Nigdy nie zrozumiem fenomenu pierniczków leżakujących;) Kiedyś próbowałam je robić, ale nigdy niedoleżakowały. Dlatego preferuję te, które robisz – jesz. Tym razem nadziewane.

Składniki:

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mąki orkiszowej (można zastąpić pszenną)
  • 100 g masła
  • 2 jajka
  • 1 kopiasta łyżka przyprawy do piernika(z dobrym składem)
  • 1 łyżka kakao/karobu*
  • 5 łyżek gęstego miodu
  • 1 łyżeczka sody
  • około 1/4 szklanki masła orzechowego (z dobrym składem)
  • letnia woda do zwilżenia ciasta

Rozpuść masło i lekko ostudź (ma być letnie, nie zimne).

Nastaw piekarnik na 180’C z termoobiegiem.

Wyłóż blachę papierem do pieczenia.

Wszystkie składniki prócz masła orzechowego przełóż do dużej miski i wyrób. Możesz rozrobić w malakserze. Rozwałkuj na około 3 mm i wykrawaj dowolne kształty, ale raczej większe, żeby było na co nałożyć nadzienie. Sprawdzi się kształt serduszek. Układaj na blaszce wykrojone kształty w niewielkich odstępach. Na każdy nałóż odrobinę masła orzechowego i zwilż wodą brzegi ciasta. Przykryj takim samym kształtem wykrojonego ciasta i dociśnij brzegi, by się lekko skleiły. Nie musi być mega mocno jak przy pierogach;)

Ułóż ciasteczka na blaszce w niewielkich odległościach od siebie. Piecz około 10 min. w zależności od wielkości pierniczków. Te pierniczki nie muszą leżakować. Są miękkie już po ostudzeniu.

Koniecznie ozdób z dziećmi. Czym? Lukrem – raz nie zawsze;)

Przypominamy, że niemowlakom pierniczków nie podajemy. 

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep