Skończyło się lato i powoli warzywniak staje się mniej kolorowy, a nasze siaty lżejsze. Wiosną i latem mamy roślinny zawrót głowy. Mięso mogłoby nie istnieć. Nasze dzieci żyją na soczystych owocach, truskawkach zagryzanych arbuzem, a na plaży obowiązkowo jemy kukurydzę. W kuchni istne szaleństwo. Młode ziemniaczki z masełkiem, kapustka z koperkiem, bób, fasolka… Kiedy będzie znowu lato??? Chcemy tego wszystkiego znowu!

Nie ma co beczeć, bo nie jest tak źle, jak nam się wydaje. Po pierwsze sformułowanie, „po sezonie” nie istnieje, bo sezon jest zawsze. Tylko na inne owoce i warzywa.

Kluczowe jest właśnie, by sięgać po nie w odpowiednim miesiącu w roku. 

Po truskawki w czerwcu, a po śliwki w sierpniu. Po bób w maju, a po pomidory w sierpniu.

Jeśli nie wiesz, kiedy jest sezon na co, zerknij tu (klik). Wiadomo, ten ich sezon się rozciąga w czasie, ale nie łapmy się za truskawki w styczniu, bo smakują jak trociny i nie mają w sobie grama wartości. Za to ile dobra nawozowego…Fiuuu…

Pilnowanie sezonu na dane warzywo czy owoc, to połowa sukcesu. Jeśli tak robimy, mamy sprawdzonego, dobrego dostawcę, który, wiemy, że nie ładuje chemii, to naprawdę nie musimy kupować roślin bio, by serwować zdrowe dania rodzinie. Mało tego. Warzywa sprzedawane w sezonie są najtańsze, więc całkiem ładnie oszczędzamy pieniądze.

Pamiętajmy, że ta sezonowość tyczy się również warzyw i owoców, które u nas nie występują. Np. cytrusy, ich sezon przypada na okres zimowy, gdy są ich zbiory.

Wtedy te owoce są słodkie, soczyste, dojrzałe, a podczas transportu do Polski nie są tak pryskane, by dotarły, zachowując swoją urodę i jakość. Ich transport trwa 2-3 dni a nie kilka tygodni. Sezon na cytrusy trwa do marca, jednak to właśnie początkiem zimy kupimy najsmaczniejsze cytrusy.

Ale co zrobić, gdy chcemy zjeść kukurydzę, groszek, malinki, bób, czy jagody, a do sezonu daleko? Rozwiązanie jest banalne i baaaardzo zdrowe.

Sięgajmy po dobre mrożonki.

Mrożone owoce i warzywa to idealne rozwiązanie na spożywanie owoców i warzyw po ich sezonie.

Są równie zdrowe, co te świeże, a czasami nawet i zdrowsze. 

Zdziwieni?  

Dostępne badania, w tym większe z 2017 roku*, wskazują, że różnice w poziomie witamin oraz związków odżywczych zawartych w warzywach i owocach świeżych i mrożonych są minimalne, a w przypadku niektórych nawet korzystniej wypadają dla produktów mrożonych. Naukowcy porównali składniki odżywcze w ośmiu świeżych i mrożonych owocach i warzywach (były to kukurydza, brokuły, szpinak, marchew, groszek, fasolka szparagowa, truskawki oraz jagody) i nie wykazali stałych różnić między świeżymi a mrożonymi. Zbadano również poziom witaminy C (tu zobacz badania).

  • Badania wykazały, że ryboflawiny (wit. B) więcej było w mrożonych niż świeżych brokułach, ale za to mniej w mrożonym groszku (tu zobacz badania). 
  • W innych badaniach przyjrzano się błonnikowi oraz poziomowi minerałów takich jak magnez, wapń, cynk i żelazo tych samych ośmiu owoców i warzyw i również nie stwierdzono istotnych różnic między świeżymi i mrożonymi odpowiednikami (zobacz badania)
  • Jedno z badań sugeruje, że procesy podejmowane w celu zamrażania świeżych produktów mogą zwiększyć dostępność błonnika, czyniąc go bardziej rozpuszczalnym (tu zobacz badania).

Wiecie, kiedy warzywa i owoce zawierają najwięcej wartości, witamin? Zaraz po zerwaniu. Im dłużej leżą po zbiorach, tym mniej wartości posiadają.

Dlatego nie polecamy Wam kupowania warzyw i owoców na zapas. Jeśli masz możliwość kupowania ich codziennie, tak rób. Wtedy mają najwięcej wartości. Aż 80% witaminy C ulatnia się z nich na przestrzeni 3 dni. Sporo. Zestawiając warzywa i owoce, które już trochę poleżały na półce sklepowej a potem w naszym domu, z mrożonkami, te drugie wypadają zdecydowanie lepiej. Dlaczego?

Dlatego, że mrożenie warzyw i owoców to najzdrowsza opcja ich przechowywania.

Zazwyczaj mrożone są one w sezonie, bo wówczas są najtańsze i od razu mrożone. Nie zawierają konserwantów. Ważne jest, by były mrożone w temperaturze co najmniej -18’C. Utrata witamin i minerałów podczas mrożenia jest niewielka, np. wit. C spada jedynie o 10-20%. Wychodzi na to, że często lepiej sięgnąć po mrożonki niż po świeże warzywa i owoce, gdy wiemy, że ich droga w nasze ręce trwała długo, a niestety często tak bywa. Korzystanie z mrożonych warzyw, na które aktualnie nie ma sezonu to smaczne i zdrowe rozwiązanie.

Jest tylko jeden warunek powodzenia mrożonek. O tyle, o ile producent zadba o jak najszybsze zamrożenie warzyw i owoców w odpowiedniej temperaturze, odpowiednie transportowanie ich a sklep, przechowywanie w temp co najmniej -18’C, o tyle

klient musi zadbać o ich prawidłowy, w odpowiednich warunkach,  transport ze sklepu do domu.

Nie przewoź mrożonek w zwykłej siatuni, nawet jak masz niedaleko ze sklepu do domu. To często kilkadziesiąt minut. W tym czasie już się rozmrażają, bo różnica temperatury jest zbyt duża, a wówczas rozpoczyna się droga utraty witamin. Prostym rozwiązaniem są torby termiczne wielorazowego użytku dostępne w każdym sklepie.

Nie wiecie, która firma na bank mrozi we właściwy sposób i przechowuje bezpiecznie swoje mrożonki? My wiemy. Używamy mrożonek firmy Hortex. 

Dlaczego? Bo sprawdziłyśmy, jak wygląda proces mrożenia. Napisałyśmy do firmy i poprosiłyśmy o opis produkcji ich produktów. Mamy odpowiedź.  Warzywa i owoce Hortexu pochodzą z dobrych plantacji, ekologicznych, producenci są wyselekcjonowani i nieprzypadkowi. Bardzo ważne jest to, że

plony zbierane są w odpowiednim momencie dojrzałości, dzięki czemu mają pełnię wartości odżywczych.

Poza czarną porzeczką, wszystkie owoce zbierane są ręcznie, nie maszynowo. Jeśli chodzi o warzywa podobnie, jedynie maszyny zbierają fasola szparagowa, marchew, brukselka, kukurydza, groch.

Najistotniejsze jest to, że warzywa i owoce Hortexu mrożone są 6-18 g. od zbiorów.

To mega ważne, bo jak wyżej pisałyśmy, im później, tym mniej wartości się w nich zachowa. Dalej warzywa i owoce są myte, niektóre warzywa korzeniowe są obierane, krojone. Warzywa są blanszowane, ale nie wszystkie, niektóre, jak cebula, nie wymagają tego. To ważna czynność i tylko dobrze wykonana zapewni warzywu jakość. Firma Hortex robi to właściwie i adekwatnie do asortymentu. Kolejny etap to już mrożenie.

Hortex stosuje mrożenie szokowe, czyli błyskawiczne zamrażanie w nowoczesnych tunelach chłodniczych. Polega to na zamrażaniu poprzez silny nadmuch zimnego powietrza o temperaturze ok. -30°C lub niższej.

Dzięki temu nie ma żadnych grudek lodu, jak w wielu innych mrożonkach. Ponadto i przede wszystkim, jakość warzyw pozostaje bez zmian. Tak zamrożone warzywa pakuje się i przechowuje w temp -21’C do -23’C.

Musimy wam powiedzieć, że to jedyna firma, której warzywa i owoce mrożone kupujemy. Atutem jest też ich asortyment. Mają pełną gamę mrożonek i zawsze znajdujemy to, czego szukamy.

Wiemy, zima to nie lato, gdy prosto z krzaczka zrywasz malinkę i podajesz ją maluchowi. Niemniej jednak to nie powód do monotoni na talerzach nszych dzieci i naszych.

Nadal wartościowy talerz to taki w którym znajduje się

 ½ porcji warzyw i owoców, 

¼ białka, 

¼ węglowodanów.

rys. Magda Kalina

Korzystajmy z dobrodziejstwa mrożonek, bo to bardzo wartościowe produkty, pod warunkiem, że dobrze zamrożone, przechowane i przetransportowane przez Was ze sklepu do domu.

Konsultacja merytoryczna mgr biologii, fizjolog roślin Agata Dudzińska

źródła:

https://pubs.acs.org/doi/10.1021/jf5058793

https://pubs.acs.org/doi/10.1021/jf5058793

Wpis powstał w wyniku konsultacji merytorycznej z firmą Hortex oraz pod jej patronatem:

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep