Wiecie, że nasz pediatra najczęściej na karcie informacyjnej z wizyty zamieszcza w zaleceniach picie wody z miodem? Nie ma śmichu. To najlepszy lekarz ever, w mieście i na świecie;). A tak serio, ta mikstura pojawia się „na recepcie” zawsze, gdy dziecko ma kaszel. Dr Waldek mówi, że to udowodnione naturalne lekarstwo, które wspomaga walkę organizmu z zapaleniem górnych dróg oddechowych. I faktycznie tak jest. Dlatego dziś o lekarstwie dr. Waldka:) a tak serio, pogadajmy o miodzie.

Miód pszczeli wytwarzany jest przez pszczoły z nektaru kwiatowego lub spadzi. Pszczoły zbierają go i przekazują pszczołom robotnicom. Wówczas zostaje on wzbogacony cennym enzymem pszczół. Nektar lub spadź przechowywane są w komórkach plastra. Podczas dojrzewania miód zmienia się chemicznie. Następnie jest wydobywany z plastra przez pszczelarza, odwirowany i oczyszczony z zanieczyszczeń. Po odstaniu, rozlewa się go do słoików.

To wielki skrót, bo tak naprawdę produkcja miodu to jak zaczarowana historia, w której bohaterami są genialne pszczoły.

Miód od dawna uznawany jest za cudowny produkt. W starożytności stosowano go na rany, do dezynfekcji, produkcji maści, nalewek, a nawet balsamowano nim zwłoki. Co za tym idzie, pszczoły zawsze były traktowane wyjątkowo.

Co stoi za tymi cudownymi właściwościami miodu?

„Głównymi składnikami miodu są cukry (ok. 80%) i woda (nie przekracza 20%). Niewielką ilość stanowią pozostałe składniki np. olejki eteryczne i barwniki, które nadają specyficzny smak i barwę miodu. Ponadto w miodzie występują kwasy organiczne, flawonoidy, substancje białkowe, śladowe ilości witamin oraz składników mineralnych. Zawartość tych związków zależy od rodzaju miodu.

Miód jest źródłem sacharydów o korzystnych właściwościach biologicznych, pełniących funkcje energetyczne bądź prebiotyczne.

Dotychczas zidentyfikowano ich ponad 40, z czego 2 monosacharydy (glukozę i fruktozę), 19 disacharydów, 15 trisacharydów, 4 oligosacharydy o dłuższym łańcuchu, a także dekstryny. Cukry proste stanowią zdecydowaną większość sacharydów w miodzie (nawet do 90% suchej masy). Miody o dużej zawartości fruktozy, jak miód akacjowy, krystalizują wolno, a te o dużej zawartości glukozy, jak miód rzepakowy, szybko” (www.dietetycy.org).

No dobrze, miód jest cud, ale który wybrać dla naszego dziecka? Chciałoby się powiedzieć każdy:)

Ale o każdym pisać nie będziemy, bo nam życia nie starczy. Napiszemy o tych, które my lubimy, kiedy i jak używamy.

Miód lipowy to jest klasyk każdego domu.

Nie znam babci, która nie wiedziałaby, że ten miód w domu mieć trzeba. Ten i nawłociowy mamy zawsze i zawsze to one stoją na straży powrotu do zdrowia naszych dzieci, gdy pojawiają się stany zapalne górnych dróg oddechowych. Miód lipowy działa przeciwkaszlowo, wykrztuśnie i napotnie. Istotna uwaga dla rodziców – działa nasennie i wyciszająco;) Wiecie, przyda się i Wam, gdy joga nie działa i dzieciom:) Zatem ciepłe mleczko, do tego miodzik i aaaa.

Miód  akacjowy – śliczny, płynny , łagodny i najsłodszy miód jaki znamy.

Pachnie bardzo kwiatowo, bo kwiaty akacji pachną obłędnie i tym aromatem przyciągają pszczoły. Jego płynna konsystencja sprawia, że świetnie nadaje się do osładzania potraw. Pamiętajcie tylko, że miodu nie należy poddawać wysokim temperaturom, bo traci swoje wartości. Oprócz tego, miód akacjowy wspiera walkę z infekcjami i działa przeciwkaszlowo.

Miód nawłociowy – szczerze mówiąc to nasz czarny koń.

