12 miesięcy+

Dziś mamy dla Was coś naprawdę pysznego! Domowa nutella, to coś więcej niż krem czekoladowy. To źródło wielu cennych składników pochodzących z kakao i orzechów laskowych. Przyznamy się Wam, że nasze dzieciństwo często słodziły smaczne kremy czekoladowe typu Nutella. Dziś na szczęście wiedza na temat składników, które znajdują się w kremach do kanapek, jest już inna i świadomi rodzice raczej starają się zwracać uwagę na skład sklepowych produktów lub przygotowywać własne kremy.

Dlatego, żeby nie „odbierać dzieciom dzieciństwa”, jak to mówią troskliwe babcie swoim wnuczętom, dziś mamy dla Was przepis na domową nutellę, która smakuje jak ta oryginalna, a nawet LEPIEJ wg nas:) !

To co, zaczynamy ?

Składniki:

  • 1 1/2 szklanki orzechów laskowych bez skórki *
  • 1/2 laski wanilii;
  • 1/2 szklanki mleka np. krowiego/ roślinnego;
  • 2 kopiaste łyżki kakao naturalnego;
  • 2 czubate łyżki płynnego miodu (ew. syropu daktylowego/ klonowego).

*Ja kupiłam orzechy laskowe prażone, bez dodatku soli i cukru, dostępne w każdym większym sklepie (są już obrane ze skórki). Jeśli kupisz orzechy laskowe ze skórką, należy je przygotować w następujący sposób: Rozgrzej teflonową patelnię, wysyp na nią orzechy i praż do momentu, aż zaczną pachnieć 🙂 Zdejmij z ognia, zawiń w bawełnianą ściereczkę i pocieraj w rękach, tak by pozbyć się skórki z orzechów.

Przygotuj blender (ja dziś testowałam najnowszy model blendera Braun Multiquick 9 (klik), o mocy 1000W, o nim opowiem Wam za chwilę). Ważne, by blender miał dużą moc, właśnie koło 1000 W, wtedy macie pewność, że orzechy zmielicie idealnie na gładki krem, a silnik Waszego blendera nie spali się przed ukończeniem pracy:)

Orzechy laskowe przesyp do malaksera dołączonego do blendera, a następnie miksuj przez około 5-8 minut z krótkimi przerwami, aż zaczną stopniowo zmieniać konsystencję na płynną (patrz na zdjęcia poniżej).

Pół laski wanilii przekrój wzdłuż. Mleko wlej do małego rondelka, dodaj otwartą laskę wanilii i doprowadź do wrzenia na małym ogniu, a następnie wyłącz palnik. Przelej mleko przez sitko, by pozbyć się kawałka laski wanilii i pozostaw do ostygnięcia.

Teraz do szatkownicy blendera dodaj zimne mleko z wanilią, 2 łyżki miodu, 2 łyżki kakao naturalnego i ponownie blenduj przez 1 minutę. Sprawdź, czy krem jest dla Was odpowiednio słodki, jeśli uważasz, że za mało, dodaj jeszcze trochę miodu. Ale nie przesadzaj:), wg mnie 2 łyżki są w sam raz.

Przełóż krem czekoladowy do czystego, szklanego słoiczka z pokrywką i przechowuj do 2 tygodni w lodówce. Pamiętaj, by zawsze nakładać krem czystym nożem, tak, by nie miał kontaktu ze śliną, masłem czy innymi produktami. To pozwoli zachować świeżość na dłużej.

Wrócę jeszcze na chwilę do sklepowych kremów czekoladowych. Nasze dzieciństwo (lata 90′) to czasy, kiedy rodzice nie zwracali uwagi na etykiety, nie martwili się o produkty, nie dlatego, że ich to nie interesowało, po prostu świadomość konsumencka wtedy była zupełnie inna. Dziś starannie czytamy etykiety, zanim podamy jakiś produkt naszym dzieciom. Nie jesteśmy szalonymi przeciwniczkami sklepowych słodyczy, ale nie mamy żadnej tolerancji dla produktów, które wmawiają rodzicom zdrowy, pożywny początek dnia pełen energii. Prawdą jest, że popularne, sklepowe kremy czekoladowe zawierają dużo, za dużo! białego cukru. Orzechy i kakao są daleko w tyle. Nadmiar cukru w organizmie działa jak narkotyk. Jest bardzo szybko wchłaniany do krwiobiegu, gdzie powoduje nagły wzrost glukozy. To z kolei wywołuje silny wyrzut insuliny, dzięki czemu glukoza jest momentalnie wchłaniana. Sama insulina nie znika z krwiobiegu od razu, co sprawia, że w krótkim czasie po zjedzeniu słodkiego kremu znowu odczuwamy głód. Ponadto spożywanie przez dzieci cukru wiąże się z ryzykiem próchnicy, nadpobudliwości, sprzyja otyłości i zmiennym nastrojom, i tak dalej… Na szczęście nasz blog odwiedzają świadomi tych zagrożeń rodzice, którzy dbają o dobrą dietę dziecka i całej rodziny. Przybijcie piąteczkę!

Co jeszcze może pomóc w kształtowaniu zdrowych nawyków i w przygotowywaniu posiłków w domu, zamiast kupowania gotowców ze sklepu o kiepskim składzie? – Najnowszy blender Braun MQ 9087 , który został wyposażony w pierwsze na rynku, ruchome w pionie ostrze oraz najmocniejszy wśród blenderów Braun, 1000-watowy silnik. Zobaczcie jak sobie radzi w kuchni, klikając tutaj.

Często pytacie nas o to, jaki blender polecamy. Dziś możemy z czystym sumieniem polecić Wam ten sprzęt. Przeczytajcie dlaczego zasługuje na uwagę:

  • Moc 1000 W – blender bez problemu poradzi sobie ze zmieleniem orzechów na masło, czy skruszeniem lodu. Silnik automatycznie dostosowuje moc do potrzeb urządzenia: zapewnia pełną moc, gdy blendujesz twarde produkty, a oszczędza energię, kiedy rozdrabnia np. miękkie owoce.
  • Pierwszy na świecie! blender z innowacyjną technologią ACTIVEBlade, która zapewnia ruch ostrzy w górę i w dół, co pozwala z łatwością zblendować wszystkie, nawet najtwardsze składniki dania, oszczędzając aż 40%* wysiłku wkładanego w pracę.
  • Regulacja prędkości Smart Speed -wystarczy mocniej nacisnąć przycisk, aby blender przyspieszył. Im mocniej naciskasz, tym większe obroty uzyskujesz. To bardzo intuicyjne rozwiązanie, które przydaje się np. gdy chcesz blendować zupę czy warzywa.
  • Przełomowe technologie PowerBell i SPLASHControl gwarantują, że blender Braun bez trudu poradzi sobie nawet z dużymi i twardymi składnikami, bez chlapania czy rozpryskiwania produktów po całej kuchni! Sprawdziłam:) Naprawdę, w końcu blendując zupę na krem moje białe kafelki w kuchni pozostały czyste, a nie w kropki:) Ponadto, ruchome ostrze ACTIVEBlade, uzupełnione systemem POWERBell PLUS umożliwiają rozdrabnianie nawet miąższu orzechów kokosowych czy korzeni imbiru.Jeżeli chcecie zobaczyć w jakie ostrza i kielichy Braun wyposażył najnowszy blender MQ 9087, koniecznie zajrzyjcie np. tutaj (klik). Jakoś jaką oferuje blender jest naprawdę wysoka, a cena (klik) nie jest wygórowana.

Wpis powstał w ramach współpracy z marką Braun, autorem porad kuchennych.