Grzyby w diecie dziecka są ostatnio bardzo kontrowersyjnym tematem. Nawarstwiło sie wiele mitów, które nieświadomi rodzice sobie przekazują.

Rozprawmy się z nimi raz na zawsze:)

MIT 1. Grzyby są bezwartościowe i nie warto włączać ich do diety.

Staniemy w obronie kapeluszników. Grzyby bywają nazywane „leśnym mięsem”. Dzieje się tak dlatego, że prócz dużej ilości wody (około 70%), w suchej masie składają w znaczącej ilości z białka. Najwięcej go zawiera grzyb hodowlany, którym jest np. pieczarka. Borowiki zawierają go dwa razy więcej niż mięso wołowe (!). Grzyby są cennym źródłem witamin i minerałów. Zawierają m.in. miedź, potas, cynk, selen, magnez i witaminę D2, której są jedynym roślinnym źródłem. Zawierają też spore ilości witaminy B i C. Najwięcej substancji mineralnych zawierają te grzyby, które rosną na drzewach.

MIT 2. Grzyby są bardzo ciężkostrawne.

Grzyby nie są bardziej ciężkostrawne niż niektóre ciężkostrawne warzywa. Zawierają po prostu dużo błonnika, tak jak np. fasola. Jednak w niewielkich ilościach, przyrządzone odpowiednio, nie powinny sprawiać kłopotów organizmowi. Znajdą się oczywiście takie brzuchy, którym one nie posłużą, ale tak jest przecież z wieloma produktami spożywczymi. Nie jest tak, że każdy, kto zje grzyby, odchoruje to ze wzdętym brzuchem.

MIT 3. Wszystkie grzyby są szkodliwe i zakazane dla dziecka.

Dziecku co najmniej do 12 r.ż.  NIE PODAJEMY GRZYBÓW LEŚNYCH ze względu na ZBYT DUŻE RYZYKO ZATRUCIA. I nie jest argumentem, że zbierał je wujek czy tato, który na grzybach zna się jak mało kto. Ani to, że tato to grzybiarz od lat i z zamkniętymi oczami odróżni czerwony kapelusz od brązowego i w ogóle nigdy się nie pomylił, a do tego zaopatruje w grzyby całą wieś i pół miasta. Bo i ten wujek czy tato MOŻE SIĘ POMYLIĆ, a ta pomyłka kosztuje zbyt wiele i nie jest warta smaku grzyba, choćby był najpiękniejszym maślakiem czy prawdziwkiem. Nie ma takiego łowcy grzybów, który by nie mógł popełnić błędu. I o tyle o ile organizm dorosłego jakoś tam da sobie radę z tym zatruciem, to organizm dziecka jest na to za słaby. Stanowczo odradzamy takie ryzyko.

MOŻNA JEDNAK PODAĆ dziecku grzyby hodowlane takie jak pieczarki, boczniaki. Wprowadzamy je do diety dziecka tak jak inne warzywa czy owoce, jednak nie na surowo. Są smaczne, wartościowe i można przygotować z nich wiele pysznych potraw.

Na naszym blogu znajdziesz np. przepis na sos pieczarkowy do makaronu i leczo z pieczarkami

Podsumowując.

DZIECKU PODAJEMY:

PO 12 ROKU ŻYCIA NAJSZYBCIEJ GRZYBY LEŚNE 

GRZYBY HODOWLANE (np. pieczarki, boczniaki) TAK JAK WARZYWA CZY OWOCE, ALE NIE NA SUROWO 

Szczegółowo na temat grzybów przeczytasz u Gosi Jackowskiej TUTAJ

źródło:

Małgorzata Jackowska 

Zuzanna Antecka „Szpinak robi bleee”

ekologia.pl

www.dietetycy.org.pl

* zdjęcie pochodzi z tej strony.

Więcej na temat produktów zakazanych w diecie małego dziecka i tych, które są wskazane dla jego organizmu, dowiesz się z naszego

KURSU BLW ONLINE.

Już 4 marca rusza GRUPA WSPARCIA dla uczestników kursu wersji Premium.

Klikaj w zdjęcie, by dowiedzieć się więcej:

Kurs BWL online