Pierwsze dziecko to przygoda oparta na intuicji i spontaniczności. Pamiętam, że przygotowywałam się do urodzenia Antka dużo wcześniej. Czułam się gotowa bardziej niż to możliwe. Miałam wszystko co trzeba. Niezbędne przedmioty, pierdółki polecane przez koleżanki, wiedzę ze szkoły rodzenia i chęć, by już było po porodzie😂 Teraz wszystko jest inaczej. Prócz chęci by było już po porodzie😂 Ta jest i teraz. Ba! Nawet większa. Zupełnie nie wiem dlaczego😜.

Szykuję się do przyjścia na świat małej dziewczynki. To dla mnie nie lada rewolucja. To dziewczynka przecież😱. Heloł! Chłopaki są takie czytelne, konretne. A dziewczynki… Zagadki z kitkami😀 Ale nic… Póki co postawiłam na wersję minimum w kwestii myślenia, JAKA ONA BĘDZIE, a maksimum w kwestii JAK NAM BĘDZIE. A będzie cudownie, zdrowo, bezpiecznie i… wygodnie. A tak… Wygodnie. Bo po Antku, jestem mądrzejsza o jedną sprawę – grunt to się wyspać, a cała reszta się ułoży😴. I nie wierzę, że jako matki, nie kiwacie teraz głową. Nie ma bata! To brak snu dokucza najbardziej i niestety jest to czynnik stały w macierzyństwie. Wstać do dziecka musisz i kropka. A wstaje się… oj, wstaje. Po jakimś czasie już jak roboty zombie. Antka karmiłam, jak wiecie, piersią. Uwielbiał to. Ja też, ale w nocy się o tym nie pamięta. Było ciężko i nie będę teraz dorabiała do tego uduchowionej wersji, że wstawałam jak na skrzydłach z wypełnionymi złotym nektarem piersiami. Byłam wykończona, choć radziłam sobie. Tym razem jednak nie chcę „sobie radzić”, a SOBIE UŁATWIĆ. Chcę cieszyć się karmieniem piersią i bliskością dziecka, a nie skupiać się na tym, jak przetrwać ten czas. Dlatego poruszyłam niebo i internet, by znaleźć przedmiot, który mi da to, czego potrzebuję. I znalazłam. Firma Chicco musi mieć serce i duszę kobiety, bo dała matkom  ŁÓŻECZKO DOSTAWNE NEXT2ME DREAM.

Pokazałam Wam je na insta story i poprosiliście o więcej informacji, i krótką recenzję, zatem – z przyjemnością, do usług. Pochwalę się moimi wyprawkowymi zdobyczami.

Pierwsze, co mnie zachwyciło, to rozmiar łóżeczka. Nie mamy willi z basenem i zanim wybudujemy nasz wymarzony domek, musimy radzić sobie na przestrzeni, jaką mamy. Wymiary łóżeczka Chicco dają mi komfort przestrzeni a dziecku wygodę.

Jednak, Dziewczyny, nie tylko to jest cudowne, ale przede wszyskim fakt, że można przystawić je do łóżka rodziców. Lekkim ruchem opuszczasz bok i bobas jest w Twoich ramionach. Nie trzeba wstawać, by sprawdzić, z jakiego powodu kwili, bo jest tuż obok Ciebie. Ta bliskość, komfort całonocnej obecności, poczucie, że dziecko jest obok, a jednocześnie w swoim łóżeczku, co pozwala Ci na zachowanie swojej przestrzeni -no, genialne! Moja mała dziewczynka da mamusi bardziej pospać, a nie trenować nocą mięśnie ud podczas wstawania.

Łóżeczko Next2me Dream ma jeszcze inne zalety. Kółka pozwalają na przemieszczanie się, a lekkim ruchem ręki, stabilne nóżki, zmieniają się w kołyskę. Zobaczcie TUTAJ te wszystkie opcje.

No dobrze, tak zaplanowałam sobie noce.  Na dzień mam jednak też coś extra. Uzupełnieniem dla Next2me Dream w dzień jest BABY HUG 4IN1

Tutaj Chicco też się spisało. Jasne, może nie jest tak, że bez tego nie przeżyjesz, ale jakże wygodniej Ci będzie. A ja czuję się warta wygody, a co! Baby Hug 4in1 to łóżeczko na bardzo skrętnych kółkach, które dają  możliwosć przemieszczania się z leżącym dzieckiem do innych pomieszczeń. Przemawia do mnie ta opcja, bo np. robiąc coś w kuchni, nie muszę biegać co chwilę do pokoju dziecka, by sprawdzić, czy wszystko ok. Dziecko może spokojnie i wygodnie drzemać w dzień tam, gdzie mama zechce, a nie tam, gdzie znajduje się łóżeczko. Przy Antku tę funkcję pełnił wózek, a teraz mam „Huga”😎 Kolejne udogodnienie? Proszę bardzo – za pomocą pedała umieszczonego na dole, zmienisz wysokość łóżeczka na najwygodniejszą dla siebie, by w każdej sytuacji widzieć dziecko.

Na pałąku zawieszone są zabawki, ale nie to jest najfajniesze. Świetnym dodatkiem są kołysanki, melodyjki i efekty świetlne, które uruchomisz za pomocą przycisków na pałąku. Super opcja do lulania😜 ale i zabawy.

Baby Hug 4in1 będziecie używać nie tylko w okresie noworodkowym czy niemowlęcym. Dosłownie lekką rączką zamienicie łóżeczko w krzesełko. Za pomocą jednego przycisku, przechylamy je lekko do pozycji półleżącej lub mocniej – do siedzącej.  Zapięte w pasy bezpieczeństwa dziecko ma w ten sposób lepszą widoczność na otaczający je świat i przede wszystkim ma w zasięgu wzroku swoją mamę. W taki sposób, bezpiecznie, może towarzyszyć nam przy różnych czynnościach domowych. Wiecie… tzw. komfortowe wieszanie prania, mycie naczyń, ogarnianie łazienki – bez stresu, co tam dziecko nawywijało w pokoju obok😉. Zerknijcie  tutaj, ten krótki filmik doskonale uzupełnia mój opis.

Zatem, kwestię spania i odpoczynku ogarnęłam. Kolejny punkt wycieczki wyprawkowej to… wiele innych przedmiotów😂, które muszę mieć albo chcę mieć. Bo z wyprawką w rzeczywistości jest tak, że kompletujemy ją adekwatnie do potrzeb swoich i dziecka, możliwości finansowych ale też i fanaberii. Tak. Matki też do nich mają prawo🙂. Zwłaszcza w okresie, gdy rzadziej kupują szpilki i torebki niż pieluchy i słodkie ubranka.

*Wpis powstał w ramach współpracy z marką Chicco