Składniki:
2 selery;
2 ziemniaki;
ząbek czosnku;
cebula (mała);
szklanka bulionu warzywnego (przepis Ani na bulion);
oliwa z oliwek;
pół łyżeczki gałki muszkatołowej;
2 łyżki jogurtu naturalnego (nie koniecznie);
pieprz;
dla dorosłych: sól i ser pleśniowy rokpol.

grzanki:
ulubiony chleb pokrojony w małą kosteczkę, usmażony na chrupko na suchej patelni teflonowej.

Nie miałam akurat bulionu pod ręką więc musiałam zrobić nowy. Część włoszczyzny Ala zjadła jako przekąskę, a seler i ziemniaki użyłam do zupy.
Ale jeśli macie bulion w lodówce to wykonanie zupy jest takie:

Selery i ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości.
W garnku rozgrzewamy oliwę (ok. 2 łyżek) i wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę i pokrojony w talarki czosnek. Podsmażamy dosłownie chwilkę, zalewamy bulionem. Dodajemy ugotowane warzywa i jeszcze chwilę wszystko razem dusimy pod przykryciem (ok. 10min.). Blendujemy zupę na gładki krem. Dodajemy szczyptę pieprzu, gałkę m., jogurt. Posypujemy zupę dużą ilością grzanek i mieszamy (to ułatwienie dla dziecka, które je tylko rączkami- będzie wybierało zatopione w zupie grzanki, można też nalać samą zupę do kubka i tak podać dziecku, wtedy lepiej zrobić rzadszą zupę by łatwiej się dziecku piło).
Dorosłym polecam dodać soli i pokruszyć rokpol (jeszcze chwilę zupę wtedy pogotować by ser się roztopił). Wlać do miseczek i posypać grzankami. Mniammmmm!