6,7,8 miesięcy+

Cały dziewiąty tydzień naszego blw był bardzo upalny i praktycznie poza domem. Dlatego też posiłki albo piknikowe, albo głównie mleko. Dla przypomnienia karmię/ poję piersią i wodą i niczym poza tym.

Co tam nowego u nas hmm, w sumie po staremu:) Zuzia ma rozwojowy skok, próbuje samodzielnie siadać i pełza po panelach. Jedzenie chętnie je, ale w małych ilościach. Jak małych? Nie wiem, widzę tylko, że je krótko i niektórych produktów ostatnio nie chce np. marchewki. Jej wybór:)

Nadal również nie ma zębów, wciąż mi się wydaje, że marudzi jakby zaraz miały wyjść, ale to jednak nie to. Czekamy więc dalej. Mimo, że świetnie odgryza dziąsłami, to jednak ze dwa zęby przydałyby się np. w daniach z makaronem penne. Dlatego postawiłam na kolanka ostatnio lub świderki. Zdjęć będzie mało, ponieważ jak już wspomniała, upał i urlop spowodowały, że więcej nas nie było niż byliśmy:)

Szykuję już dla Was relację z tygodnia 10 (który kończy się w niedzielę 20 sierpnia), która będzie obszerniejsza, ponieważ wystapiły pewne kłopoty. Mam nadzieję, że przejściowe:) Kolejny wpis już na początku nowego tygodnia.

 

ps przepraszamy, że nie odpowiadamy na każdy komenatarz i wiadomości prywatne, staramy się, ale uwierzcie jest ich tyle, że nie miałybyśmy chwili,by odejść od komputera. Mimo wszystko piszcie, zawsze czytamy i naprawdę staramy się Wam odpisywać:)

 

BLW TYDZIEŃ 9

Poniedziałek

1. jogurt naturalny z amarantusem ekspandowanym

2. arbuz i placuszki z kaszki manny

Cały dzień poza domem na basenie, dużo spanka i mało jedzenia jak widać.

woda

Wtorek

1.  jajko całe, ogórek zielony

2. spaghetti z mięsem mielonym z szynki i makaronem kolanka

3. maliny

woda

Środa

1. omlet, żółta papryka, czerwona papryka, pieczywo z masłem

2. arbuz nad jeziorem

3. banan

woda

Czwartek

1. jogurt naturalny z amarantusem ekspandowanym + banan

2. placki z cukinii z koperkiem – prawie nie tknięte, chyba konsystencja jej nie odpowiada. Wcześniej też nie bardzo chciała je jeść. Kilka kęsów i koniec.

3. brzoskwinia

woda

Piątek

1. kaszka manna z bananem i awokado w paskach

2. pulpety z indyka przyprawione słodką papryka w proszku i bazylią. Ziemniaki i tarta marchewka z jabłkiem (uprzedzając pytanie: tak marchewka była surowa, starta na małych oczkach tarki razem z jabłkiem i kawałkami nektarynki+ sok z cytryny. Zuzka wzięła garść surówki do ręki i do buzi. Wycisnęła sok z surówki i część wypluła. Podbała jej się konsystencja i kilka razy jeszcze spróbowała surówki. Nie mialam obaw by podać surową marchew, ponieważ to były starte kawałeczki, nie mogłoby jej zaszkodzić).

3. suchy chleb i banan.

woda

Sobota

1. omlet z awokado,  papryka, sałata, pomidor

2. zupa krem z pieczonych pomidorów, bataty

3. koktajl truskawkowo-bananowy

woda

Niedziela

1. chleb z twarożkiem naturalnym i masłem

2. zupa jak wyżej i klopsik z piątku 😛

3. jabłko

woda