Moje dziecko jest niejadkiem!! Czy to już neofobia?

Sucha bułka, jeden rodzaj jogurtu, ewentualnie jabłko i parówki. Tylko tyle i aż tyle potrafią jadać każdego dnia dzieci cierpiące na neofobię żywieniową. Czy moje dziecko też może mieć ten problem teraz lub w przeszłości? Czy niejadek cierpi na neofobię?

O tym w dzisiejszym poście.
Przeczytajcie od deski do deski, bo temat niezwykle ważny!

Liczne badania naukowe potwierdzają, że istnieje związek pomiędzy prawidłowym żywieniem człowieka, a powstawaniem chorób, określanych mianem cywilizacyjnych, w wieku dorosłym.
Dlatego prawidłowe żywienie dzieci jest niezwykle ważne! Pełni bowiem podwójną funkcję: optymalizuje ich rozwój i gwarantuje zdrowie w dorosłym życiu. Rodzice ponoszą odpowiedzialność za stan odżywienia oraz odpowiadają za kształtowanie nawyków żywieniowych od momentu poczęcia dziecka.

Od początku...

W ubiegłym miesiącu miałam (Asia) przyjemność uczestniczyć w wykładach zorganizowanych przez Fundację Oswoić Jedzenie, które odbyły się w Luboniu k. Poznania. Warsztaty dotyczyły wszystkich aspektów neofobii żywieniowej. Lekcje teoretyczne, jakie wyniosłam ze spotkań, oraz historie rodziców, których dzieci cierpią na neofobię, są porażające.
W głowie wciąż mam urywki rozmów rodziców:

”…moja córka odmówiła wszelkich pokarmów mając zaledwie 26 miesięcy, z dnia na dzień.”

„Syn dziś ma już prawie ma 8 lat, nadal je wybiórczo, tylko kilka określonych dań,… dań czyli suchych produktów. Na widok wody w butelce potrafi zwymiotować, nie jest w stanie wejść do pokoju, gdzie stoi woda.”

„Jedynym pokarmem mojego dziecka jest mleko i płatki kukurydziane, mam je zawsze przy sobie.”

„Po tym jak szukałam pomocy u lekarza, w szpitalu powiedzieli mi, że jak on nie zacznie jeść, to opieka społeczna się nami zajmie.”

A ile razy Ty powiedziałaś ''moje dziecko to niejadek", ''moje dziecko nic nie je", "moje dziecko jadłoby codziennie tylko pomidorówkę i suchy makaron"?

Jeśli dziecko odżywia się w ten sam, monotonny i wybiórczy sposób przez kilka dni, zwłaszcza podczas takich upałów jak teraz, najpewniej po prostu przymkniemy na to oko. Ale jeśli ta skąpa, wybiórcza dieta staje się normą i trwa dłużej niż kilka tygodni to interwencja rodzica i kontakt ze specjalistami wydaje się być jedyną słuszną drogą postępowania.

Czy to już neofobia?

Brak apetytu, chwilowe problemy z ”niejadkiem” nie są neofobią. Neofobia żywieniowa to bardzo złożony i trudny w terapii problem, który dotyczy coraz większej liczby dzieci.

Około 2 roku życia, dziecko zaczyna wchodzić w naturalny tzw. okres neofobiczny. Cechujący się tym, że z większym niż dotychczas lękiem reaguje na nowe, nieznane mu produkty.

Ten okres mija.

U jednych dzieci niechęć do nowości przebiegać będzie w nieznacznym stopniu, inne z kolei będą wyrażać swoje lęki często w skrajnych emocjach.  Okres neofobiczny może trwać do około 6 roku życia, po czym mija. Niezmiernie ważne jest to, by towarzyszyć dziecku i nie wywoływać presji jedzenia. U jednych dzieci problem niejedzenia będzie nieznaczny, u innych wywoła lawinę dodatkowych konsekwencji.

Okres neofobiczny, to bardzo wrażliwy okres w rozwoju dziecka. To, w jaki sposób dorośli tworzą atmosferę przy posiłku, może rzutować na całe dorosłe życie i nawyki żywieniowe. Wystarczy spojrzeć na to, jak wielu dorosłych nie je w ogóle warzyw czy tylko wybrane owoce, bo w dzieciństwie byli zmuszani do jedzenia? Zapewne każdy z nas usłyszał kiedyś „Nie odejdziesz od stołu jeśli…” dlatego pamiętaj:

– nigdy nie karm dziecka na siłę,
– nie nakłaniaj dziecka do zjedzenia ”jeszcze jednej łyżeczki”,
– nie odwracaj dziecka uwagi i w ten sposób ”sprytem” nie WCISKAJ jedzenia do ust,
– nie stosuj kar i nagród związanych z jedzeniem,
– nie wywołuj presji, nadmiernej kontroli ani szantażu na dziecku (jak nie zjesz to…, zjedz warzywa bo…).

Do czego mogą doprowadzić takie komunikaty?

– jedzenie przestaje być przyjemnością, a staje się punktem zapalnym dnia,
– dziecko zaczyna wypracowywać swoje mechanizmy obronne (unikanie jedzenia, spowalnianie jedzenia, całkowita odmowa jedzenia,
– dziecko przełącza się na tryb “walcz albo uciekaj” (stres i pełna mobilizacja organizmu) zapachów, smaków,
– dziecko nie jest w stanie cieszyć się i w pełni korzystać z walorów jedzenia, bo jego zmysły, nastawione są na ”ucieczkę”, a nie na rejestrowanie smaku, faktur,  wrażeń, różnicowanie kolorów.

WYWIERANIE PRESJI

w rodzinie, żłobku, u dziadków, w przedszkolu, czy nawet w gabinecie specjalisty- zawsze wpływa negatywnie na dziecko!

owoce i warzywa

Co możesz sama zrobić?

Wspierać. Szanować. Pomagać. Nie wymagać. Nie oczekiwać zbyt wiele.
Rodzice, którzy wspierają swoje dziecko w wyzwaniach jedzeniowych, rozumieją, że jest to problem, a nie ”widzi-mi-się” dziecka, są dla niego wsparciem i azylem w tej bardzo trudnej sytuacji.

Najważniejszym dla rodzica wyzwaniem, podczas gdy dziecko nie chce jeść, jest wyzbycie się ciągłej próby kontroli i presji jedzenia. Zamiast tego, należy zastanowić się – co i jak należy zrobić, by wspierać dziecko w dobrych relacjach z jedzeniem. Jak pomóc dziecku poczuć się pewnie w towarzystwie np. warzyw czy owoców? Co to w praktyce oznacza?

Problem nie leży w samym zjawisku, ale w reakcji rodzica na nie.

Oswajanie dziecka z jedzeniem i przetrwanie okresu neofobicznego między 2 a 6 rokiem życia, może przebiegać na różnych polach:

  1. Odpowiednia komunikacja z dzieckiem (np. nie pytaj ”co zjesz”, zapytaj „chcesz ogórka czy paprykę?” – podaj dziecku konkretny wybór).
  2. Spożywajcie wspólnie przygotowane, apetycznie wyglądające posiłki. Wzrok i zapach to najważniejsze zmysły, które rozbudzają ciekawość i apetyty.
  3. Systematycznie proponuj dziecku produkty, których odmawia. Ustal stały rytm posiłków.

4. Wspólne robienie listy zakupów, a potem zakupy, dotykanie, mycie i przygotowywanie np. krojenie warzyw.

5. Zabawy z wykorzystaniem produktów spożywczych. Np. w sklepie podczas wspólnych zakupów szukanie nielubianych warzyw. Podczas zabaw w domu np. dopasowywanie obrazków do prawdziwych owoców i warzyw, świetną pomocą dydaktyczną, ale przede wszystkim po prostu ciekawą zabawą są Karty Poznaję owoce i warzywa Zu&Berry (więcej na ich temat na końcu wpisu), dekorowanie stołu przed obiadem, itp, warsztaty kulinarne.

6. Pozwól dziecku nakładać swoją porcję, daj wybór.

Oswajanie z jedzeniem zawsze powinno przebiegać w miłej, ciepłej atmosferze, w której dziecko będzie czuło się komfortowo.

Neofobia żywieniowa różnicuje dzieci pod względem zachowań żywieniowych głównie w aspekcie częstotliwości spożycia produktów. Dieta dzieci neofobicznych jest uboga w warzywa co skutkuje niedoborami w zakresie realizacji normy na witaminę C i B1. (str 91 KLIK)

Kiedy samo wsparcie rodzica nie wystarczy? Kiedy udać się do specjalisty?

Naturalny procesem jest, że między 2 a 6 rokiem życia większość dzieci przechodzi pewne zaburzenia w jedzeniu. Ale!

Jeśli niechęć do jedzenia i poznawania nowości trwa dłużej niż kilka tygodni, zaburza codzienne funkcjonowanie dziecka i rodziny, wpływa na jego zdrowie, warto upewnić się, czy sama strategia wsparcia emocjonalnego i przeczekanie jest wystarczające.

Często bowiem na skutek silnego lęku przed różnymi produktami, dochodzą inne zaburzenia np. wypracowanie silnej strategii unikania, czy zaburzenia w treningu gryzienia i żucia.Czasem są one tak duże, że mogą zostać zdiagnozowane jako zaburzenie (np. ARFID). Odwlekanie wizyty u specjalisty, który może pomoc w terapii, może przyczynić sie do wielu trudności w procesie terapeutycznym i znacznego wydłużenia go. Sprawdź więc, czy to niejadek czy neofobia:

NEOFOBIA

definicja

„Neofobia żywieniowa należy do grupy zaburzeń karmienia typu „wybiórcze jedzenie”, a charakteryzuje się ona unikaniem spożywania nowych produktów. (…) Osoby przejawiające zachowania neofobiczne reprezentują postawę niechęci do jedzenia nieznanych im produktów lub wyglądających na nieznane. Nieprawidłowe żywienie od momentu poczęcia może mieć niekorzystny wpływ na rozwój dziecka (psychoruchowy, fizyczny, emocjonalny) czy dojrzewanie płciowe. Przed zdiagnozowaniem zaburzenia należy zróżnicować je z wybrzydzaniem, które wśród dzieci jest zjawiskiem przejściowym” (cytaty pochodzi z KLIK)

  • objawy mogą być widoczne już od urodzenia, w okresie niemowlęcym bądź poniemowlęcym,
  • nowy produkt wzbudza w dziecku strach, lęk, panikę,
  • mogą towarzyszyć zaburzenia oralno motoryczne, problemy gastrologiczne
  • może towarzyszyć nadwrażliwość na bodźce (smak, zapach, dźwięk, dotyk, fakturę)
  • zaburzenie nie przemija, a często narasta także w dorosłym życiu,
  • dziecko pomimo silnego głodu nie zje niczego spoza wybranych produktów,
  • akceptuje niewielką ilość produktów.

NIEJADEK

różni się tym, że:

  • objawy ”wybrzydzania” rozpoczynają się ok. 2 roku życia,
  • problem zmniejsza się bądź ustępuje ok. 6 roku życia,
  • akceptuje około 30 produktów ,
  • preferencje żywieniowe zmieniają się w czasie (np. przez miesiąc tylko makaron, następnie tylko ogórki),
  • odmowa jedzenia jest formą kontroli dziecka nad jedzeniem,
  • w czasie silnego głodu potrafi zjeść produkty spoza menu.

Przyczyn neofobii żywieniowej jest wiele, nadal nie są one do końca odkryte i zbadane. Podkreśla się rolę wielu czynników wpływających na ich powstawanie oraz ich wzajemnego oddziaływania na siebie. Najczęściej wymienia się czynniki biologiczne, psychologiczne, behawioralne czy społeczno-kulturowe m.in:  przebieg porodu, choroby, alergie pokarmowe, trudności motoryczne, zdrowotne, psychologiczne, przykre doświadczenia z jedzeniem, zaburzenia integracji sensorycznej (nad- i podwrażliwość na dotyk, słuch, smak, zapach, wzrok) itp.

ROZSZERZANIE DIETY RÓWNIEŻ MA ZNACZENIE!

To jak kształtują się relacje  dziecka z jedzeniem już od chwili narodzin ma ogromne znaczenie. Po 6 miesiącu, kiedy zaczyna się rozszerzanie diety, odpowiednim wydaje się więc wybór metody BLW. Sprzyja ona bowiem:
– wprowadzeniu jedzenia do diety dziecka w konsystencji i fakturach jakie występują naturalnie,
– dziecko od początku samodzielnie stresuje mechanizmem głodu i sytości, ponieważ rodzic daje mu taką możliwość,
-unikanie papek i wybór innych konsystencji daje dziecku możliwość  testowania smaków, konsystencji, różnych zapachów i kolorów,
– metoda BLW opiera się na wspólnych rodzinnych posiłkach, a karmienie domowym jedzeniem i proponowanie jedzenia w kawałkach kształtuje prawidłowy obraz jedzenia i czasu podczas posiłku,
– papka ze słoiczka, mimo iż jest wygodna dla rodzica, nigdy nie będzie przypominać różyczki zielonego brokułu.
Stosowanie metody BLW może pomóc też we wczesnym rozpoznaniu trudności sensorycznych. Dzieci z większą wrażliwością sensoryczną szybko pokazują rodzicowi swoje upodobania co do smaku, konsystencji czy faktury. Dzieci które karmi się papką z łyżeczki nie mają szans doświadczać jedzenia wszystkimi zmysłami.

UMIEJĘTNE ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA
jest więc równie ważne w zapobieganiu neofobii żywieniowej
w przyszłości.

Do kogo się udać po pomoc?

Jeśli rodzic czuje, że sytuacja wymyka się z pod kontroli, czas udać się do specjalisty. Pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie, czy dziecku nie brakuje konkretnych umiejętności niezbędnych do przyjemnego i spokojnego jedzenia czyli tzw. FUNDAMENTÓW JEDZENIOWYCH.  Niestety okazuje się, że tylko wąska grupa specjalistów jest w stanie dobrze i kompleksowo zająć się problemem neofobii żywieniowej. Pediatra podczas krótkiej wizyty, może nie być w stanie wychwycić niepokojących objawów. Szczególnie jeśli dziecko jest małe, a jego zachowania mieszczą się w szerokich normach rozwojowych. Jeśli temat Was bardziej zaciekawił odsyłamy do stron i fundacji, które zajmują się problemem neofobi, tam na pewno znajdziecie pomoc. Klikajcie tutaj i tutaj i tutaj.

Zdjęcia do wpisu powstały pod patronatem marki Zu&Berry, która stworzyła kolorowe karty z obrazkami
”Poznaję owoce i warzywa”.

zu&berry

Zachęcamy Was serdecznie do zabaw z dziećmi nie tylko w układanie lego czy czytanie Pucia:) Zabawy z produktami spożywczymi np. warzywami czy owocami mogą wspierać rozwój dziecka, tak samo jak samo jedzenie. Zestaw kart „Poznaję owoce i warzywa” przeznaczony jest dla dzieci po 18 mies. życia. Jak widać świetnie bawią się nimi 2,5 letnia Zuzia jak i prawie 6 letnia Alicja. 
Jak możemy bawić się z dziećmi?:

  • Np. uszykuj wszystkie dostępne w domu owoce i warzywa (na pewno masz ich dużo). Odszukajcie na kartach te same warzywa i owoce. Połóżcie je obok prawdziwych!
  • Starszak może nawet spróbować czytać nazwy zamieszczone na kartach.
  • Wylosujcie ze stosu kart po 2-3 na osobę. Połóżcie je przed sobą. Na hasło ”start” dzieciaki szukają tych samych owoców i warzyw w kuchni i kładą je przed sobą.
  • Poznawanie owoców po smaku. Zakryj dziecku oczy i podawaj różne owoce w kawałkach, malec po 2 roku życia z pewnością potrafi rozpoznać i nazwać już kilka z nich.
  • A co dobrego…? Pobawcie się w losowanie – dziecko losuje kartę, a mama czyta co dobrego można przygotować z warzywa lub owocu. Może nawet razem przygotujecie jakieś danie z wybranym warzywem?
    Pomysłów na dania na odwrocie kart, dostarczyłyśmy MY:) Jeśli więc przeczytacie, że z pomarańczy można zrobić jaglankę… sprawdźcie nasz przepis!🙂

Karty Zu&Berry dostępne są w sklepie:

KLIK

Zobaczcie również inne karty i gry od Zu&Berry, to doskonała zabawa dla dzieci w różnym wieku. Polecamy!

Bibliografia:
  • http://www.imid.med.pl/images/do-pobrania/poradnik.pdf
  • Szponar L, Sekuła W, Rychlik E, Ołtarzewski M, Figurska K.: Badania indywidualnego spożycia żywności i stanu odżywienia w gospodarstwach domowych. Warszawa: Prace IŻŻ, 101, 2003, ss. 896.
  • Socha J, Stolarczyk A, Socha P. Zachowania żywieniowe – od genetyki do środowiska społeczno-kulturowego. Nowa Pediatr. 2002; 3, 212-217