Jest trudny do pozyskania, ale niezwykle wartościowy. Działanie antybiotyczne wzmacnia odporność i pomaga w walce z infekcjami. To ten miód najczęściej dodajemy do naszej mikstury od dra Waldka. Nigdy nas nie zawiódł. Jemy go zawsze w sezonie na gile, czyli jesienią i zimą. Warto spożywać go również podczas infekcji układu moczowego. W medycynie naturalnej, nawłoć znana jest z właściwości antyseptycznych . Jeśli jeszcze nie próbowaliście smaku i działania miodu nawłociowego, bardzo Wam go polecamy.

Pyłek pszczeli to najcudowniejsze co pszczoły nam mogły dać.

Zatrzymamy się chwilę przy nim. Wydaje się, ze to niedoceniony produkt, może dlatego, że rzadko mówi się o jego właściwościach. A pyłek pszczeli wzmacnia odporność, podności sprawność fizyczną, ma działanie przeciwzapalne.

Są badania, które wykazują, że ekstrakty pyłku mają działania antybiotyczne.

Zawiera dużo wartości, między innymi średnio 22% białka, witaminy i substancje mineralne. To wszystko sprawia, że naprawdę warto go spożywać. Aby zwiększyć jego wchłanialność najlepiej rozpuścić go w wodzie lub zmielić. Taką miksturę możecie podawać dziecku do picia, jeśli dodacie miodu i soku z cytryny, będzie to świetny napój w połączeniu z olejem z czarnuszki. A już najwygodniejszą opcją jest miód z pyłkiem pszczelim. Wystarczy posmarować na chlebek i gotowe (albo wyjadać ze słoika;)) Warto wiedzieć, że nierozdrobniony lub nierozpuszczony pyłek wchłania się tylko w około 10-15%, a rozdrobniony lub rozpuszczony od 60-80%. Różnica jest znaczna.

  • Dziecku podajemy pyłek w dawce 1-2 łyżeczek dziennie,
  • a dorosłym 3-4 łyżeczek.

Stosować go należy 1-3 miesięcy, najlepiej w okresie zimowym.

Istotną informacją będzie fakt, iż pyłek polecany jest weganom i wegetarianom, ponieważ zapewnia odpowiednią ilość witamin z grupy B.

Miód rzepakowy jest najpopularniejszym miodem w Polsce.

Lubimy ten od Olini z kilku powodów. Po pierwsze jest kremowany i świetnie się rozsmarowuje, nasze dzieci same sobie kanapki z łatwością robią.

A już genialny jest miód rzepakowy z owocami. Olini ma kilka smaków miodów rzepakowych, w zależności od użytego owocu. Nie bez znaczenia jest fakt, że te owoce też wnoszą swoje wartości, bo są liofilizowane. Prawdziwą bombą jest miód z jagodą kamczacką, czy aronią. Połączenie kwaskowatości owoców i słodyczy miodu… Mniam. Obśliniłam się;) Koniecznie spróbujcie!

Miód to produkt doskonały.

Jest przepyszny i bardzo wartościowy. Powodów do spożywania go jest mnóstwo.

Pamiętajcie tylko, by nie podawać miodu niemowlakom!

Dziecko do ukończenia roku życia niestety musi obejść się smakiem. Więcej o tym pisałyśmy w TYM wpisie. Znajdziesz tam też informacje, jak miodu używać, by zachowywał swoje wartości.

Warto starać się, by to koronkowe dzieło pszczelej pracy dawało nam maksymalne korzyści. 

No i, Kochani, szanujmy pszczoły. Zawdzięczamy im więcej niż myślimy, ale to temat na inny wpis. 

źródła:

  1. Komosinska-Vassev K., Olczyk P., Kafmierczak J., Mencner Ł., Olczyk K. (2015): Bee Pollen: Chemical Composition and Therapeutic Application. Evidence-Based Complementary and Alternative Medicine.
  2. Komosinska-Vassev K., Olczyk P., Kafmierczak J., Mencner ŇĀ., Olczyk K. (2015): Bee Pollen: Chemical Composition and Therapeutic Application. Evidence-Based Complementary and Alternative Medicine.
  3. dietetycy.org.pl

Wpis powstał pod patronatem marki Olini, producentów naszych ulubionych miodów i olejów.
Mamy dla Was stały rabat 10% na cały asortyment marki z kodem:
alaantkowe

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep