leki

Wywiad z pediatrą dr. n. med. Waldemarem Gołębiowskim

z15067785Q,Dr-Waldemar-Golebiowski--zalozyciel-Wroclawskiego-Każdy kolejny krok w rozwoju dziecka, to dla rodziców wielkie wydarzenie. Rozszerzanie diety, to zdecydowanie jedno z większych. Rodzice czytają, szukają odpowiedzi na wiele nurtujących ich pytań. Boją się popełnić błąd. Specjalnie dla Was zaprosiłyśmy do rozmowy pediatrę, onkologa i hematologa dziecięcego dr n. med. Waldemara Gołębiowskiego, założyciela Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci, lekarza, który dba o zdrowie Antka. Odpowie na kilka podstawowych i najczęściej spotykanych pytań rodziców. Zapraszamy!

AA: Panie Doktorze, rozszerzanie diety dziecku, to dla rodziców wielkie wyzwanie. W natłoku informacji gubią się oni i, często źle poinformowani, popełniają błędy. Proszę powiedzieć, kiedy jest idealny czas na rozszerzanie diety dziecku i dlaczego akurat ten?. Czy dzieci karmione piersią i te karmione mlekiem modyfikowanym zaczynają w tym samym czasie?

W.G: Dzieci karmione wyłącznie piersią powinny mieć rozszerzane karmienie po 6 m.ż., podobnie jest u dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym, jednak dopuszcza się wcześniejsze od 6 m.ż wprowadzanie pokarmów uzupełniających

AA: Gdy dziecko rozpoczyna swoją przygodę z jedzeniem, na początku głównie smakuje, do brzuszka trafia niewiele, po prostu poznaje inne jedzenie niż mleko, które wciąż jest podstawą jego diety. Rodzice martwią się, że się nie najada i popadnie w anemię. Boją się, że mleko nie wystarczy na tym etapie rozwoju dziecka. Czy faktycznie tak jest?

W.G: Zapasy żelaza, z których korzysta dziecko zwłaszcza w I półroczu życia, są gromadzone głownie w III trymestrze ciąży, a największa dostępność biologiczna jest z mleka matki. Ewentualny rozwój istotnej niedokrwistości z niedoboru żelaza u dzieci urodzonych o czasie jest procesem rozciągniętym w czasie i pozwala na pewien margines potrzebny do zaakceptowania przez dziecko pokarmów uzupełniających

AA: No właśnie, jak to jest z tym żelazem w organizmie niemowlaka? Rodzice bardzo często robią badania krwi i hemoglobina dziecka zazwyczaj wychodzi lekko niższa niż podają normy. Czy to powód do paniki i czy należy suplementować dietę farmakologicznie?

W.G: Preparaty żelaza mogą być źle tolerowane przez dziecko. Wszystko zależy od stopnia niedokrwistości i zapasów żelaza. Wskazaniem do wykonywania badań są kliniczne objawy niedoboru żelaza. Podstawowe badania to morfologia krwi obwodowej, żelazo w surowicy i ferrytyna.

AA: Wiadomo, ze mleko modyfikowane ma w swoim składzie dodatkowo żelazo, ale czy to oznacza, że dzieci karmione piersią są bardziej narażone na deficyty żelaza?

W.G: Sama bezwzględna zawartość żelaza w pokarmach, nie jest jedynym elementem branym pod uwagę. Bardziej istotna jest dostępność biologiczna tzn. stopień przyswajania z pokarmu. A ta jest znacznie wyższa w wypadku mleka kobiecego.

AA: Panie Doktorze, a czy da się tak „gołym okiem” rozpoznać anemię?

W.G: Na niedokrwistość wskazują blade spojówki powiekowe, na niedobór tkankowy żelaza: sucha skóra, zła kondycja włosów, łamiące się i miękki paznokcie

AA: Skoro jesteśmy przy temacie suplementacji. Polacy kochają witaminy, wierzą w ich moc  i często nadużywają. Czy prawidłowo rozwijające się niemowlę wymaga suplementacji jakimiś witaminami, jeśli nadal pije mleko i ma zbilansowaną dietę? Jeśli tak, to jak długo powinno te witaminy brać?

W.G: Konieczna jest suplementacja vit D3 i vit z gr B (potrzebne są dla prawidłowego dojrzewania układu nerwowego) i vit C, która w postaci przemysłowej się wchłania, ale w znacznie mniejszym stopniu. 

AA: Rodzice często piszą do nas z problemami dotyczącymi przybierania na wadze ich dzieci, którym już rozszerzają dietę, czyli powyżej 6 miesiąca. Kiedy mówimy o problemie, a kiedy wystarczy poczekać i obserwować dziecko?

W.G: Złe tempo przyboru wagi może być objawem wielu chorób, ale najczęściej ma charakter przejściowych zaburzeń bez wpływu na zdrowie dziecka. Tak jest w przypadku dzieci karmionych piersią, dla których opracowano inne siatki centylowe

AA: Porozmawiajmy jeszcze o alergiach, pochylając sie głównie nad Atopowym Zapaleniem Skóry. Wiele mam karmiących piersią na bardzo długi czas podejmuje różne drastyczne wyrzeczenia, bo poinformowane zostają, ze ich dziecko ma alergię. Oczywistym jest, że to indywidualna sprawa i nie zamierzamy tu teraz diagnozować każdego przypadku, ale czy faktycznie jest to choroba XXI wieku i tak wiele dzieci na nią choruje? Jak to jest w rzeczywistości z tymi alergiami?

W.G: Zwykle pojawia się ono do 2 r. ż. ale nie ma reguł. Jest to choroba skóry, której związek z alergią może polegać na łatwiejszym przechodzeniu alergenów przez nieszczelną skórę. Ale nie ma dowodów na wywołanie przez podawanie mleka  krowiego. Przed dwoma laty opublikowano europejskie badania o najwyższym stopniu wiarygodności, tzw. randomizowane, wykazujące brak wpływu odżywiania się matek na występowania alergii u ich niemowląt karmionych piersią. Oczywiście poza spożywaniem, alkoholu.

AA: A jak w takim razie postępować, gdy pojawi się nagle alergia. Eliminować każdy produkt i zaczynać od nowa z pojedynczymi, udać się do pediatry, zrobić dziecku badania?

W.G: Przede wszystkim należy obserwować po jakich produktach spożywanych przez dziecko lub w jakich sytuacjach występują objawy alergii. Dość łatwo można powiązać biegunkę, czy wymioty ze spożywanymi  pokarmami. Natomiast atopowe zapalenie skóry to wieloczynnikowe zaburzenie integralności skóry. Nie jest oczywistym, chociaż tak nam się wydaje, że atopowe zapalenie skóry jest wynikiem alergizacji pokarmami.

AA: Kończąc nasza rozmowę, chciałybyśmy zapytać o apetyt dzieci. W myśl BLW nigdy nie zmuszamy naszych dzieci do jedzenia. Jedzą ile chcą, jak chcą i to, na co mają ochotę (oczywiście w zdrowej wersji). Uważamy, że dziecko najlepiej zna swoje potrzeby i poczucie głodu. Rodziców frustruje czasem to, że dziecko nie je tyle, ile oni by chcieli, by jadło. Czy to możliwe, by zdrowe dziecko nie kontrolowało swojego poczucia głodu i np. mimo poczucia głodu nie jadło? Na rynku obecnych jest gro suplementów, które mają na celu podnieść dziecku apetyt. Czy to dobry pomysł?

W.G: Chcę zaznaczyć, że nieznane są środki medyczne stymulujące apetyt. Część leków wykazuje jako działania uboczne zwiększenie apetytu, ale jest niedopuszczalnym ich stosowanie celem podniesienia apetytu. Natomiast na zmniejszenie apetytu może wpływać stosowanie suplementów, syropów z zawartością cukru. Zdarzają się sytuacje kiedy rodzice stosują kilka syropów jednocześnie z nadzieją na zapobieżenie infekcji lub jej skrócenie. Ilość cukru spożywanego w takich okolicznościach przez dziecko może poza samą chorobą wpływać na brak apetytu u dziecka

AA: Dziękujemy Panie Doktorze za rozmowę, a wrocławskich rodziców chcących oddać swoje dzieci pod opiekę naszemu pediatrze zapraszamy tutaj.

Pragniemy zaznaczyć, że powyższa rozmowa to jedynie wywiad, który nie zastąpi konsultacji pediatrycznej, gdy sytuacja tego wymaga.

Dr Gołębiowski nie udzieli odpowiedzi na ewentualne pytania pod postem, niemniej jednak, jeśli chcecie-komentujcie:).