Drugi tydzień „samodzielnego” jedzenia za nami. Tu przypominam pierwszy tydzień i szczegółowe odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania KLIK

Jak nam idzie teraz? Kilka info:

– pojawiły się pierwsze kupy z kawałkami jedzenia to znak, że coś trafia do brzucha, kupy są codziennie, nawet kilka, co do tej pory się nie zdarzało (Zuzia jest na piersi i zawsze robiła kupy co 4-5 dni).

-Zuzia jest bardzo zainteresowana jedzeniem, mam wrażenie, że po przebudzeniu nie chce mleka, tylko kojarzy ten czas ze stałym posiłkiem= śniadaniem, ale i tak „zmuszam”:) ją najpierw do piersi, a gdy już się porządnie napije zaczynamy szykować śniadanie.

– organizacja dnia nie jest już taka lajtowa jak z jednym dzieckiem. Trzeba zrobić teraz śniadanie dla dwójki, a starsza Ala ma swoje ulubione smaki, które nie koniecznie powinna jeść już Zuzia (np. kiełbaski). Potem trzeba jeszcze ogarnąć ten burdel:))), umyć pół kuchni i ruszyć w drogę do przedszkola. Nie ma lekko, mówię Wam:)

– nadal nie wyszedł Zuzi żaden ząb, celowo o tym wspominam, bo pamiętajcie, że nie jest to przeszkodą w blw.

– wodę podaję w kubku doidy, trzymam kubek razem z Zuzią, czasem też poję ją łyżeczką. Dbajcie o to by przyzwyczajać dziecko do picia wody:)

– zauważyłam, że mała woli jak sam podaję jej jedzenie do ręki niż jak leży na blacie. Ale to nic, przecież dopiero się uczy.

– obecnie nasz rozkład posiłków zaczyna się stabilizować i wygląda tak (orientacyjnie)

  • godz 6/7 pobudka i mleko
  • godz 8 śniadanie
  • godz ok. 9.30- 10 mleko i drzemka i do około 15 mleko na żądanie (bo śpi różnie od 30min do 3h 😛 )
  • godz 15 obiad
  • reszta dnia mleko, ewentualnie jakiś owoc
    Nie , nie daję kaszki na noc by spała 🙂 Nie daję kolacji póki co. Zuzia ma pół roku, a nie rok, nie potrzebuje aż tyle stałych pokarmów, energię czerpie z mleka. Jeśli zacznę zauważać, że potrzebuje więcej to będę jej proponować inne stałe posiłki.

 

BLW TYDZIEŃ 2

Poniedziałek

1.kaszka manna  i banan

2. ziemniaki, brokuły

3. truskawki

woda

Wtorek

1.awokado, truskawki, kawałek chleba

2.bataty gotowane

woda

Środa

1. płatki jaglane z bananem i awokado

2. bataty, marchewka, białe szparagi

3. truskawki

woda

Czwartek

1. kostki z kaszy jaglanej z nektarynką

2. brokuły, kalafior, kulki z kuskusa

woda

Piątek

1. kostki z kaszy jaglanej z nektarynką (zostały z czwartku, więc przechowałam w lodówce–> (pamiętajcie by jedzenie, które chcecie podać dziecku na drugi dzień nie miało kontaktu ze śliną i nie leżało zbyt długo poza lodówką, zwłaszcza w upalne dni. Jeśli nie jesteście pewne, czy jedzenie jest świeże, lepiej je wyrzucić).

2. ziemniaki, brokuły

woda

Sobota

1. kawałek bułki, kostki z kaszki manny ze śliwką, żółtko

2. fasolka szparagowa żółta, marchewka, ziemniaki, pietruszka

3. maliny, truskawki

woda

Niedziela

1. płatki orkiszowe z tartym jabłkiem, awokado

2. fasolka szparagowa. kopytka ziemniaczane z koperkiem (tylko ”pomemlała”, nie zjadła), marchewka

3. truskawki

woda

i tradycyjnie kilka szybkich zdjęć dla Was:

 

 

Chciałam dać całe jajko, ale się rozmyśliłam i dałam sama nie wiem czemu tylko żółtko. W poniedziałek 26 czerwca dałam już całe jajko, bez rozdzielania. Nie ma powodów, by wprowadzać osobno żółtko i jajko, jeśli dziecko nie jest potencjalnym alergikiem.

Jabłko jest twarde i często jest przyczyną krztuszeń dziecka i strachu rodziców. Z tym kawałkem Zuzia sobie nie radziła zupełnie. Starłam więc i dodałam do płatków. Można też początkowo podgotować trochę jabłko by zmiękło.

Psy i kot zbędne. Starsza siora kończy posiłek 🙂

Zapomniałabym dodać. Jak widzicie mamy dwie maty ezpz.

Dopero zaczynamy je testować, więc nie mam jeszcze wyrobionej opinii na ich temat. Jedno jest pewne. Dobrze trzymają się blatu (tzn białej tacy stoliczka ikea) i szybciej idzie dzięki macie sprzątanie. Jednak jeszcze badam, czy dla tak małej dziecka (6m) jest ona wygodna. Będę Was informować:)