No właśnie! Bo kto powiedział, że maluchy BLW nie mają starszego rodzeństwa, które chodzi do szkoły i własnie przeżywa coroczną tragedię końca wakacji! A może mają! I przecież o nich też trzeba zadbać.

Spróbujemy.

Drugie śniadanie do szkoły.

Kojarzy sie z kanapką i jabłkiem. Całkiem z reszta nieźle, bo przeciez kanapka może być z dobrego, pełnoziarnistego pieczywa, a w środku pomidor, ogórek, może sałata czy kiełki i kawalek nabiału lub wędliny. A na mały głód jabłko. Spoko.

Kiedy spoko nie jest? Gdy dziecko ma kanpakę z nutellą (że na pamięć i koncentrację, dobrze zacznij dzień… szklanką cukru i tłuszczu palmowego). Jak już musi byc nutella, to może skorzystajcie z wersji tutaj lub z opcji bogatszej, która znajduje się w naszej pierwszej książce.

Kiedy jeszcze pieczywo spoko nie jest? Gdy jest pączkiem, bułką słodką, czy rogalikiem z torebki z terminem przydatności do lutego 2028. Gdy do tego dodamy wodę o smaku cytryny czy innej truskawki, spełnia się koszmar żywieniowców.

A przecież można inaczej.

Że rano nie ma czasu?

Że kto by to wymyślał przy nastolatku, który w burzy hormonów raz lubi mizerię, by za chwile nią gardzić?

 

No jak to! Nas macie przecież. Na alaantkowym blogu znajduje się genialna zakładka „NA WYNOS” o tutaj

A tam… Czego tam nie ma. Co na przykład zaproponujemy:

– migdalowa kanapka 

– gofry z kaszy jaglanej

– placki twarogowe z kaszy manny

– pasta kanapkowa pomidorowy hummus

serowe muffinki z kiełkami

– amarantusowe placki o smaku pizzy

– krakersy serowe

naleśniki orkiszowe ze szinakiem

błyskawiczne pizzerki

chrupki z ciecierzycy

i wiele, wiele, wiele innych.

My nie mówimy, że teraz codziennie macie wstawać o 4 rano, by zadowolić swoje latorośle i codzienne robić im lunchboxy na wypasie. A skąd! Chodzi o to, by robić to zdrowo i z głową.

Gdy nie masz czasu na nic, zmajstruj kanapkę, ale dorzuć do tego np. orzechy, suszone morele, sezonowy owoc, czy marchewkę do pochrupania. Latem spakuj dziecku wodę a zimą herbatę do termosu. Uprzedzam pytanie. Nie, termos w szkole to nie obciach. Bo na rynku są teraz takie czaderskie termosy dla dzieci, że Twoje może jedynie zapoczątkować modę na nie.

Jeszcze pozostaje kwestia jogurtów i serków smakowych. Nie będziemy tu rzucały nazwiskami;), ale wszelkie Bausie, Banonki na zabij głoda, czy czekoladowe Bonte z magnezem na koncentracje nie pomogą  dziecku się skupić, nie dadzą witamin i energii, jak to obiecują reklamy. Gdy na nie klikniecie przeczytacie o składzie na czytajsklad.com. Brrr.

Co zatem w zamian prócz tego, co poleca czytajsklad.com?

Po prostu opcja zdrowsza, tańsza, smaczniejsza. Może pokombinujcie tak jak my tutaj? Pysznie!

Aha. Jeszcze jedno. Teraz Wasz nastolatek być może  jeszcze nie da rady (choć skoro potrafi obslugiwać ipada lepiej niz stado informatyków, tzn. że poradzi sobie z naleśnikiem i kanapką), ale kiedyś, po czasie obserwowania Was i nabywania zdrowych nawyków żywieniowych, sam będzie sobie przygotowywał takie śniadania do szkoły. A jak się dobrze zakręcicie, to może i Wam?;)

A tu przykład drugiego śniadania, jakie może wziąć nastolatek do szkoły i dorosły do pracy a w nim: jogurt naturalny i zboża ekspandowane, suszone owoce, pestki dyni, orzechy, jabłko, gruszka, kanapka migdałowa.