Toli 9 miesiąc, czyli 2 miesiąc nauki jedzenia to po prostu… raj:)

To tak zwana kulminacja złotego okresu, kiedy Tola ma już za sobą ignorowanie jedzenia, brak zainteresowania, spożywanie wyłącznie mleka przez 8 miesięcy. Przeczytasz o tym TUTAJ i TUTAJ. Aktualnie pałaszuje, aż miło. Ewidentnie jeść lubi. Jakby nadrabiała. Nie bez znaczenia jest też fakt, że fizycznie szybko się rozwija, od 1,5 miesiąca stoi, teraz próbuje bez trzymania i powoli robi pierwsze kroki trzymając się czegoś, a jej raczkowanie to galop. Wspina się na meble, pojemniki. Cóż… pogodziłam się już z tym, że drugie dziecko ma również temperament po mnie.

Tola nadal pije mleko na żądanie (kp). W zasadzie nie ma reguły. Czasami jest to 5,6 razy na dzień, a czasami tylko przed zasypianiem w dzień i wieczorem. W nocy za to pije zawsze, gdy tylko się przebudzi. Za to gdy przebija się ząb, kp jest lekiem na całe zło. Na smuteczki, ból, brak chęci na jedzenie. Kochamy kp:) Choć tak na marginesie, pamiętam, że Antek pił mleko częściej i w ogóle to jego kp było jakieś takie inne. Dla Tolki to jedzenie, Antek podnosił kp do roli skarbu, hahahaha.

Jak wiadomo, nie układam jadłospisów na cały tydzień. Nigdy tego nie robiłam. Nie dlatego, że to złe, bo jest to super metoda, ale ja nie jestem taką osobą – w sensie tak zorganizowaną. Posiłki planuję rano i zazwyczaj dobieram je do produktów, które mam w domu, myśląc o tym, czego Tola jeszcze nie próbowała. Bo właśnie taki cel sobie obrałam.

Do roku dziecko powinno spróbować jak najwięcej nowych produktów.

Nie bez znaczenia jest też konsystencja.

Wg zaleceń PTP najlepszy czas na zdobywanie kompetencji gryzienia jest pomiędzy 6 a 10 miesiącem życia.

Dlatego tak ważne jest podawanie pokarmów w takiej konsystencji jak są w rzeczywistości, np. brokuł w różyczkach, makaron w całości, pulpecik do rączki itp.

Tola nie ma zębów. Aktualnie przebiła się dolna jedynka, ale wciąż ciężko tu mówić o pomocy zębów, przy tym wystającym kawałeczku uroczego ząbka. Mimo to radzi sobie ze wszystkim, co jej podaję. Nawet z kukurydzą. Je między innymi paprykę surową bez skórki, kotlet schabowy duszony, wszystkie kasze, nektarynkę w całości itp. Dlatego przypominamy Wam, że

zęby nie są niezbędne do rozdrabniania pokarmów. Niemowlę radzi sobie za pomocą dziąseł, języka i śliny.

Komponuję Tolce zbilansowane posiłki, dbając o to, by było kaloryczne i wartościowe. To ważne, bo

małe żołądki niemowlaków, zwłaszcza tych startujących z nauką jedzenia, przyjmują niewiele pokarmu, dlatego musi on być treściwy, by dać energię i odżywić mały organizm.

Pytacie, dlaczego często kładę Toli jedzenie na miseczkę. Czy blat krzesła nie wystarczy? Generalnie wystarcza, zwłaszcza na początek. Robię tak dlatego, bo Tolka często, gdy kładę jej jedzenie na blat, kilkoma ruchami zrzuca je na podłogę. Nie dlatego, że jeść nie chce, ale dlatego… że jest rozrywkowa i taką sobie zabawę wymyśliła:)

Używamy miseczki Doidy Bowl i ona trzyma jej jedzenie do kupy.

Tolka nie umie jej odkleić, bo skubana dobrze się trzyma blatu. Pytacie często, czy na pewno się trzyma blatu krzesełka. Tak, na pewno. Z resztą, klikajcie TUTAJ i zobaczcie nasz test miseczki z ukrytej kamery.Bardzo lubię te miseczki i będę je Wam polecać nie tylko dlatego, że jesteśmy ambasadorkami marki Doidy, ale dlatego, że to naprawdę dobry produkt. 

Nie myślcie tylko, że u nas tak idealnie i wiecznie stabilnie. A skąd! Tola, jak każde niemowlę, ma swój rytm, swoje upodobania i były różne sytuacje, które burzyły idyllę. Np. pojawienie się pierwszego zęba przerwało całkowicie jedzenie innych pokarmów niż mleko na 2 dni. Wówczas Tola nie zjadła nic z tego, co jej proponowałam. I to jest całkowicie normalne. Zauważyłam już, że bardzo lubi wszelkie kasze, warzywa, mięso, owoce i nadal z dziką ochotą pije wodę. Ale nie lubi past na chlebie i muszę kłaść ich cienką warstwę, bo inaczej nie weźmie do rąk;), zje jajka, ale jak jest coś na talerzu obok, nie tknie ich. Bardzo interesuje się tym, co jest na naszych talerzach. Jak się nie zgadza z jej talerzem, to się dopomina (głośno;)).

Pamiętajcie, że fakt, iż Wasze dziecko sygnalizuje, że czegoś nie lubi, nie oznacza, że tak będzie na zawsze. Te upodobania będą zmieniały się wiele razy, nam pozostaje je jedynie szanować i proponować dziecku różnorodne posiłki z wachlarzem różnych produktów, by dziecko mogło je poznać. 

Tolka nie posługuje się jeszcze sztućcami, ale do każdego posiłku, do którego się nadają, je dostaje. Trafia jedzeniem do buzi z łyżką czy widelcem, ale sama nie potrafi sobie nałożyć. I naprawdę ma na to czas;) Z łatwością posługuje się chwytem szczypcowym i nadal często je rączkami. 

Na koniec WAŻNA informacja.

Pokazuję Tolę w relacjach, opisuję Wam jak nam idzie, opowiadam o problemach i sukcesach, ale pamiętajcie! W rozszerzaniu diety nie ma utartych norm czasowych, sztywnego kalendarza umiejętności czy wzoru zachowań. Każde dziecko jest inne. To, że Tolka potrafi w 9 miesiącu chwytem szczypcowym złapać mały produkt, nie oznacza, że wyznacza standardy i teraz musicie się martwić, bo Wasze dziecko tak nie umie. 

Są zalecenia wyznaczane przez WHO czy PTP, ale nie jest tak, że niemowlę musi coś umieć w danym miesiącu. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie i idzie własnym rytmem.

Pozwólmy mu na to, nie frustrujmy się, nie ponaglajmy. Patrzcie na nas, czytajcie, ale po to, by korzystać z wiedzy i doświadczenia, szukać odpowiedzi, ale nie porównywać dzieci.

Nie wiesz, od czego zacząć rozszerzanie diety?

W głowie pytania i brak odpowiedzi?

Boisz się i potrzebujesz uporządkować wiedzę?

Szukasz rzetelnych informacji popartych źródłami i porad bazujących na doświadczeniu?

Skorzystaj z naszego profesjonalnego

KURSU BLW ONLINE.

Już we wrześniu rusza 5 edycja. Dołącz do zadowolonych rodziców, którzy bez obaw towarzyszą dziecku w nauce jedzenia.