Baby Led Weaning jest znane coraz szerszej grupie rodziców.

Mówią o niej specjaliści z dziedziny medycyny (choć pediatrzy wciąż mało), dietetycy, logopedzi, ba, nawet aktualne zalecenia PTP mówią o BLW. Jeszcze ostrożnie i z pewną dozą nieśmiałości ;), ale mówią. Dla nas to wielka radość, że zwolenników BLW przybywa, bo to oznacza, że chcemy wychowywać nasze dzieci w zdrowiu i szacunku do nich. Jednak, mimo iż mówi się o BLW dużo, to nie zawsze zgodnie z prawdą lub… krzywo:). Powstało sporo mitów, z którymi mierzymy się na co dzień, rozmawiając z Wami. Zróbmy coś z tym i naprostujmy prawdę. Oto najczęstsze z mitów o BLW.

BLW to moda, wynalazek internetu.

To taka sama nowość, jak karmienie piersią.

Otóż, właśnie BLW jest sposobem rozszerzania diety naturalnym, a podawanie gotowych dań w słoiczkach to sztuczny twór producentów.

Może to zaskakujące, ale słoiczki nie istnieją od Adama i Ewy;) Kiedyś, kiedyś, rodzice podawali niemowlakowi to, co sami jedli. Nie było blenderów (prądu nie było), więc dzieciak chwytał i jadł. Kiedy? Czy po 6 miesiącu? A licho wie! Najpewniej wtedy, gdy był na to gotowy, umiał chwytać, kierować do buzi i w ogóle zauważał ze starzy coś tam mielą. Wówczas- bach, kradzież jedzonka od rodziców i dieta się rozszerzała. Sama. Czyli tak jak teraz nazwano to BLW. Dlatego, Kochani, BLW to nie moda XXI wieku, wymysł Anger i Piszczek, czy autorek biblii BLW Rapley i Murkett.

To stary jak świat sposób nauki jedzenia.

BLW wyklucza papki

 

No, jak wyklucza, jak kasza to papka, zupa krem to papka, budyń to papka, a i koktajl to papka. To co, zbrylić trzeba?

Dziecku proponujemy różne konsystencje, po prostu takie, w jakiej dana potrawa występuje naturalnie. Chodzi tylko o to, by nie blendować teraz naleśników czy warzyw tylko po to, by ułatwić dziecku jedzenie, bo ono takiego ułatwiania nie potrzebuje. W tym wieku zdrowe dziecko ma możliwości oralne by, np. gotowanego brokuła rozdrobnić w buzi i połknąć. Na początku może nieporadnie, ale z dnia na dzień lepiej. Nie trzeba mu papkować. Ale jeśli coś naturalnie jest papką, to dajmy dziecku.

BLW zabrania karmić dziecko

BLW zakłada szacunek do dziecka.

To nauka samodzielności. Proponujemy dziecku, by jadło samo, ale jeśli ono woli być karmione, sygnalizuje nam to, lub z jakiegoś powodu sobie nie radzi, a chce jeść, to dlaczego rodzic ma je nie nakarmić? Albo gdy zazwyczaj je samo, ale ma fantazję jednego dnia i chce być „obsłużone” przez rodzica. Wychodźmy naprzeciw potrzebom dziecka. Szanujmy je.

BLW to jedzenie w kawałkach

Najkrótsza „definicja BLW krążąca po necie i chyba najczęstsza. Bo przede wszystkim BLW to samoodstawienie się dziecka od mleka, czyli rozszerzanie diety sterowane przez dziecko i w szacunku do jego rozwoju i potrzeb. Reszta to temat poboczny. Więcej o tym TUTAJ.

BLW to metoda tylko dla dzieci kp

Co się będziemy rozwodzić nad tym tematem. Mleko to mleko. Karmisz dziecko takim, które uznałaś za najlepsze dla niego i dla siebie,i takim, które możesz podać. Kropka. Mm i kp mogą rozszerzać dietę metodą BLW

A teraz zwrot, którego nie ogarniamy na maxa.

„Jak tak robisz (dajesz papki, karmisz łyżeczką, dałaś dziecku chrupka… tralalaladupala) NIE KARMISZ GO W DUCHU BLW”

O

M

G

!

Nie wiemy, co to duch BLW i pragniemy powiedzieć, że na pewno BLW to nie jest sekta, z której kogoś się wyklucza, lub przyjmuje na warunkach całkowitego oddania.

BLW to nauka jedzenia w szacunku do naturalnego rozwoju i potrzeb dziecka. 

Natomiast, jeśli chcesz wiedzieć więcej o BLW, 

zaczynacie rozszerzanie diety,

nie wiesz, jak się do tego zabrać,

szukasz wiedzy na temat aktualnych zaleceń,

potrzebujesz informacji teroetycznych i praktycznych,

mamy dla Ciebie profesjonalny

Kurs BLW Online.

Rusza 5 edycja!

Klikaj TUTAJ, by dowiedzieć się więcej.