Dziś będzie kolorowo, głośno i apetycznie!

Dzięki VitaMoc.pl – jedynemu dystrybutorowi marki G21 otrzymałyśmy do przetestowania w ala’antkowych warunkach kuchennych (a same wiecie, że te z małym dzieckiem bywają różne…) blender kielichowy o turbo mocy Perfect Smoothie Vitality 1680W. Prawda, że wygląda imponująco? Występuje w różnych kolorach. Ja otrzymałam ten biały, idealnie pasujący do mojej jasne, prowansalskiej kuchni:)
Wiadomo, miło jak coś cieszy oko, ale musi być przede wszystkim funkcjonalne. Czy taki duży sprzęt dobrze sprawdzi się kuchni? Przecież mam już jeden mały, poczciwy blender do wszystkiego. Po co mi kolejny i to taki duży? Hmmm, chciałam rozwiać swoje obawy testując blender na wszystkie sposoby. Sami przeczytajcie czy mi się udało. Zapraszam na foto i video recenzję blendera kielichowego G21 Perfect Smoothie Vitality.

G21 Smoothie Vitality przed blendowaniem 4152

Blender składa się z zaledwie kilku elementów, które nawet bez czytania instrukcji można szybko połączyć. Jednak instrukcję warto przeczytać, by wiedzieć jak poprawnie korzystać z urządzenia:) Już samo opakowanie produktu oraz wykonanie świadczy o jego elegancji oraz wysokiej jakości.

20170104_135011

Kiedy przesyłka dotarła do domu, Ala była tak ciekawa nowego urządzenia, że od razu chciała je przetestować. A ja podchwyciłam temat. Po umyciu wszystkich części, zaczęłyśmy sprawdzać nasz blender kielichowy. Na pierwszy rzut poszły produkty, które akurat miałyśmy pod ręką:)

20170104_140015

Banan, marchew (tak, surowa dobrze widzicie) oraz orzechy włoskie. Przyznam, że miałam pewne obawy przed blendowaniem surowej marchwi (mój „mały” blender prędzej by spłoną niż poradził sobie z tak twardym produktem), ale po włączeniu „ON” obawy zniknęły. Wysoka moc (1680 W) i 32 00 obroty na minutę sprawiły, że w ciągu zaledwie chwili pyszny koktajl był gotowy do picia. Zobaczcie sami jak moja mała pomocnica robiła ze mną test blendera TUTAJ. (YouTube)

W kolejnych testach sprawdziłam również jak urządzenie radzi sobie z samymi orzechami, surowymi burakami, przygotowaniem smoothie z lodem i owocami. Zapewniam Was, że ten blender naprawdę ma turbo moc! Wpadłam nawet na pomysł, by zmielić kaszę jaglaną i płatki owsiane na mąkę. Oczywiście udało się to w ciągu 15 sekund:)

G21 Smoothie Vitality orzechy 4757

Testów było nam mało, więc postanowiłam, że zrobimy jakiś egzotyczny koktajl w środku zimy. Żeby nie było nudno do koktajlu chciałam dodać mleko migdałowe… domowe oczywiście.

Przepis na Domowe mleko migdałowo-rodzynkowe:

Składniki:

  • 1 szklanka migdałów blanszowanych lub w skórce (te w skórce trzeba zalać wrzątkiem, namoczyć 10 minut, a następnie obrać);
  • 1/3 szklanki rodzynek (niesiarkowanych);
  • woda żródlana.

Gdybym używała do przygotowania mleka mój stary, mały blender musiałabym poczekać minimum 12 godzin, aż migdały porządnie zmiękną. Innaczej mogłabym sobie zwyczajnie zepsuć ostrza i spalić blender przy pierwszej próbie zblendowania. Jeśli więc posiadacie w domu tylko mały, ręczny blender namoczcie 12 godzin migdały w 2 szklankach wody. Po tym czasie odlejcie „starą” wodę i zalejcie migdały świeżą źródlaną wodą (1,5-2 szklanki), dodajcie rodzynki, odczekajcie 10 minut aż rodzynki napęcznieją i zblendujcie składniki dokładnie. Natomiast jeśli posiadacie takie cacko jak ja – Blender Perfect Smoothie możecie działać od razu, nie czekając, aż migdały czy rodzynki zmiękną! Po prostu obrane migdały i suche rodzynki zalejcie wodą i zblendujcie.

Następnie przelejcie mleko przez gazę/ tetrę lub sito o małych oczkach.
Gotowe! Na naszym kanale na YouTube możecie zobaczyc jak blender miksuje mleczko. Klikajcie TUTAJ.

collage2

collage3

Tak przygotowane mleczko w całości zużyłam do zrobienia pysznego Zielonego koktajlu szpinakowo- owocowego:

Składniki:

  • 1 szklanka mleka migdałowego;
  • 1 szklanka pokrojonego w kostkę ananasa (świeży);
  • 1 banan (obrany ze skóry, opcjonalnie zmrożony 2 h w zamrażalce przed zblendowaniem);
  • 1 mango (obrane, bez pestki);
  • 1 duża garść liści szpianku (świeży);
  • 1 łyżka soku z cytryny;
  • 1 plasterek obranego imbiru;
  • 1/2 łyżeczki kurkumy.

Wszystkie składniki umieszczamy w kielichu blendera i miksujemy:) Pyszny koktajl można pić od razu lub przechowywać w lodówce przed spożyciem (max kilka godziny). Sami zobaczcie jakie to proste!

collage

collage

Na naszym kanale na YouTube możecie zobaczyć jak blender miksuje ten koktajl. Klikajcie TUTAJ.

Tego samego dnia postanowiłam również zrobić rozgrzewającą zupę na obiad. W sezonie zimowym lubimy takie warzywne kremy, ponieważ są rozgrzewające i smakują całej rodzinie. Do tej pory przed zblendowaniem ugotowanych warzyw zawsze czekałam, aż zupa trochę ostygnie, by nie uszkodzić (nie stępić) noży małego blender. Przy tym urządzeniu nie trzeba czekać na nic. Po prostu trzeba działać!

Przepis na pyszną Zupę krem z kalafiora i … pomarańczy:)

Składniki:

  • 1 mały kalafior;
  • 1 cebula;
  • 1 por (biała część);
  • 1/2 selera (korzeń);
  • 2 łyżki oleju rzepakowego;
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1.5 litra wody;
  • 1 cała pomarańcza;
  • po 1/3 łyżeczki gałki muszkat., suszonego imbiru, słodkiej papryki;
  • szczypta czarnego pieprzu i soli himalajskiej (dla starszaków i dorosłych);
  • posiekana natka pietruszki.

Warzywa umyj i obierz. Kalafior rozdziel na małe różyczki, pozostałe warzywa pokrój na duże kawałki.
W szerokim, dużym garnku rozgrzej olej i wrzuć warzywa (poza kalafiorem). Podsmażaj 3 minuty mieszając, a następnie dodaj różyczki kalafiora i jeszcze chwilkę podsmażaj. Zalej warzywa wodą i gotuj pod przykryciem 20 minut. Następnie przelej całą zawartość garnka do kielicha blendera, dodaj przyprawy: gałkę, imbir, paprykę, pieprz oraz 2 łyżki oliwy i zblenduj całość na gładki, puszysty krem. Przelej porcje zupy na talerze, posyp posiekaną natką pietruszki oraz polej świeżo wyciśniętym sokiem z pomarańczy każdą porcję zupy (1 łyżka stołowa soku na porcję).
Sok z pomarańczy doskonale przełamuje mało wyrazisty smak kalafiora:) Dorosłym oraz starszym dzieciom dopraw zupę solą himalajską.

20170108_105213

collage

20170108_120446

20170108_120500

Przyznam, że pozytywnie zaskoczyła mnie multi funkcjonalność blendera G21 Perfect Smoothie Vitality. Do tej pory duże blendery kielichowe kojarzyły mi się tylko z przygotowaniem koktajli i smoothie. Teraz już wiem, że z powodzeniem mogę za jego pomocą również:

– zblendowac zupę na krem,

– posiekać surowe warzywa,

– przygotować mleko roślinne,

– zrobić syrop z suszonych owoców,

– posiekać nasiona i orzechy, aż do uzyskania postaci jednolitej.

– ziarna zbóż np. kasze jaglaną zmielić na mąkę,

– przygotować lody owocowe.

A to wszystko za sprawą najwyższej jakości noży i dużego rodzinnego kielicha, który ma aż 2,5 l. Nie muszę się bać, że testując mój nowy sprzęt uszkodzę go, producent daje mi dwuletnią gwarancję + 2 dodatkowe lata na obudowę. Do produkcji blendera użyte zostały najlepsze, selekcjonowane podzespoły, a sam proces produkcyjny opiera się o najnowocześniejsze linie technologiczne. Dużym atutem blendera jest również jego cena. O wiele niższa niż ceny blenderów znanych firm o podobnych parametrach.
Na oficjalnej stronie interentowej dystrybutora VitaMoc.pl możecie sprawdzić wszystkie dostępne blendery stojące marki G21 oraz wyciskarki do soków oraz suszarki do owoców i warzyw.

vitamoc_asortyment

Zachęcamy !

ps1 Pewnie domyślacie się jaka jest odpowiedź na moje wątpliwości dotyczące urządzenia – tak, jestem bardzo zadowolona z nowego blendera. Czasem warto zmienić swoje przyzwyczajenia i spróbować czegoś nowego. Duży blender był takim właśnie strzałem w 10tkę! Teraz mogę w krótkim czasie przygotować pyszne napoje i zupy, a potem równie łatwo i szybko umyć kielich blendera, bo nie ma on żadnych zakamarków, w których osadzają się resztki jedzenia. Polecam!

 

ps2 … nie oddalajcie się od swoich smartphonów.. bo już niebawem konkurs- niespodzianka dla Was:) Bądźcie na bieżąco śledząc fanpage VitaMoc na Facebooku.

?????????ps3 – pisany 29 listopada po 10 miesięcznych testach blendera. Nadal jestem nim tak samo zachwycona jak w dniu pisania recenzji. Najczęściej blender używam do przygotowywania koktajlów owocowo-warzywnych, a dziś np. zmieliłam orzeszki na moje ulubione masło orzechowe. Sami zobaczcie: