Dziś ponownie z wizytą u Alicji i Kubusia. A że dwie pary rąk to nie jedna, więc popełniłyśmy razem coś ODROBINĘ bardziej pracochłonnego, jednak jak później przyznałyśmy-wcale nie było to ani trudne ani pochłaniające czas.

Składniki:
1 kg ziemniaków(lub więcej dla większych apetytów rodzinnych:));
Mąka ziemniaczana;
Jajko;
odrobina mąki pszennej.
Ziemniaki obrać, ugotować, gorące wycisnąć przez praskę. Lekko ostudzić. Włożyć do dużej miski, podzielić na 4 części i jedną z nich wyjąć. W to miejsce włożyć mąkę ziemniaczaną w ilości brakujących ziemniaków. Dołożyć wyjętą część, dodać jajko, wyrobić ciasto. Konsystencja ciasta może wydawać się za rzadka, jednak tak właśnie powinno być. Z lekko ciepłej masy tworzymy placuszki (takiej wielkości jak dużą kulkę chcemy uzyskać), na środek nakładamy nadzienie i zamykamy, zlepiając, a następnie tworząc kulkę. Odkładamy na posypany mąką pszenną blat lub stolnicę.
Kulki rzucamy na gotującą się wodę, czekamy aż wypłyną i gotujemy jeszcze przez minutę. Przed podaniem skrapiamy oliwą z oliwek i posypujemy wybranym ziołem. U mnie lubczyk.
W wersji dla rodziców posoliłam wodę, w której gotowałam kulasy.
Nadzienia:
Cebula;
Dowolna ilość soczewicy;
Dowolna ilość cielęciny;
Oliwa z oliwek;
Zioła.
Lekko szklimy drobno pokrojoną cebulkę.
Soczewicę gotujemy wg instrukcji na opakowaniu. Blendujemy wraz z cebulką.
Mięso gotujemy w ziołach do miękkości. Blendujemy z cebulą.
Wersję dla rodziców doprawiłam solą i pieprzem oraz większą ilością cebulki.
Opcjonalnie, całe danie można polać sosem pomidorowym.

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep