BLW to choroba…

BLW to nie tylko zdrowe posiłki dla całej rodziny, wspólne gotowanie, bałagan i radość z pierwszego samodzielnego kęsa maluszka. BLW to także choroba, która atakuje niespodziewanie gdy zostajemy rodzicami i chcemy świadomie żywić dzieci. Choroba psychiczna:) zakrawająca o szaleństwo gdy idąc sklepową alejką odkładamy co drugi produkt, bo jego skład pozostawia wiele do życzenia… Też tak macie?:)
Jak się uchronić przed zalewającą nas chemią, dodatkami, ulepszaczami? Jest na to rada – zamiast iść na łatwiznę, kupujmy najprostsze produkty (zamiast serka z dodatkami – zwykły twaróg, zamiast kostki rosołowej – peczek włoszczyzny i zioła, zamiast mleka uht – może roślinne? itp, itd…) i nie dajmy się nabrać na etykiety wołające do nas ''z myślą o dzieciach!", "bez sztucznych barwników!" …

Na naszym blogu pokazujemy Wam mnóstwo dań, które smakiem zbliżone są do tych sklepowych, a możecie je przygotować samodzielnie w domu bez obawy o to co znajdziecie w środku, a na zaprzyjaźnionym blogu ZDROWIEJ NA CO DZIEŃ znajdziecie całe mnóstwo etykiet i tłumaczenia co jest dobre w składzie, a co może nas zabić:) Klikajcie (TUTAJ) i bądźcie na bieżąco, na profilu FB "Zdrowiej na co dzień" każdego dnia nowe przerażające:) etykiety!

Na przykład:

Kakao na dzień dobry.

Sami zobaczcie:

 

111

To nasza domowa alternatywa:

 

222

 

(KLIK na zdjęcie!)

Spójrzcie na pyszną Nutellę:))

 

11111

a to nasza alternatywa:

znutella

(KLIK na zdjęcie!)

I jeszcze tu:

 

11

a to nasza domowa alternatywa:

zbiszkopty-2B-2--225x300

(KLIK na zdjęcie!)

To co, czytamy etykiety?:)))

 

Dziękujemy stronie ZDROWIEJ NA CO DZIEŃ za przygotowanie dla nas etykiet z oceną składu produktu.

 

10923633_842628149133212_4994345105355503292_n

 

 

 

Obrazek wyróżniający pochodzi z TEJ strony.