12 porcji 8 miesięcy+

Przyznam się Wam, że uwielbiam takie kulinarne podróże, gdy mieszam na spontanie składniki i nie do końca wiem jaki będzie tego efekt. Ten efekt jest przepyszny! Ugotowana marchewka robi świetną robotę- nadaje babeczkom pstrokaty kolor, a skórka pomarańczowa roznosi po domu aromat zbliżających się Świąt…

Wykonanie banalnie proste, potrzebujecie:

Składniki:

  • 3/4 szklanki puree z marchwi (ok. 2 duże surowe marchewki);
  • 2 jajka;
  • 1 1/2 szklanki mąki pszennej/ orkiszowej;
  • niecała 1/2 szklanka oleju rzepakowego;
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia;
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej;
  • 1 łyżka startej skórki pomarańczowej;
  • 8 suszonych daktyli.

Wszystko macie? Do dzieła.

Jeśli nie macie akurat ugotowanej marchewki (z wody, nie z rosołu 😛 ), to ją ugotujcie. Najlepiej w małej ilości wody i w łupinach. Gotuj do miękkości, a następnie wyjmij z wody, ostudź, obierz ze skórki i zblenduj na papkę. Odmierz 3/4 szklanki marchewkowego puree.

Daktyle zalej wrzątkiem, pozostaw na 5 minut, a następnie odcedź i bardzo drobno posiekaj lub też zblenduj na papkę.

Pomarańczę umyj, a następnie sparz wrzątkiem skórkę. Zetrzyj ją na małych oczkach tarki i odmierz jedną łyżkę skórki. Pomarańczę pokrój i zjedz:) albo wyciśnij sok i wypij.

W dużej misce połącz: puree z marchewki, jajka, olej, daktyle, skórkę pomarańczową. Całość dokładnie wymieszaj łyżką. Dodaj mąkę, proszek, sodę  i ponownie wymieszaj na gładką masę.

Nakładaj do foremek na muffiny (12 sztuk) po jednej czubatej łyżce ciasta.

Opcjonalnie możesz przed pieczeniem posypać babeczki pokruszonymi płatkami migdałowymi, orzechami lub amarantusem ekspandowanym.

Piecz w 200’C z termoobiegiem na środkowym poziomie piekarnika przez 20 minut.

Smacznego!

 

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep