❗️ALAANTKOWE BODZIAKI Z MISJĄ #jembochce❗️
Nasze dzieci już w naszych bodziakach, których nie zawahamy się użyć😜. Na imprezach, w pkolu, na spacerze, w sklepie, na niedzielnym obiadku u teściowej, u lekarza… Gdzie tylko.
Ten projekt to trochę zwieńczenie wielu naszych działań. Tego, o czym piszemy na blogu, co odpowiadamy Wam na Wasze problemy, w końcu, co zawierają nasze przepisy. Chcemy uświadamiać wszystkich, że dziecko nie musi być zmuszane do jedzenia, by jadło. Co więcej. NIE POWINNO BYĆ ZMUSZANE, bo efekt tego jest odwrotny i przynosi czasami skutki smutne, w postaci problemów z jedzeniem w dorosłym życiu.
😓„Zjedz jeszcze trochę …. Jeszcze łyżeczkę” – bulimia
😓 „Ojej, upadłeś, boli? Nie płacz… masz tu cukierka” – zajadanie stresu
😓 „Jak to Ci nie smakuje? Wszyscy lubią, ty nie lubisz! Jedz!” – jadłowstręt
Że przesadzamy🤔? Niestety nie.
❓Czy ktoś z Was był kiedyś zmuszany do jedzenia? Opowiedzcie.❓
Mamy głęboką nadzieję, że ten projekt dopiero się zaczyna, a najwięcej hałasu zrobimy wkrótce.
A nasze wyjatkowe bodziaki i koszulki dla małych i dużych znajdziecie TUTAJ

PS Uwaga, uwaga😜 To nie są bodzięta do codziennej konsumpcji buraczkowej zupki, czy szpinakowego pesto🤪, ale do LANSU, KRZYKU, STROJENIA WIZYTOWEGO. Ale odpowiadając na Wasze pytania- będą kolorowe bodziaki po nowym roku👏

PS2 Nie, Tola nie spuchła🤪😂 Ani mleko chyba ocieka smalcem🤔🤣