Kawa kojarzy mi się z wypadem z przyjaciółką na miasto, ludźmi, spotkaniami.. . wiecie! Z życiem matki po prostu! Na zasadzie „Muszę się napić kawy”, „Znowu zimna?”, „Wpadniesz na kawę z młodym?”… 

Tak, odkąd jestem matką, kawa jest dla mnie synonimem pobudzenia (o 5.30 każdego dnia smakuje jak wino w piątek), trzeźwości umysłu (wiem, że jest rano, a nie wieczór), możliwości (pokazuje mi, gdzie przód, a gdzie tył pampersa), luksusu (gdy wypijam ją ciepłą, siedząc). Nie myśl jednak, że możesz podać mi coś innego, a ja się nie zorientuję. Owszem, wyczuję brak kofeiny kawowej nosem, a jeśli jej nie otrzymam, zabiję. Nie zaczynaj z matką.

Inaczej sprawa ma się z herbatą. Już samo słowo HERBATA, jest takie dostojne. Gdy słyszę, że ktoś kogoś zaprasza na herbatę, widzę to tylko w eleganckiej formie. Zresztą, dzieci bawiąc się w dorosłych, zapraszają się na herbatkę nie kawkę. A spotkanie to jest zawsze takie dystyngowane. Herbatka w plastikowej filiżance, enigmatyczne ciasteczka i chwyt za uszko filiżanki z odchylonym paluszkiem. Antek miał taki zestaw filiżanek i nigdy przedtem nie wypiłam tyle herbatkowej kranówy, co wtedy. Ale za to w stylu elegancja francja.

Herbata to napój wspaniały. Wiem, my Polacy go profanujemy. Łapiemy jakąkolwiek z reklamy, zalewamy torebkę wrzątkiem, góra dół, odciskamy, cytryna, cukier/miód i gotowe. W Anglii złapaliby się za głowę. Wprawdzie herbata ma swój początek w Chinach, gdzie znaleziono pierwszy krzew herbaciany, jednak kultura picia sięga szerzej. Np. w wyżej wspomnianej Anglii kult herbaty jest fenomenalny. Tea time, imbryczki, słodkości do herbatki, odchylony paluszek, piękne filiżanki… Ale my nie o tym.

W Polsce nie jesteśmy jakoś specjalnie rytualni w piciu herbaty, a szkoda. Przy odrobinie wiedzy możemy przygotowywać sobie wspaniałe herbaty, które przecież pobudzają tak samo jak kawa, do tego mają wspaniałe właściwości i smakują rewelacyjnie i różnorako.

A jak zaparzyć dobrą herbatę, jaka herbata jest dobra i jaką podać dziecku? Spójrzcie tylko, jakie cudowne narzędzia temu służą, dzbanki, szklanki, butelki, siteczka… są tak wytworne, że w tym roku pomyślałam, iż to super pomysł na prezent, zwłaszcza dla dojrzalszej części rodziny.

Prosty, ale efektowny sposób parzenia herbaty. Do dripa (górna część dzbanka) wsyp herbatę, zalej powoli liście gorącą wodą, przykryj pokrywką i zaparzaj około 3 minut, dostosowując czas do rodzaju herbaty. Naciśnij przycisk, który uwalnia napar i nalej herbatę do filiżanki. Fajne jest to, że można w nim wielokrotnie zaparzać liście. To megaelegancka forma. Można pokusić się o jeszcze wyższy stopień elegancji i zaparzyć herbatę przy gościach, postawić na stoliku Hario Largo, przynieść gorącą wodę w pięknym czajniczku i zaparzać podczas rozmowy. Dla mnie efekt wow. A ten zapach…

French Press kojarzy się głównie z parzeniem kawy, prawda? A jednak to też świetny sposób na przygotowanie smacznej herbaty. Składa się z dzbanka w kształcie szklanki i tłoczka zakończonego sitkiem. Polecam Wam parzenie w niej zielonej herbaty. Jeśli macie wśród bliskich kogoś, kto uwielbia zieloną herbatę, to idealny prezent dla niego. Parzenie właśnie takiej herbaty jest w prasce najefektowniejsze, ze względu na to, że ma ona duże ciasno zwinięte liście, które pięknie się otwierają podczas parzenia. Wystarczy, że wsypiesz ją do dzbanka, zalejesz wodą, przykryjesz ponad jej linią i poczekasz, aż liście się rozwiną. Hipnotyzujący widok. Serio. Po zaparzeniu dociśnij tłoczek do liści i rozlej napar do filiżanek.

Dla mnie absolutny hit. To forma przygotowywania orzeźwiającej herbaty na zimno. Wystarczy wsypać ulubioną herbatę, zalać ją zimną wodą i odstawić do lodówki. Uzyskamy łagodny smak, bez goryczy, a filtr w górnej części butelki zatrzyma liście w jej wnętrzu, dzięki czemu pijesz samą herbatę. Latem, ta butelka świetnie też sprawdza się do przygotowywania wód smakowych z owocami, czy świeżymi ziołami. Naprawdę świetny patent robienia herbaty w efektownej butelce. Praktyczny gadżet. I serio… To kupię sobie sama pod choinkę.

