BLW na wakacjach

Za moment tłumy ruszą na dłuuuuugi, czerwcowy weekend. Wy także? My będziemy ”relaksować” się w domu, wakacje muszę poczekać do lipca. Wakacje są dla nas czasem odpoczynku, ale tylko w… snach hahaha. Odpoczywać to sobie mogłyśmy jakieś 6 lat temu. Bez dzieci, bez obowiązków, bez…

Ale żeby nie było, że narzekamy. Oczywiście, że nie! Perspektywa tego, że za jakieś 15 lat urosną i już nie będą chciały z mamusią jechać na wakacje jest bardzo…optymistyczna;)

Tymczasem matko radź sobie jak umiesz. Czyli jak? Jak zorganizować BLW na wakacjach z niemowlakiem? Na co koniecznie musisz zwrócić uwagę? Poznajcie naszą subiektywną listę wskazówek i porad, które pomogą zorganizować się przed wyjazdem i na wczasach z ”dzieckiem BLW” 🙂

Tola, mistrz... pierwszego planu:)

Jak zorganizować BLW na wakacjach z niemowlakiem? Nasza lista wskazówek:

  • Wiek dziecka -Jeśli dziecko jest małe (ok 6-7 mies.) może być trudniej niż z roczniakiem czy 2 latkiem. Warto wtedy zastanowić się, czy na czas wyjazdu wolicie „odpocząć” od BLW i
    a) dawać samo mleko,
    b) np. karmić łyżeczką czy może…
    c) idziecie na żywioł i sprzątacie po posiłku również na wakacjach:)

    Inną kwestią jest to, czy dziecko nie będzie i tak domagało się posiłku stałego… Zastanów się więc jakim ”typem” jest Twój bobas i czytaj dalej:)

hotel albatros jarosławiec

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko, które poznało już „smak” samodzielnego jedzenia, nie zaakceptuje karmienia go łyżeczką, warto to sprawdzić wcześniej, jeśli wolicie na wakacjach je karmić, albo będziecie musiały podawać jedzenie, bo nie będzie warunków do samodzielności.

Jeśli dopiero przymierzacie się do blw i nie zaczęliście, to raczej wyjazd nie jest wg nas dobry momentem na rozpoczęcie. Jeśli macie taką możliwość, poczekajcie z rozpoczęciem rozszerzania diety do powrotu.

Pamiętajcie, że dzieci różnie reagują na zmiany. Sama podróż może być męcząca, a jedzenie np. w hotelu czy barze, może smakować zupełnie inaczej niż placuszki od mamy. Nie ma w tym nic dziwnego, że dziecko może odmawiać zamówionych dań, ze względu na ich nieznajomość.

Sklepowe słoiczki ratunkiem? – nasze zdanie na ich temat możecie przeczytać TUTAJ. W skrócie – jeśli Wasze dzieci je akceptują to opcja na wyjeździe jest całkiem spoko, ale uprzedzamy, że lepiej nie podawać pierwszego słoiczka na wczasach z myślą, że cały wyjazd dziecko będzie je jadło, bo co, jeśli okaże się, że kategorycznie ich nie chce? Po prostu dajcie spróbować słoiczkowego jedzenia dziecku jeszcze w domu i zobaczcie, jaka będzie reakcja.

Możecie też przygotować własne słoiczki z domowym jedzeniem. Cały post na ten temat WRAZ Z PRZEPISAMI powstał dawno temu, gdy pierwszy raz jechałam z dzieckiem nad morze i możecie go przeczytać TUTAJ.

Zanim wyjedziecie, dobrze zorientujcie się, jakie warunki czekają Was na miejscu (chyba, że jedziecie kolejny raz w znaną Wam miejscówkę). Jeśli jest to hotel czy pensjonat, zwróćcie uwagę na to, czy do dyspozycji macie:

  •  krzesełko do karmienia (i gdzie można spożywać posiłki, czy w pokoju, czy tylko w wyznaczonej jadalni),
  •  czy macie możliwość przygotowania lub podgrzania posiłku ( i gdzie – w ogólnodostępnej kuchni czy mikrofalówce 🙂 czy może w pokoju),
  •  czy macie do dyspozycji kuchenkę i garnki czy raczej musicie wziąć swoje gary,
  •  jeśli wybieracie się do miejsca, w którym wyżywienie macie w cenie, zorientujcie się, czy będą tam dania dostosowane do niemowląt oraz jak obsługa reaguje na dziecko rzucające kalafiorem w kelnera:)

Pomyślcie, czy chcecie jeść wspólnie np. na mieście czy nie wygodniej dla Was i dziecka będzie np. by najadło się w pokoju, który wynajmujecie (np. tego co mu ugotujecie), a w knajpce dostało na czas Waszego posiłku tylko jakąś przekąskę. Zwracam na to uwagę, ponieważ często sanepid informuje o tym, że np. nadmorskie knajpy nie do końca działają zgodnie z normami higieny. Zwłaszcza przy malutkich bobaskach lepiej uważać na to, co dajemy im do jedzenia z nieznanego źródła.

Z własnego doświadczenia możemy powiedzieć, że np. 13 m Alicja jadła większość posiłków na wakacjach w domku, w którym mieszkaliśmy. Jadła to, co jej zawekowałam w słoikach i podgrzałam na miejscu (mam na myśli obiady). Ale już rok później, kiedy miała skończone dwa latka, jadła to co my w nadmorskich barach:) Dla odmiany jej 7 m siostra Zuzia dostawała wybrane produkty ze szwedzkiego stołu w hotelu, w którym mieszkaliśmy. Różnica polegała na tym, że miałam do wyboru naprawdę całą gamę pokarmów np. jajka, pieczywo, warzywa i owoce, które były świeże, a jadalnia hotelowa bardzo czysta. Natomiast z roczną Alicją byliśmy skazani na opcję bez wyżywienia, więc stołowaliśmy się w restauracjach, gdzie nie miałam dostępu ani wyboru dań. Dlatego wolałam, by jadła to, co sama jej uszykowałam. Jak widzicie alternatyw jest sporo. Róbcie tak, by Wam i dziecku było wygodnie.

Jeśli chcecie uniknąć „fochów” dziecka w restauracji to:

  • nie sadzajcie dziecka w krzesełku w czasie oczekiwania na jedzenie,
  • pozwólcie dziecku wybrać danie (mam na myśli starszaków),
  • zaakceptujcie to, że dziecko może być rozproszone zbyt dużą liczbą bodźców,
  • pomóżcie w jedzeniu, jeśli dziecko Was o to poprosi,
    – możecie też wziąć dla niego/ dla niej ulubione sztućce czy talerzyk i kubek.

Wybierając jedzenie „na mieście”, zwracajcie uwagę na:

  • czas oczekiwania na danie,
  • ilość dostępnych krzesełek do karmienia oraz ich jakość i czystość,
  • poproście obsługę o umycie blatu krzesełka, nawet jeśli wygląda na czysty lub zróbcie to samodzielnie (ja tak zawsze robiłam),
  • przygotujecie swój zestaw: naczynia (jeśli dziecko chce jeść ze swoich), fartuszek, mokre chusteczki i foliową siatkę, w którą zgarniecie resztki jedzenia i wyrzucicie po posiłku.

Dla większości z Was to oczywiste, ale warto przypomnieć- posprzątajcie z podłogi po swoim dziecku:)

Często pytacie również o to jakie przekąski nadają się do auta. Żadne – PODCZAS JAZDY NIE PODAJEMY DZIECKU JEDZENIA, ale na postoju warto się posilić czymś mało brudzącym i lekkostrawnym. Możecie mieć ze sobą sklepowe przekąski, o tym jakie polecamy, przeczytacie TUTAJ lub coś z naszych przepisów z działu „NA WYNOS”.

To chyba tyle. "Kilka" drobnych BLW - wskazówek, jak to przy dziecku bywa:)

Coś byście dodały do tej listy?
Niebawem planujemy też dla Was wpis o apteczce, którą zawsze warto mieć.

A skąd my takie mądre 😛 A z doświadczenia. 6 lat macierzyństwa, łącznie 4 dzieci i dwóch mężów i doszłyśmy do perfekcji w pakowaniu, szukaniu, ustalaniu:) Nie bez znaczenia jest fakt, że znalazłyśmy już swoje idealne miejsce na wakacje z dzieciakami. W tym roku będzie to nasz czwarty! już raz w hotelu

Albatros Spa&Ski*** w Jarosławcu

Nie myślcie, że podeszłyśmy do tego miejsca tak bezkrytycznie. Sprawdziłyśmy wszystko, a im więcej chciałyśmy skrytykować, tym bardziej się zadziwiałyśmy pozytywnie. Dlatego Hotel Albatros otrzymał od nas wzorową recenzję jako hotel przyjazny BLW z warunkami i atmosferą prorodzinną. O tym przeczytacie tutaj i tutaj.

UWAGA! LAST MINUTE!

Mamy dla Was rabat 15% taniej na rodzinne wakacje w

Hotelu Albatros Spa&Ski Jarosławiec

termin 7-14 lipca 2019 r.
hasło: alaantkowe

Rezerwacji można dokonać na stronie bądź telefonicznie:

Hotel Albatros Jarosławiec, to NASZE – ALAANTKOWE miejsce na rodzinne wakacje z dziećmi.

  • To pierwszy w Polsce hotel z kuchnią serwującą w sezonie letnim dania BLW, z naszych, alaantkowych przepisów!!!

  • Oferuje „Akademię Małego Twórcy” czyli liczne animacje dla dzieci każdego dnia
  • Ma hotelowe SPA z dostępem do zabiegów, sauny i jacuzzi.

  • Ma jeden basen letni z podgrzewaną wodą i drugi, kryty (to nowość – czynny od 15 lipca 2019 r.)!
  • Zapewnia wiele udogodnień dla rodziców małych dzieci – łóżeczka, wanienki, przewijaki, nocniki, nawet wózek gondolę/spacerówkę!
  • Personel jest przyjaźnie nastawiony do dzieci i rodzin, bo właściciele sami mają dzieci i rozumieją potrzeby rodziców 🙂
  • No i perełka: mają kryty stok narciarski. Tak, dobrze przeczytałaś, narty nad Bałtykiem:)

    Zobaczcie film z Albatrosa z naszym udziałem:

Widzimy się w Albatrosie? Do zobaczenia!

Wpis powstał pod patronatem jedynego hotelu przyjaznego BLW w Polsce: