Ryby to bardzo ważny produkt w diecie, a jednocześnie bardzo trudny. Polacy jedzą zdecydowanie za mało ryb. Nie lubimy ich jako naród i często tę niechęć przenosimy na nasze dzieci lub po prostu nie włączamy ich do dziecięcej diety. Nie zawsze to kwestie problemu ze smakiem ryby (a rybę można zrobić, że palce lizać). Dużo mówi się o dużym zanieczyszczeniu ryb, szczególnie tych najbardziej wartościowych: tłustych gatunków morskich. To rodzi obawy, czy ryby należy podawać dzieciom. Drugi strach, to obawa przed ościami- na to akurat jest łatwe rozwiązanie. To jak to właściwie jest z tymi rybami: warto? nie warto? I jak wybrać odpowiednią rybę i podać ją w bezpieczny sposób.
Zalecenia dotyczące spożycia ryb mówią, że powinny gościć na naszym stole 2 razy w tygodniu. Dotyczy to także niemowląt i dzieci. Dziecięca porcja ryby to wielkość dziecięcej dłoni bez palców. Spożywanie tłustych ryb minimum dwa razy w tygodniu pozwala właściwie pokryć zapotrzebowaniena DHA w organizmie.
Jeżeli nie spożywacie ryb, należy porozmawiać o tym z pediatrą by rozważyć suplementację DHA. Pamiętaj jednak, że suplementy nie zastępują zbilansowanej diety!
Białko ryby jest lekkostrawne i ma lepszy skład aminokwasowy niż białko wzorcowe (czyli pokrywające zapotrzebowanie na wszystkie aminokwasy, których nasze organizmy nie potrafią same wytwarzać). Białko ryby w niczym nie ustępuje białku pochodzącemu z drobiu i zwierząt rzeźniczych.
To znakomite źródło kwasów omega3 niezbędnych m.in. do prawidłowej pracy układu nerwowego, co szczególnie ważne jest dla młodych, rosnących organizmów. Porcja ryb zjadana 2 razy w tygodniu, w tym raz porcja ryby tłustej pokrywa w 100% zapotrzebowanie naszego organizmu na kwasy omega3.
Mięso ryb, w zależności od gatunku, zawiera mnóstwo witamin, mikro- i makroelementów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najwięcej witaminy D zawiera mięso śledzi. Witaminy z grupy B znajdziemy szczególnie w rybach chudych, np. okoniu czy szczupaku.
Witamina A korzystnie wpływająca na funkcje wzrokowe, w większych ilościach znajduje się w mięsie ryb tłustych, jak makrela, śledzie, łosoś.
Zawartość wapnia, fosforu i magnezu w rybach jest wyższa niż w mięsie. A naturalnym źródłem jodu są właśnie ryby morskie (np. dorsz czy mintaj).

Zanieczyszczenie ryb metalami ciężkimi oraz innymi substancjami, to jeden z głównych powodów, dla jakich rodzice obawiają się wprowadzania ryb do diety niemowląt. Czy jest się czego obawiać?
Rzeczywiście ryby akumulują w swoich ciałach niepożądane substancje, jak kadm, rtęć, ołów, dioksyny i inne. Ryby hodowlane, z hodowli przemysłowych, często są zanieczyszczone antybiotykami.
Według norm żywienia dla populacji Polski z 2017 roku, biorąc pod uwagę stwierdzony w Polsce poziom metylortęci i dioksyn, większość ryb można spożywać w ilościach przekraczających 1 kg tygodniowo.
Korzyści z jedzenia ryb przewyższają potencjalne ryzyko spowodowane zawartymi w nich substancjami niekorzystanie wpływającymi na organizm.
Mamy ogromny wybór gatunków ryb. Dla odpowiednio zbilansowanej diety ważne jest, by była różnorodna. Ta różnorodność odnosi się także do wyboru rozmaitych gatunków ryb: zarówno morskich jak i słodkowodnych, chudych i tłustych.
Ryzyko związane z zanieczyszczeniem ryb można zminimalizować wybierając je świadomie.
• unikaj ryb drapieżnych- kumulują zanieczyszczenia nie tylko z wody, ale także ze zjadanych organizmów
• wybieraj małe, młode egzemplarze – im ryba bardziej długowieczna, im starsza, tym więcej zdążyła zakumulować szkodliwych substancji
• ryby hodowlane wybieraj z certyfikowanych, ekologicznych hodowli – są one stale kontrolowane, więc ryzyko kumulacji antybiotyków i substancji niebezpiecznych jest znikome
• unikaj ryb z hodowli azjatyckich
• ryby z Morza Bałtyckiego nie są najlepszym wyborem, ze względu na jego skażenie i ograniczone mieszanie się wód z innymi akwenami
Najbardziej zalecane dla dzieci ryby tłuste to: łosoś (najlepiej atlantycki), makrela atlantycka.
Z ryb chudych polecane są: dorsz, morszczuk, mintaj, sola.
Natomiast ryby słodkowodne najlepsze dla dzieci to: karp, pstrąg.

Jeśli decydujecie się na zakup świeżej ryby, warto się jej przyjrzeć, by wybrać tę, która została złowiona niedawno i właściwie przechowywana. Wybierz rybę, która ma:
Jeśli zanurzysz świeżą rybę w wodzie, z pewnością opadnie ona na dno, jeśli ryba nie jest pierwszej świeżości – będzie pływać po powierzchni wody.
Pamiętaj o różnorodności- kupuj różne gatunki ryb i wybieraj ryby o mniejszych rozmiarach, młodsze.
Obserwuje się w ostatnich latach stały wzrost spożycia ryb. Przy gwałtownym wzroście populacji ludzi na świecie istnieje realne zagrożenie wyginięciem wielu gatunków, których odtworzenie nie będzie możliwe. Dlatego tak ważne jest, by świadomie wybierać ryby podczas zakupów. Wybieraj ryby z certyfikatem MSC (zrównoważone rybołówstwo) i ASC (zrównoważona hodowla).
Certyfikat MSC (Marine Stewardship Council) potwierdza, że ryba pochodzi z dzikiego, zrównoważonego połowu. Standard opiera się na trzech filarach:
Niebieskie logo MSC oznacza, że produkt pochodzi z legalnych, kontrolowanych i odpowiedzialnych połowów.
ASC (Aquaculture Stewardship Council) to „MSC dla hodowli”. Ocenia m.in.:
ASC jest bardziej wymagający niż GGN, jeśli chodzi o wpływ hodowli na środowisko i zdrowie ryb.
Znak GGN pozwala też sprawdzić konkretne gospodarstwo w portalu GGN, co zwiększa przejrzystość pochodzenia produktu.
Dotyczy tylko części gatunków hodowlanych. Gwarantuje m.in.:
To najbardziej restrykcyjny certyfikat dla ryb hodowlanych.
Jeżeli dziecko nie lubi ryb, nie zniechęcaj się. Za każdym razem, gdy przygotowujesz danie z ryby, podawaj je również dziecku, proponuj, ale nie zmuszaj do jedzenia.
Możesz np. kłaść porcję ryby dla dziecka na osobnym talerzyku. Być może pewnego dnia dziecko samo z chęcią sięgnie po rybę.
Jeśli nie jecie ryb, koniecznie rozważ z pediatrą suplementację DHA.
Mięso ryb jest delikatne i mało wyraziste, dlatego nie tylko sól, ale przede wszystkim cebula, czosnek, cytryna, zioła i inne dodatki wzbogacą jego smak i dodadzą aromatu.
Świeże zioła i przyprawy:
Ryby możesz do diety dziecka wprowadzić już od początku jej rozszerzania. Jeśli obawiasz się ości, jest na to sposób.
Nie podawaj dziecku ryb surowych, wędzonych, konserw rybnych. Ryby wędzone zawierają dużą ilość soli, nie podawaj ich niemowlakom, a dzieciom po 12. miesiącu proponuj sporadycznie jedynie małe ilości wędzonych ryb z pewnego źródła.
Zobacz nasze propozycje rybnych dań z e-booka „Na obiad”, gdzie znajdziesz proste, szybkie i zdrowe przepisy na: zupy, dania wytrawne i słodkie, obiady mięsne i rybne, wege, jednogarnkowe, bez glutenu, bez jajek i bez nabiału — idealne na co dzień i na specjalne okazje.
Smakowało? Nie smakowało? Wyszło? Nie wyszło? A może chcesz napisać na inny temat? Podziel się słowem komentarza i zdjeciem.
Komentarze (0)