1/2 szklanki kaszy jaglanej;
1 1/4 szklanki wody;
1 łyżka ziaren amarantusa (niekoniecznie, jeśli ktoś nie ma, aczkolwiek zachęcam));
1/2 cebuli;
1/4 dużej papryki;
koperek, natka pietruszki (sporo użyłam, bo to samo zdrowie:));
jajko(można 2);
oliwa z oliwek.

Jajko ugotować na twardo.
Kaszę i amarantus ugotować do miękkości w wodzie. Cebulkę i paprykę, drobniutko pokrojone, zeszklić lekko na patelni. Pod koniec gotowania dodać je do kaszy – gotować razem do wchłonięcia wody. Powinniśmy osiągnąć gęstą konsystencję,ale nie sypką kaszę. Przełożyć do miski. Drobno porwany koper i pietruszkę wsypać do jaglanej masy-wymieszać. Pojemnik/blachę wysmarować lekko oliwą z oliwek. Jajko przekroić na ćwiartki. Wyłożyć połowę masy. Na nią, wzdłuż, poukładać ćwiartki jajka i przykryć pozostałą porcją masy. Uderzyć pojemnikiem lub blaszką o blat, tak, by masa się zbiła. Zostawić do ostudzenia i włożyć do lodówki do całkowitego zastygnięcia na kilka godzin (najlepiej na noc).
Wersję dla rodziców doprawiłam solą, pieprzem i 2 ząbkami czosnku. Ułożyłam w pojemniku część Antka, a pozostałą część pojemnika wypełniłam masą rodziców, oznaczając markerem granice.

 

 

inspiracja Jadłonomia.

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep