6,7,8 miesięcy+

Dwa miesiące rozszerzania diety metodą BLW za nami. Jak było tydzień temu możecie przeczytać klikając TUTAJ.

Jak zwykle kilka informacji o naszym blw:

  • Dwa tygodnie temu mówiłam Wam, że Zuzia nauczyła się pić z bidonu. Polecamy Wam, by po 6m odstawić butelki ze smoczkiem jeśli z takowych pije Wasze dziecko i próbować podawać picie z kubka lub bidonu. Silikonowa rurka sprawia, że dziecko musi ułożyć usta w tzw „dziubek”. Jest to bardzo dobre ćw na mięśnie okrężne ust (są one odpowiedzialne za oddychanie,  prawidłowy sposób pobierania pokarmów oraz  niewystępowanie w przyszłości wad wymowy). Osobiście nie polecamy wszelkich niekapków, kubków 360 i innych wynalazków:) Nasze starszaki i Zuzia piją tylko z Doidy, innych zwykłych kubków, a na spacerze z bidonu lub starszaki z gwinta:) Zaraz zapytacie jakiej firmy bidon polecam:P Obojętnie, byle miał miękką, silikonową rurkę.
  • Przez upały i częste przebywanie na dworze, ostatnio w ogóle nie jemy kolacji, Zuzia więc najada się wieczorami mlekiem z piersi.
  • Pytałyście jak wyglada schemat dnia u nas ostatnio, więc już Wam to opisuje. Po powrocie z wakacji, Zuzka przestała sypiać w południe 3h, co osobiście mnie wkurza :))) nie muszę Wam pisać dlaczego:P Podane godziny są orientacyjne, czasem wszystko przesuwa się o pół godziny albo nawet o godzinę.
    godz 7 wstajemy (kp- karmienie piersią)
    godz 8 śniadanie i często zaraz po śniadaniu kp na „dojedzenie”
    godz 9-15 kp na żadanie, czasem jakiś owoc czy warzywo do ręki bo w tym czasie jesteśmy na dworze lub mała śpi
    godz 15 obiad
    godz 16 kp i druga drzemka i do końca dnia kp. czasem koło 17 jakiś owoc lub pieczywo.
    Ostatnio nasze jedzenie polega głównie na tym, że śniadania i obiady są syte, a reszta dnia to kp.
  • Usmażyłam Zuzi klopsiki z cukinią i indykiem, które następnie zalałam bulionem i były duszone, a nie smażone. Z jednej strony są przypieczone, ale nie spalone, więc takie jej podałam. Zuzka lubi mięso. Do tej pory dostała tylko indyka, ponieważ był z gospodarstwa dziadków. Mięsa ze zwykłego sklepu jeszcze jej nie podałam. A nie! Wybaczcie, dostała też w zeszłym tygodniu spaghetti z mięsem mielonym z szynki z wieprza, którą kupiłam w lokalnym sklepie mięsnym:P
  • Co do spaghetti – nam ugotowąłam makaron spaghetti a Zuzi kolanka, które świetnie (suche) łapała do rączki, natomiast polane sosem wylatywały jej i nie potrafiła złapać, dlatego nadziewałam je na widelec, który ona sama kierowała do buzi. Później dla zabawy dałam jej makaron spaghetti, jak widzicie na filmie całkiem nieźle wciągała jak na pierwszy raz:)
  • Owsianka i inne śniadaniowe kasze, płatki możecie podawać jak ja na filmie – położyć na tacy, a dziecko będzie samo jakoś sobie radzić, lub podawać na łyżecce, którą dziecko będzie sobie kierować do buzi, płynne kaszki możecie podać w kubku np. doidycup.
  • Wracając do bidonu- jak nauczyć dziecko picia z niego. Zuzka od zawsze pije tylko z piersi, mieliśmy epizod mleka z piersi podowanego przez butelkę, ale zbyt krótki by kontynuuować, więc poza piersią nie znała innych sposobów picia. Po prostu dałam jej kilka razy pusty bidon do zabawy, by najpierw zaspokoić ciekawość nowej „zabawki”, a potem nalałam wodę i podałam do picia. Zaczęła gryźć rurkę więc odwróciłam bidon by kilka kropli wylało się jej na język i zaciągnęła rurkę, kilka razy dalej gryzła i nie była zainteresowana. Po kilku dniach bez żadnych prób znów sięgnęłam po bidon i zrobiłam to samo – przechyliłam, by woda zwilżyłą rurkę, podałam do ust i od razu zaciągnęła. I tyle z moich starań, by się nauczyła. Ssanie wody z rurki jest trochę podobne do picia z piersi, dlatego myślę że nie jest to dla dziecka trudne. Alicji taki sam bidon podałam pierwszy raz gdy miała chyba 9m i od razu załapała. Większość dzieci, które znam równie szybko załapały picie z bidonu. Myślę, że jest on odpowiedni już dla 7m dzieci.
  • Na jednej z grup fb padło pytanie jak kontrolujemy ile jedzenia dziecko zjadło  – nie kontrolujemy 😛 Pamiętajcie, że BLW oddaje stery w ręce dzieci. Możecie spoglądać na maluszka i mówić po cichu ” o dziś nic nie zjadła”/ „o zjadła pół pomidora”, ale co z tego? Nic. 8 miesięczne dziecko ma proawo nic nie zjeść i ma prawo zjeść wszystko. Wasze dziecko może być jednocześnie: głodne, niewyspane, ząbkujące, znudzone, najedzone, rozczarowane, że znów jajko, a nie chleb itd”. Póki rozwija się prawidłowo, nie traci gwałtownie na wadze, to nie ma powodu do niepokoju. Tabelki, pomiary, grami i mililitry są w głowach rodziców, a nie dzieci. Rozumiecie prawda?:)

ps czy po mini zmianach lepiej czyta się posty z bloga na komórkach? Niebawem więcej udogodnień dla Was:* Koniecznie dajcie znać!

 

BLW TYDZIEŃ 8

Poniedziałek

1. kaszka 5 zbóż HELPA

2. ziemniaki, pulpety z piersi indyka i cukinii

3. nektarynka

woda

Wtorek

1.  jajko całe, bułka pszenna z masłem, papryka żółta

2. ziemniaki, fasolka szparagowa, kalafior

3. maliny

woda

Środa

1. omlet, żółta papryka, zielony ogórek

2. placki z cukinii z koperkiem, cebulką i mąką orkiszową + jogurt naturalny

3. arbuz

woda

Czwartek

1. płatki orkiszowe gotowane z kawałkami jabłka, cynamonem i posypane amarantusem ekspandowanym + banan

2. spaghetti z sosem z czerwonej soczewicy

3. gruszka

woda

Piątek

1. płatki jaglane z gruszką – pogardziła- nie zjadła zupełnie nic. Widać, że nie miała na nie ochoty 😛

2. brokuły, kuleczki z ryżu z oliwą z oliwek, marchewka

3. maliny

woda

Sobota

1. omlet, ogórek zielony, czerwona papryka, buła z masłem 😛

2. marchewka, ziemniaki, dorsz gotowany ( świeży, kupiony w Auchan)

3. arbuz

woda

Niedziela

1. jajecznica, chleb żytni, ogórek zielony (dzieci nie potrzebują jeść ciemnego pieczywa, pszenne jest dla nich dobre, nawet ta przysłowiowa sucha buła, ciemne pieczywo zawiera dużo błonnika, którego maluszek nie potrzebuje. Wystarcza mu błonnik z owoców, więc żytni chleb okazjonalnie można podać, ale nie codziennie).

2. nektarynka, arbuz, jezioro:))

woda

Poniżej jak zwykle filmy i zdjęcia jak nam idzie:)
Filmy są jedne pod drugim, wystraczy wybrać kolejny z menu:)