Nie wyobrażamy sobie kuchni bez miodu!

A zwłaszcza w chłodne pory roku. Ten wspaniały dar od przyrody ma nie tylko cudowne właściwości zdrowotne, ale również smakuje wybornie.

Należy jednak pamiętać, że niezależnie od tego, czy występuje w kawałku upieczonego ciasta, jest na kanapce, czy słodzi koktajl – 

MIODU NIE PODAJEMY DZIECIOM PONIŻEJ PIERWSZEGO ROKU ŻYCIA!

DLACZEGO?

Miód może zawierać małe ilości bakterii Clostridium botulinum (laseczka jadu kiełbasianego). To niezwykle trująca toksyna, która może doprowadzić do botulizmu – choroby bezpośrednio zagrażającej życiu dziecka i porażającej nerwy. Niemowlęta, z uwagi na brak w pełni wykształconej mikroflory naturalnej jelit oraz niedojrzałe komórki układu immunologicznego, są szczególnie narażone na tę chorobę. Miód to jedyny produkt spożywczy gromadzący Clostridium botulinum, dlatego

WHO, American Academy of Pediatrics i National Honey Board, Polskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci zalecają,̨ aby nie podawać́ miodu niemowlętom poniżej 12 miesiąca życia, ponieważ może u nich dojść dojść́ do rozwoju botulizmu niemowlęcego.

Nawet niewielkie ilości spor pałeczki jadu kiełbasianego mogą wywołać objawy botulizmu niemowlęcego, choroby zbliżonej pod względem przebiegu do syndromu nagłej śmierci niemowląt.

Poddanie miodu obróbce termicznej w wysokiej temperaturze też nie rozwiązuje problemu, ponieważ

Clostridium Botulinum ginie dopiero podczas obróbki kilkuminutowej w temperaturze co najmniej 121’C.

A przecież wiemy, że powyżej 40’C wartości miodu giną, pozostaje sam cukier i całe zdrowotne założenie miodu traci sens. Pozostaje sam cukier, a jak wiadomo, niemowlętom cukru nie podajemy.

Chcemy jednak podkreślić, że dla dzieci starszych (powyżej 1 r.ż.) i dorosłych miód jest całkowicie bezpieczny. Uprzedzimy Wasze pytania – kobieta w ciąży i kobieta karmiąca piersią może jeść miód.

Warto włączać miód do diety rodziny, ponieważ ma on niesamowite właściwości zdrowotne i lecznicze.

To między innymi naturalny antybiotyk, a w połączeniu z wodą doskonały lek na kaszel (nasz pediatra właśnie to najczęściej wypisuje nam w zaleceniach:)

Ważne jest jednak, by przestrzegać pewnych zasad, używając miodu.

  • Nie poddawaj miodu wysokiej temperaturze (wyższej niż 40’C). Wówczas straci wszystkie swoje wartości. Jeśli chcesz użyć go do potrawy na ciepło, np. dodać do kaszki, ostudź ją i dopiero wówczas dodaj.
  • Nie używaj do nabierania miodu tej samej łyżki, która wcześniej była oblizywana. W kontakcie ze śliną produkty spożywcze psują się.
  • Przechowuj miód w ciemnym miejscu.
  • Nie przechowuj miodu w metalowym pojemniku. Miód może przejść metalicznym smakiem. Najlepiej używaj do tego pojemnika (słoika), w którym go kupiłaś.
  • Unikaj wysokich temperatur i nasłonecznionych miejsc podczas przechowywania miodu (blisko kuchenki, kaloryfera, okno). Lodówka jest dobrym miejscem na przechowywanie miodu, ale może to być też zacieniona szafka.
  • Dbaj o to, by do miodu nie dostała się ani kropelka wody. To może doprowadzić do procesu fermentacji.

W naszych domach miód ma miejsce honorowe. Lubimy jego różne rodzaje, choć każda ma swoich faworytów. U Ani w domu zajada się najchętniej miód rzepakowy. Jest pysznie kremowy, Antek uwielbia śniadaniowe kanapki z tym miodkiem. Odkryciem jest też dla nas miód nawłociowy. To super odmiana dotąd nam nieznana, pewnie dlatego, że to rzadki miodek i trudny do pozyskania. Wzmacnia odporność i ma właściwości antybiotyczne. Do tego jest suuuuper słodki (info dla extra łasuchów;)) Ala i Zuzia lubią natomiast  lubią miód lipowy. Jest bardzo aromatyczny, ma piękną barwę i delikatny smak.

Miody dodajemy do kaszek, owsianki, smarujemy placuszki, pijemy z herbatą, smarujemy nim chleb, zagryzamy smak oleju z czarnuszki 😉 i leczymy się nim… Nasz pediatra najczęściej wystawia w zaleceniach lek „woda z miodem”, hihihi. 

Więcej o miodach  przeczytasz w TYM NASZYM WPISIE. 

A jakie miody Wam polecamy?

Te, których my używamy – miody marki Olini. Ufamy tej firmie, bo jakość ich produktów jest bardzo wysoka.