Składniki:(do odmierzania używaj tej samej szklanki)

3/4 szklanki utartej na małych oczkach marchewki;
1/2 szklanki zmielonych płatków owsianych (jak nie masz młynka, to nie musisz mielić, no trudno);
1/2 szklanki mąki pszennej (lub innej);
2łyżki bardzo miękkiego masłamasła;
łyżeczka proszku do pieczenia;
1 jajko;
1/3 łyżeczki cynamonu;
suszone owoce (czyli coś zamiast cukru):
namoczone ok. 15minut rodzynki (ze 2 łyżki)
namoczone ok. 15minut, a później zblendowane lub bardzo drobno posiekane 2-3 daktyle.

W dużej misce mieszamy najlepiej mikserem albo trzepaczką masło, jajko i daktyle. Dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i zmielone płatki, dalej mieszamy, dodajemy cynamon i namoczone rodzynki (oczywiście wcześniej odcedzamy z wody), a na końcu marchewkę. Urabiamy ciasto najlepiej rękoma, tak by powstała jednolita masa. Odrywamy kawałki ciasta i tworzymy małe kuleczki, które można/ nie trzeba spłaszczyć, ja nie spłaszczałam i wyszły takie pulchne kulasy:) < ciasto fajnie się formuje wilgotnymi, mokrymi od wody rękoma>.
Układamy ciasteczka na papierze do pieczenia (na blasze) i pieczemy 15min. w 180’C z termoobiegiem na przedostatniej kondygnacji piekarnika. Ciepłe smakują tak, że trudno się opanować by wszystkich nie zjeść (a jest godzina..23.15 więc to nie pora na ciacha!) 😀

Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami?
Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.
AlaantkowySklep