Jakie to ładne jest… Na pierwszy rzut oka, człowiek nie ma pojęcia, do czego to służy. To bardzo oryginalny zaparzacz. Składa się ze stalowego sitka i silikonowej zakrętki. Wsypujesz do niego liście herbaty, zakręcasz i umieszczasz w gorącej wodzie. Zaparzacz sobie pływa. Kiedy herbata jest gotowa, obróć zaparzacz do góry dnem, nakrętka służy za ociekacz. Lippa ma średnicę 6 cm, więc mieści się w większości kubków.

Ten sprytny zaparzacz ma specjalną przyssawkę z magnesem, dzięki której może być umieszczony na wszystkich dzbankach. Umieszczasz herbatę w zaparzaczu, dociskasz przyssawkę do pokrywki, zanurz zaparzacz w wodzie i odczekaj, aż herbata się zaparzy. Za pomocą łyżeczki podnieś kulę i przyczep ją do przyssawki, by reszta naparu swobodnie ociekała do dzbanka. To będzie mój prezent dla pewnej pani, która bardzo lubi herbaty, ale ma mało miejsca w domu. Zobaczcie, jak bardzo fajnie wygląda proces zaparzania herbaty w ten sposób TUTAJ.

A jeśli nie masz gości, tylko właśnie dziecko zasnęło, a Ty chcesz napić się DOBREJ herbaty, choć nie jest fajfoklok, proszę bardzo prosty kubeczek z zaparzaczem. Doskonałe, wytrzymałe borosilikatowe szkło i porcelanowy, piękny zaparzacz (wybór kolorów, że naprawdę do koloru bluzki można dobierać), do tego szklana pokrywka. Sposób przygotowania herbaty prościutki. Włóż sitko do szklanki, nasyp herbatę, zalej gorącą woda i przykryj pokrywką. Po zaparzeniu, wyjmij sitko i postaw je na pokrywce. Jest tylko jeden warunek! Rób to po cichu, by zdążyć ją wypić. Zobacz, jak wygląda parzenie herbaty w tym kubku TUTAJ.

Po prostu piękny! Delikatny, szklany, można by powiedzieć – kobiecy:) Czajniczek wykonany jest z wysokiej jakości szkła, dzięki czemu można obserwować proces zaparzania i zmianę barwy herbaty. Duże sitko pozwala zapewnia dobrą ekstrakcję naparu i zapewnia wygodę czyszczenia. Idealny na prezent dla teściowej:)) z pewnością ucieszysz się z długiego popołudnia u niej, pijąc wspólnie herbatkę.

Idealny do mojej białej kuchni:) Biały czajniczek, a raczej czajnik! Wykonany z emaliowanej stali nierdzewnej i drewna. Zagotujesz w nim wodę na płytach gazowych i indukcyjnych. Szeroka wylewka pozwala na zalewanie herbaty tak, aby odpowiednio wprawić susz herbaciany w ruch. Konstrukcja może posłużyć przez lata.

Słuchajcie, ja nie mówię, że parząc tak herbatę poczujecie się jak księżna Kate, ona jednak ma nieco inną sytuację niż my;). Ale prawda jest taka, że powyższe formy parzenia herbaty dają nam możliwość picia herbaty z prawdziwego zdarzenia, a nie plujki na smyczy, w których jakość składu należy wątpić. Taką herbatę możemy też parzyć dzieciom. Właśnie, często pytacie,

jaką herbatę podawać dzieciom?

Przede wszystkim, przypominamy, że niemowlakom nie podajemy niczego prócz mleka matki lub modyfikowanego i wody. Czyli herbaty też nie podajemy. Jednak po skończeniu 1 roku życia, można podać herbatkę w zimne dni, czy do ciepłego śniadania. My maluszkom rocznym najczęściej podawałyśmy herbatę

ROOIBOS 

ponieważ jest delikatna,  smaczna, ale, co ważniejsze, nie zawiera kofeiny. 

A jakie herbaty my lubimy najbardziej?

BIAŁĄ  

Meeeega relaksująca i… nie śmiejcie się… bardzo ekskluzywna (w sensie, mimo proociąganych dresów, poczujesz się jak Kate:))

ZIOŁOWĄ RELAKSUJĄCĄ 

Bajeczny cytrusowy lekko kwiatowy smak. Sprawdza się zamiast liczenia do 10;)

ZIELONĄ

Odświeżająca, może zamiast kawki…

EARL GREAY 

Klasyka… Zawsze świetna.

HERBATĘ Z RUMIANKIEM

Rozluźnia, uspokaja… brzmi jak herbata dla matki:) Ale zobaczcie jaka ona piękna. Zawartość tych saszetek to samo zdrowie.

Mamy nadzieję, że choć trochę przekonałyśmy Was do herbat, jeśli rzadko goszczą w Waszym domu. A jeśli jesteście ich fankami, być może pokazałyśmy nowe smaki i możliwości. bo wiecie…

Herbata też pobudzi matkę, ale dodatkowo potrafi uspokoić;)

A NA WSZYSTKIE HERBATY W SKLEPIE COFFEEDESK MAMY DLA CIEBIE

RABAT 20 ZŁ PRZY ZAKUPACH POWYŻEJ 129 ZŁ

Z KODEM 

ALAANTKOWEHERBATY

Wpis powstał pod patronatem marki

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep