Naszym kolejnym gościem w cyklu „okiem specjalisty” jest Pani Agata Kalina – logopeda, nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej, terapeuta i surdopedagog. Absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. Agata Kalina

Na co dzień Pani Agata pracuje w  Szkole Podstawowej nr 6 w Poznaniu jako nauczyciel i logopeda oraz w Niepublicznej Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej „Mały Piesek Zuzi”, gdzie zajmuje się wczesną interwencją logopedyczną. Pracuje także z dziećmi z niedosłuchem oraz z opóźnionym rozwojem mowy.

Prywatnie- żona i młoda mama Helenki, niepoprawna optymistka smiley

Jest Prezesem Fundacji Wspierania Rozwoju Małego Dziecka „Cali Mali”, która skupia swoje działania na wczesnej interwencji logopedycznej, wczesnym wspomaganiu rozwoju małych dzieci oraz szeroko pojętej profilaktyce logopedycznej.

Dzisiaj Pani Agata odpowie na pytania dotyczące relacji metody blw z rozwojem mowy niemowlaka.

Ala’Antkowe BLW: Czy to prawda, Pani Agato, że logopedia, to dziedzina nauki, która obok medycyny, dietetyki, również interesuje się wpływem metody karmienia na rozwój mowy?

Agata Kalina: Tak, to prawda. Logopeda to zawód, który większości z nas kojarzy się z terapią wad wymowy  u dzieci przedszkolnych lub wczesnoszkolnych. Tymczasem jedną z dziedzin szeroko rozumianej logopedii jest m.in. terapia karmienia, wczesna interwencja logopedyczna, która obejmuje pomocą dzieci już od pierwszych dni życia. Logopeda, który specjalizuje się w tym zakresie, pomoże rodzicom dzieci urodzonych przedwcześnie, ze zbyt niskim lub wysokim napięciem mięśniowym wokół jamy ustnej, dzieciom z różnego rodzaju niepełnosprawnościami oraz dzieciom, które rozwijają się prawidłowo, ale mają problemy z pobieraniem pokarmu z piersi, z butelki czy podczas rozszerzania diety – z pobieraniem pokarmów stałych lub piciem.

11222470_164425483889112_4848836302027885050_nJako logopeda oraz mama ponad rocznej córeczki, mogę z pewnością stwierdzić, że to, w jaki sposób karmimy nasze dziecko ma znaczący wpływ na rozwój jego mowy.

a’aBLW: Zacznijmy może od początku. BLW rozpoczynamy najczęściej gdy dziecko skończy 6 miesięcy, czy jest to odpowiedni czas?

Agata Kalina: Jeżeli zacząć od początku to trzeba powiedzieć, że dziecko ma najlepsze możliwości do rozwoju artykulacji, kiedy od urodzenia karmione jest piersią (przy czym najlepsze warunki osiągnie, kiedy będzie piło mleko mamy co najmniej do 8 m-ca życia). Ćwiczy bowiem od pierwszych dni swojego życia wszystkie mięśnie i narządy, który już za kilka miesięcy będzie potrzebował i używał do wypowiadania pierwszych słów.

Kolejnym etapem jest rozszerzanie diety maluszka. Można spokojnie stwierdzić, że rodzice, którzy będą trenować z dzieckiem takie umiejętności jak: odgryzanie, gryzienie, połykanie, przeżuwanie, picie z otwartego kubka – są dla swojej pociechy idealnym logopedą i stosują tzw. profilaktykę logopedyczną, czyli obniżają do minimum prawdopodobieństwo pojawienia się problemów z mową dziecka. Dlatego każdy świadomy rodzic powinien znać i rozumieć zależność między prawidłowym karmieniem, a rozwojem mowy dziecka.

Według wytycznych WHO większość dzieci w szóstym miesiącu swojego życia jest gotowa do podjęcia prób jedzenia i próbowania innych konsystencji pokarmów niż płynne. Tak rzeczywiście jest, również z punktu widzenia logopedy. Najczęściej rozpoczynamy rozszerzanie diety od papek, podawanych na łyżeczce. Ale dziś o tym czy warto pominąć ten etap, stosując metodę BLW…

a’aBLW: Pani Agato, BLW zakłada, że pomijamy etap papek. Czy postępowanie rodziców, którzy jako pierwsze produkty poza mlekiem dają np. ugotowane brokuły jest słuszne? Czy lepiej zacząć od papek? Co daje dziecku jedzenie od początku produktów stałych, a nie rozdrobnionych?

Agata Kalina: Z logopedycznego punktu widzenia nie ma nic złego w pominięciu etapu papek podawanych łyżeczką, jest to, tak jak już wcześniej mówiłam swoista profilaktyka logopedyczna. Dziecko, które nie ma jeszcze zębów, nie zacznie gryźć podanego mu pokarmu – będzie radziło sobie z tym w inny sposób: pomoże sobie rozgniatając pokarm rączkami, rozmiękczając go śliną oraz miażdżąc swoimi dziąsłami. Taka forma karmienia ma wiele zalet, między innymi znakomity wpływ na rozwój narządów mowy.
Najprościej rzecz ujmując- żeby zjeść KAWAŁEK czegoś, co dziecku smakuje, interesuje go i chce za wszelką cenę to poznać, dziecko musi się trochę napracować. Pracuje ze wszystkich sił mięśniami jamy ustnej, wargami, polikami, dziąsłami  i narządami, które odpowiedzialne są za pobieranie pokarmów, ale także za mowę.

a’aBLW: Największą obawą rodziców stosujących BLW jest zadławienie. Dziecko na początku nie radzi sobie zbyt dobrze z dużymi kawałkami jedzenia i prowokuje odruch wymiotny. Dlaczego? Czy jest to dla niego bezpieczne?

Agata Kalina: Każde dziecko w chwili narodzin posiada miejsce w jamie ustnej, gdzie uruchamia się odruch wymiotny. Czasami jest on usytuowany bardzo blisko, mama ma wtedy problem z karmieniem piersią, ponieważ drażni to maluszka i powoduje niechęć do jedzenia. Zdarza się również, że dopiero podczas rozszerzania diety orientujemy się, że każdy kawałek jedzenia powoduje odruch wymiotny. Jest to sytuacja, którą należy skonsultować z logopedą, który może poprzez masaże wewnątrz jamy ustnej „przesunąć” odruch w dalsze miejsce. Zazwyczaj jednak jest tak, że podrażnianie tego miejsca, prowadzi do samoistnego przesunięcia się odruchu wymiotnego tak, żeby nie przeszkadzał w pobieraniu pokarmów stałych.
Podając dziecku kawałki jedzenia musimy być „obecni” i pilnować, żeby nie zrobiło sobie krzywdy, szczególnie na pierwszym etapie nauki.
Bardzo często, a właściwie zawsze zdarza się, że dziecko ma odruch wymiotny lub krztusi się pokarmem. Zaczyna wtedy kaszleć, żeby pozbyć się niechcianego „gościa” z jamy ustnej . W ten sposób uczy się, poznaje nową konsystencję pokarmu.
Należy to kontrolować, dbać o to, żebaby-21167_1280 (1)by maluch stabilnie siedział i pozwolić dziecku na to, żeby spróbowało poradzić sobie samodzielnie. Po przejściu kilku takich sytuacji, będzie wiedziało co robić, kiedy zbyt duży kawałek pokarmu dostanie  się zbyt głęboko do  jamy ustnej.

a’aBLW: Wiemy juz co z produktami stałymi, przejdźmy zatem do picia. Najpierw dziecko pije mleko z piersi lub butelki. Jaki wpływ na rozwój mowy ma karmienie dziecka piersią lub butelką?

Agata Kalina: Już wcześniej wspomniałam o tym, ze ssanie piersi jest najlepszym, co możemy dziecku zaproponować w pierwszych sześciu miesiącach życia. Rozwija to jego mięśnie, które w przyszłości będą wykorzystywane do mówienia.
Podczas ssania piersi, wargi obejmują brodawkę, język cofa się, unosząc tylną cześć do podniebienia miękkiego (zamykając przepływ powietrza z nosa) i dziecko wykonuje naprzemienne ruchy- obniżając i cofając żuchwę, następnie podnosząc i wysuwając ją ku przodowi. Jest to ruch podobny do ruchu żującego. Mleko jest pobierane i przesuwane za pomocą ruchów ssących i żujących.

Z butelką sprawa wygląda inaczej, jako logopedzi znamy kilka „wad” takiego sposobu picia, dlatego jesteśmy w gronie specjalistów, którzy propagują karmienie piersią.
Podczas picia z butelki dziecko wykonuje tylko ruchy ssące, zaciska wargi wokół smoczka i wciąga policzki. Dziecko kilkakrotnie przerywa ssanie, aby nabrać powietrza, przez co utrwala sobie nieprawidłowy nawyk oddychania przez usta. Żuchwa nie przemieszcza się do przodu, wargi są zaciśnięte wokół smoczka, a policzki wciągnięte. Wyłączony jest także czubek języka. U dziecka karmionego butelką wiotczeją wargi, język leży na dole jamy ustnej- nie jest tak „ruchomy” jak przy piciu z piersi. Opóźnia się umiejętność żucia i utrwala oddychanie przez usta, które z kolei niekorzystnie wpływa na kształtowanie się szczęk i staje się przyczyną płaskiego układania języka (a tym samym sprzyja nieprawidłowemu połykaniu).  Kolejne skutki picia z butelki to nieprawidłowy zgryz. Pionizacja języka jest również utrudniona, co prowadzi do wad wymowy.

Nie uważam jednak, że każde dziecko karmione butelką będzie miało problem z poprawną wymową. Ważny jest tutaj dobór odpowiedniego smoczka, korzystanie z innych, alternatywnych sposobów karmienia, szeroko pojęta profilaktyka – ale o tym trzeba by było spisać kolejny wywiad.

a’aBLW: Z pewnością wrócimy do tego tematu w kolejnych wywiadach. Przejdźmy teraz do kolejnego problemu. Na warsztatach BLW, które prowadzimy, zawsze przypominamy rodzicom, jak ważne jest wprowadzanie do diety dziecka wody w momencie rozpoczęcia samodzielnego jedzenia. Rodzice wtedy często pytają nas „w czym podawać inne picie”? Co Pani proponuje? Zwykły kubek, niekapek, bidon z rurką? A w czym na pewni nie podawać picia?

Agata Kalina: Najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby dziecko jak najwcześniej potrafiło pić z otwartego kubka. Codzienność wygląda jednak zgoła inaczej. Jest to sposób podawania napojów, który skutkuje najczęściej tym, że i dziecko i my jesteśmy cali mokrzy i niekoniecznie zadowoleni J

Rodzice stresują się, że dziecko się zakrztusi, przez co zwlekają z nauką picia z kubka. Należy pamiętać, że najpierw uczymy dziecko pobierania pokarmu z łyżeczki, a dopiero później picia z kubka. Trening picia z otwartego kubka warto zaczynać przy pomocy małego, plastikowego kubka, który można wygiąć odpowiednio do rozmiaru warg naszego malucha (np. plastikowy kubek firmy Medela lub Doidy Cup). Równocześnie można zacząć wprowadzać bidon ze słomką, najlepiej wybrać taki, który ma w miarę krótką słomkę lub jest możliwość „podpompowania” wody lub innego napoju, żeby ułatwić dziecku pierwsze próbyJ.
Jako logopedzi- nie polecamy kubków niekapków. Takie samo zastosowania jak znane wszystkim niekapki ma wspomniany przeze mnie wcześniej bidon ze słomką (dziecko nie poleje się podczas picia).

Dziecko, pijąc z kubka niekapka nie uczy się nowych umiejętności, jest to bowiem nic innego jak ruch ssący. Jeżeli zatem dziecko pije tylko z butelki, a następnie z kubka niekapka i w ten sposób podawany jest mu każdy napój, to może to prowadzić do przetrwałego odruchu ssania, do wady zgryzu, a tym samym do wad wymowy.

a’aBLW: Dziękujemy za wyczerpującą odpowiedź. Zatem można stwierdzić, że metoda BLW  jest jakby zespołem wielu ćwiczeń logopedycznych, pomocnych dziecku w rozwoju mowy?

Agata Kalina: Można z pewnością stwierdzić, że jest to metoda wspomagająca prawidłowy rozwój mowy. Korzystając z mojego doświadczenia jako logopedy oraz mamy, polecam wprowadzać chociażby elementy metody BLW podczas rozszerzania diety naszych dzieci.

Jeżeli w jakiejś z czynności o których była mowa wcześniej- dziecko napotka problemy lub jeżeli rodzic nie jest pewny czy postępuje właściwie- zachęcam do korzystania z pomocy logopedy.l.akcji.www

a’aBLW: Pani Agato, dziękujemy bardzo za rozmowę. Rodziców małych dzieci z Poznania i okolic serdecznie zapraszamy na konsultacje logopedyczne do Pani Agaty. Szczegóły poniżej.

ŚLEDŹ NA BIEŻĄCO NOWINKI LOGOPEDYCZNE – JEŚLI SPODOBAŁ CI SIĘ WYWIAD Z PANIĄ AGATĄ
POLUB STRONĘ FUNDACJI CALI MALI NA FB!

ZAPISZ SIĘ NA BEZPŁATNE KONSULTACJE LOGOPEDYCZNE

plakat.www