Jeśli zostało Wam trochę puree z dyni np. z obiadu, albo może macie kawałek świeżej dyni i nie wiecie co z niej zrobić? NIe zastnawiajce się dłużej, tylko upieczcie proste, dyniowe ciasteczka. Uwaga… zdjęcia oddają tragizm ich powstawania… zachciało mi się piec z dzieckiem…;) Czas przygotowania ok: 10 minut, czas pieczenia, 10 minut, czas sprzątania….. bezcenny:P

Składniki (zanm zaczniesz, przeczytaj do końca):

  • 3/4 szklanki puree z dyni (jeśli nie masz- obierz kawałek dyni, ugotuj do miękkości, rozgnieć widelcem, albo najlepiej zmiksuj blednerem i odciśnij nadmiar wody);
  • 3/4 szklanki gęstego syropu daktylowego (ja po prostu szklankę suszonych daktyli zalałam gorącą wdą, poczekałam, aż owoce zmiękną, odlałam nadmiar wody i zblendowałam na mus/syrop, zwał jak zwał:);
  • 1-2 szklanki maki pszennej (tak, tak, zaraz się dowiesz dlaczego:));
  • 1 szklanka mąki owsianej (lub innej ulubionej);
  • 1 łyżka proszku do pieczenia;
  • 1/2 łyżeczki cynamonu;
  • 1/4 szklanki oleju.

przygotuj dwie blachy do pieczenia i wyłóż je papierem.

1 szklankę mąki pszennej +1 szklankę mąki owsianej+ proszek+ cynamon łączymy i przesiewamy.

Puree z dyni łączymy z musem daktylowym i olejem, mieszamy.

Łączymy wszystkie składniki, mieszamy łyżką, pewnie na tym etapie ciasto będzie lejące (piszę tak, ponieważ nie wiem jak bardzo wasza dynia puści jeszcze wodę i jaki syrop z daktyli macie w domu). Wtrabiamy ciasto wciąż dosypując niewielkie ilości mąki pszennej (najlepiej też przesianej), aż do momentu gdy ciasto stanie się tak elastyczne i zwarte, że da się rozwałkować i nie będzie się kleić, ale nie przesadzajmy, by nie powstała glina:) Pewnie całą szklankę mąki na to zużyjecie:)

Rozwałkowujemy ciasto na grubośc ok 1 cm (wtedy ciasteczka będą lekko grubaśne, ale i mięciutkie, a nie wysuszone), kroimy nożem na kwadraty (mogą się lekko kleić), przekładamy na blachę zachowując odstępy i pieczemy  w 170'C (góra-dół, bez termoobiegu) na środkowym poziomie piekarnika 10-12 min. Z podanej porcji pewnie jakieś sporoe dwie blachy ciasteczek Wam wyjdą.

 

Przed włożeniem do piekarnika, ciasta można posypać np. pestkami dyni (i lekko docisnąć) i posmarować rozkłóconym jajkiem. Ale równie dobrze, można je np. tylko nakłuć widelcem w kilku miejscach i wsunąć do pieca:)

UWAGA! Nie są one super słodkie, takie ''lekko" słodkie, więc możecie od razu dodać więcej słodziwa jeśli czujecie potrzebę słodyczy:)

Stwierdzam, że najlepiej smakują na drugi dzień:) (przechowujcie je w szczelnie zamkniętym pojemniku).

 10717545_1056193351080915_107897606_n12197390_1056193281080922_1078818274_o

I zaczął się bałagan…

12182024_1056193387747578_2133981948_n 12202184_1056193241080926_1941753082_n 12182360_1056193074414276_56018976_n

Ala wybrała jesienne ptaszki, ja skupiłam się na kwadratach i prostokątach:)

Warto pozwolić dziecku pobawić się w kuchni…

12192944_1056193051080945_1039345149_o 12193123_1056193021080948_806477156_o  12185902_1056192787747638_819418600_o 12194125_1056192877747629_2079467129_o

 

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep