechyleniu wylatuje, nie pozostając na ubraniu dziecka suchej nitki. Dlaczego zatem lepiej – mimo wszystko – „się męczyć” i konsekwentnie uczyć dziecko picia, siorbania?

Podczas picia z kubka wargi układają się symetrycznie i równolegle do bodźca, jakim jest stabilny brzeg kubka. Warga górna i dolna są wywinięte. Dzieci karmione piersią lub przy pomocy butelki , nie mające żadnych strukturalnych ograniczeń (skrócenie wędzidła wargi górnej lub języka, prawidłowe napięcie mięśniowe), wykonują ten ruch naturalnie. Następuje zaciągnięcie płynu, a przy tym intensywne działanie mięśnia okrężnego wargi górnej i dolnej, mięśnia policzkowego, śmiechowego, żwacza oraz reszty, która jest ze sobą ściśle powiązana. Co robi wówczas język? Razem z podniebieniem twardym tworzy małą szczelinę na przepłynięcie płynu. Język nie napiera na przednie zęby szczęki, lecz rozpłaszcza się na podniebieniu twardym, tworząc podczas każdego połknięcia wzorzec wertykalno-horyzontalny.

Picie przy pomocy rurki nie rozwija wszystkich kompetencji orofacjalnych dzieci.

Nie daje im możliwości, by doświadczały pobrudzenia, mokrej koszulki, przyklejonego, wilgotnego materiału do ich ciała. Zasysanie płynu przez rurkę nie motywuje mięśni dziecka do pracy, nie daje możliwości prawidłowego ułożenia na podniebieniu (rozpłaszczenia, pozycja wertykalno-horyzontalna).

Wręcz zachęca do nieprawidłowego wzorca, jakim jest wypychanie języka poza jamę ustną, przyklejanie języka do dolnej części rurki (tworząc rynienkę).

Rurka, przy braku odpowiednich wzorców i fundamentu do rozwoju funkcji, może stać się gorszym substytutem, „chińską” alternatywą dla dzieci-leniuszków. Rurkę można gryźć, można się nią bawić, niekoniecznie zawsze zachowując zasady higieny i bezpieczeństwa.

Bidon z rurką lubimy tylko i wyłącznie wtedy, gdy picie z kubka to dla dziecka „bułka z masłem”.

Fragment książki: M. Wawrzynów, Miodiagnoza. The orofacial function 0-3, Wydawnictwo MIĘTA GOOD BOOK, 2020. [w druku] Cytat za zgodą autorki.

Kochani, róbmy wszystko po kolei, zgodnie z fizjologią dziecka. Wiadomo, że bidon, to wygodna sprawa, ale jeśli będzie przed kubkiem, więcej popsuje niż ułatwi. I tak z tej potrzeby wygody, trafimy później do logopedy. Więcej będzie naprawiania niż tego ułatwiania. Wiadomo, nauka picia z kubeczka otwartego, to nie zawsze jest dla dziecka proste. Ale wykonalne, często szybciej niż nam się wydaje. Podawaj kubeczek wygodny dla dziecka i Ciebie. My od zawsze polecamy diody cup. To bardzo intuicyjny dla niemowlaka kubeczek i zazwyczaj się sprawdza.

Ale jeśli nie, możesz spróbować z innych kubeczków OTWARTYCH. To ważne, by nie miał ustnika czy dzióbka, smoczka, czy co tam jeszcze się nakłada na kubki, by ułatwić dziecku picie, a w efekcie nie nauczyć go tego, co powinien rozwijać poprzez picie z kubka. Co jeśli nie Doidy? Jakikolwiek inny kubeczek. Wygodny może być dla dziecka kubeczek z 2 uszkami. Wtedy dziecko łatwo złapie kubeczek rączkami i będzie zachowana symetria. Próbujcie, szukajcie kubka, który „chwyci”.

Tu już nie tyle chodzi o to, by dziecko było samodzielne i samo trzymało kubeczek, ale o to, by uczyło się pobierania płynu ustami z kubka otwartego.

Najpierw przystawiaj Ty kubeczek dziecku do ust, a dopiero później, gdy nauczy się pić, trenujcie samodzielność. U każdego dziecka będzie to przebiegało inaczej, ale jest jeden cel. Nauka pobierania płynu z otwartego kubka

Ok, a co więc z bidonem i piciem wody poza domem. Wiadomo, że to niewygodne, nosić kubeczek i nalewać do niego wodę. Wiemy, ale przecież to nie będzie trwało długo. Dziecko szybko nauczy się picia z kubeczka i spokojnie wtedy można używać bidonu z rurką. Ale! Jeśli to trwa długo i dziecko ma ewidentne problemy z nauką picia z kubka, warto skonsultować sprawę z logopedą.

Bidon ze słomką jest zdecydowanie rekomendowany przez logopedów, jednak pamiętajmy, że nie przed otwartym kubkiem. Tu przeczytacie o wyborze bidonu z rurką.

A co, jeśli dziecko nie chce pić z bidonu z rurką? Albo nie umie? Rozwiązaniem jest bidon z otwartym ustnikiem. Jest rekomendwany przez logopedów dzieciom powyżej 1 roku życia. Wiadomo, takie dziecko samo go sobie nie otworzy i nie zamknie. Ale czy musi? To maluch. To my najczęściej proponujemy dziecku wodę, na tę samodzielność z otwieraniem jeszcze przyjdzie czas. Przynajmniej widzimy, ile dziecko tej wody pije i czy pije. Bidon z otwartym ustnikiem ma jeszcze tę zaletę, że utrwala umiejętność picia z otwartego kubka. Istotne jest tylko, by ten ustnik nie był wkłądany przez dziecko w całości, ale by robiło ono jakby dzióbek. Jak na zdjęciu.

Posłuchajcie… Nikt Wam nie powie, że jak będziecie dawać tylko bidon z rurką od początku to dziecko będzie miało na bank wadę zgryzu, będzie seplenić i nie domykać ust. Bo może nie będzie. „Ja tak robiłam i moje dziecko jest zdrowe i dobrze się ma, o!” Oczywiście.

Ale sami sobie odpowiedzcie, czy skoro wiemy, że takie działania mogą wywołać nieprawidłowości, to czy nie jest mądrą decyzją skorzystać z tej wiedzy, a nie ryzykować w imię… no właśnie. W imię czego?

Opiekę merytoryczną nad wpisiem objęła dr n. o zdr. Marta Wawrzynów neurologopedkapedagożka, szkoleniowiec, wykładowca akademicki i Terapeutka SI w Centrum Terapii i Wspomagania Rozwoju MOTYLEK  w Turowie k/Wrocławia

Dziękujemy

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep