Składniki:
pół szklanki ugotowanych ziaren amarantusa
pól szklanki purre dynii
jedno jabłko
1/3 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki oliwy z oliwek
jajko
2-3 łyżki mąki pełnoziarnistej np. pszennej/orkiszowej/kukurydzianej/jaglanej

Ziarna amarantusa (około 3 stołowych łyżek) płuczemy i wrzucamy do wrzątku (1,5 szklanki), gotujemy pod przykryciem prawie pół godziny. Studzimy.
Dynię (ja miałam mrożoną w kostkach z Hortexu) rozmrażamy na małym ogniu z odrobioną wody i oliwy do miękkości, ale nie rozduszamy jej zbytnio – nie chcemy papki.
Jabłko obieramy i ucieramy na grubych oczkach tarki.
W misce mieszamy: ugotowany amarantus, dynię, jabłko, cynamon, oliwę. Dodajemy rozbełtane jajko i dalej mieszamy. Konsystencja będzie bardzo rzadka więc dodajemy 2 łyżki mąki.
Rozgrzewamy suchą, teflonową patelnię (musi być dobrze rozgrzana) i łyżką nakładamy ciasto, tworząc placuszek. Obsmażamy z obu stron po kilka minut pilnując by się nie przypalił- jeśli się rozwala:) dodajmy do ciasta jeszcze trochę mąki, jednak nie za dużo, bo te placuszki mają być właśnie takie delikatne, pulchne i mięciutkie:)

 

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep