Pierś z indyka;
Puszka mleka kokosowego (u mnie 200 ml.);
1 cebula;
Ząbek czosnku;
Pół dużej papryki;
Oliwa z oliwek;
Ryż;
Curry.

Mięso kroimy w paski (takie, żeby dzieć mógł swobodnie uchwycić), warzywa w słupki, cebulę w piórka).
Mięso cebulę, czosnek, paprykę dusimy 15 minut w małej ilości wody i oliwy z oliwek. Można zamiast chwilę podsmażyć, ale ja jeszcze unikam smażenia, jak mogę.
Wlewamy mleko kokosowe i dusimy kolejne 15 minut, tak, by sos odparował i zgęstniał. W międzyczasie gotujemy ryż, nie w wersji na sypko, ale kleisty. Aby nie katować dziecka chwytem szczypcowym:), tworzymy z niego kuleczki. Gotowe.
Ps. Ponieważ czasem potrawy wyglądają bardzo pracochłonne i ma się wrażenie, ze mój syn jest aniołem i siedzi sztywno na dywaniku, bawiąc się jedną zabawką przez 2 godziny, więc krótko napiszę, jak dziś gotowałam ten arcyprosty obiad:
Pierwsza drzemka Antka to godzina 9, więc wówczas przygotowałam warzywa, umyłam mięso, pokroiłam i wszystko wrzuciłam do jednej miski. Posypałam curry-łącznie 5 minut.
Druga drzemka godzina 13 – wrzuciłam wszystko na patelnię i dusiłam, ugotowałam ryż – łącznie 25 minut, przy czym wypiłam w tym czasie kawkę i pomalowałam paznokcie:). Gotowe!
Polecam ten obiadek, bo jak zacofana kobita dopiero odkrywam mleko kokosowe i jestem nim zachwycona!

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep