Tak, tak – dziś mamy dla Was bób. Nie śmiać się😜. Niby wszyscy go znają, ale wciąż jest to strączek za rzadko spotykany na polskich stołach. A to taki wartościowy smakołyk. Ma dużą zawartość bialka i kwasu foliowego. Genialny dla kobiet w ciąży (to dopisek Ani;)) Nie przegapcie go, bo sezon na tego zielepucha nie trwa wiecznie. Poza tym- to najszybsza forma sycącego obiadu. Lenistwo podpowiada nam często tę potrawę latem😀. Lubicie? 

Składniki

  • woreczek bobu (około 300g)
  • 2 ząbki czosnku
  • kilka gałązek koperku
  • 2 łyżki masła
  • opcjonalnie: jajko, kilka plastrów boczku
  • posiekany szczypiorek do posypania jajka

Zagotuj wodę w garnku.

Bób wypłucz na sitku, czosnek obierz, koperek posiekaj.  Dodaj go do gotującej się wody, wraz z czosnkiem. Doprowadź do wrzenia, zmniejsz ogień i gotuj pod przykryciem około 7 minut*. Odcedź z wody, przełóż do miseczki. Oddziel czosnek i rozgnieć go widelcem. Dodaj do bobu czosnek i masło, zamieszaj, by się rozpuściło pod wpływem temperatury bobu. Posyp koperkiem.

Jeśli boisz się podać niemowlakowi bób w skórce, zdjemij ją.

Bób podajemy w różnych wersjach.

1. Sam, okraszony masłem, czosnkiem i koperkiem. 

2. Z jajkiem sadzonym posypanym szczypiorkiem. 

3. Z jajkiem sadzonym i czipsami z boczku (plastry boczku usmażone na suchej patelni) – to wersja dla dorosłych i starszych dzieci (usatysfakcjonuje mięsożernych partnerów😜)

Dorośli mogą doprawić potrawę pieprzem i solą.

*Kwestia gotowania – im dłużej gotujesz bób, tym bardziej miękki on będzie. W miarę upływu czasu będzie stawał się mazisty i pomarszczony, zmieni również kolor – ściemnieje. Jesli chcesz zjeść bób zielony, chrupki i soczysty, gotuj go maksymalnie 7 minut.