Miesiąc 1 blw Zuzi znajdziesz tutaj
Miesiąc 2 blw Zuzi znajdziesz tutaj
Miesiąc 3 blw Zuzi znajdziesz tutaj

4 miesiące blw za nami. Jak teraz wygląda nasze samodzielne jedzenie, co się zmieniło? Zapraszam do czytania, oglądania zdjęć i filmów.

Długo zabierałam się za ten wpis. Minął już czas beztroskiego macierzyństwa z leżącym tylko bobasem. Teraz gdy Zuzia skończyła 10 miesięcy jest dosłownie wszędzie. Niestety należy do tych dzieci, które dosłownie wszystko muszą wziąć do buzi, pogryźć, spróbować, wypluć 😛 na dodatek najlepiej by mama była o krok dalej, a nie w drugim końcu kuchni. Ale chociaż drzemki się wydłużyły i śpi po ok 2h godz dziennie ciągiem uff, aż się boję gdy to piszę, czy jutro jej się nie odmieni. Jak teraz wygląda nasz rytm dnia?

Przypominam, Zuzka ur się 12 grudnia 2016, skończyła już 10 miesięcy. Ma tylko 2 dolne zęby, nadal pije mleko z piersi i zaczyna stawiać kroki przy meblach.

RYTM DNIA

ok 6.30 pobudka, mleko i śniadanie koło 7.30
9.30 mleko i spanko
12.30 2 śniadanie, później mleko na żądani
14.30 obiad, znów mleko na żądanie
16.00 czasem 2 drzemka i jakaś przekąska
18.30 kolacja
kąpiel, mleko i spanko.

W nocy budzi się bardzo różnie. Czasami tylko 2 razy, czasami 4.

JEDZENIE

Z nowości Zuzka spróbowała: kiwi, mandarynki, winogrona, udka z kurczaka (chyba wcześniej dawałam z drobiu tylko indyka, ale może się mylę), chrupie pieczywo, tubki owocowe z Lidla.

Poza tym myślę, że większość produktów wprowadziłam jej do diety już wcześniej, w ciągu tygodnia jemy raczej nasze ulubione i stałe potrawy, czasem wolę ugotować „pewniak”, którym zajada się cała rodzina niż eksperymentować z nowościami.

Na śniadanie, które lubimy jeść na ciepło, bo tylko wtedy mam poczucie, że wyprawiłam Alę do przedszkola z pełnym brzuchem:) jemy zazwyczaj: jaglankę, owsiankę, kaszkę Helpa, jajecznicę, omlety różnego rodzaju, płatki z mlekiem (to akurat Ala, Zuza wtedy coś innego), czasem kanapki z pastą np. z marchewki czy twarożkiem, do picia oczywiście woda. Do kasz i kaszek dodaję zazwyczaj amarantus ekspandowany jako dobre źródło żelaza oraz owoc świeży np. gruszkę, tarte jabłko z cynamonem lub owoce suszone np. śliwki, morele, żurawinę (posiekane) albo różdżki smaku Helpa, które szczególnie Ala uwielbia jeść nawet bez niczego.

Na 2 śniadanie najczęściej pojawia się jakaś mała przekąska np. chrupiące crunchy z naszej nowej książki
z jogurtem naturalnym, albo płatki kukurydziane i suszone owoce, albo kawałek pieczywa z masłem, albo jakieś warzywa np. pomidory i papryka kolorowa. Drugie śniadanie to taka mini przekąska, bo jak już wspomniałam Zuzia obecnie nie je za wiele, więc i ja się nie wysilam na wielkie dania:)

Obiad – mięso! Jeśli nie ma mięsa mogę być prawie pewna, że Zuzia mało zje. Nie wiem dlaczego, ale upodobała sobie wszelkie pulpety, mięso mielone, itp. Ogólnie obiady zjada ze smakiem i apetytem, ale celowo też ją trochę przetrzymuję z jedzeniem przed obiadem by zgłodniała (tak  w wieku 10-11 miesięcy warto zacząć zmieniać kolejność podawania – najpierw produkty stałe, potem mleko jako uzupełnienie). Poniżej filmik na którym Zuzia ma zupę dyniową i ciecierzycę. Dzieciom, które nie lubią mięsa warto podawać gotowaną ciecierzycę i inne strączki, ponieważ jest to dobre źródło białka. Pamiętajcie tylko by rozgnieść ją w palcach przed podaniem, by uniknąć ryzyka zakrztuszenia.

MOJE DZIECKO MAŁO JE

Zuzka je bardzo różnie. Czasem mam wrażenie, że zjada naprawdę bardzo mało. Zaobserwowałam, że ma „fazy” na jedzenie i niejedzenie. Chodzi dokładnie o to, że jednego dnia np. z ochotą zjada kiwi, drugiego dnia nawet nie chce go podnieść z blatu. Co wtedy robię? Próbuję jej podać do rączki, czy nałożyć na widelec, jeśli widzę, że naprawdę nie ma na nic ochoty, po prostu ją wyjmuję z krzesełka i proponuję mleko.
Zuzia jest bardzo wymagającym dzieckiem jeśli chodzi o jedzenie, zupełnie różni się od starszej siostry Alicji również umiejętnościami. Kiedy Ala miała 10m, samodzielnie trzymała kubek i z niego piła. Zuzia owszem – potrafi trzymać i przechylać, ale woli gdy ja to robię za nią. Widelec- ostatnio najbardziej nim się fascynuje. Do tego stopnia, że zamiast rączkami woli jeść widelcem. Pokazuje rączką na nasze sztućce i domaga się widelca. Najczęściej robię tak jak na filmie. Nabijam np. makaron na widelec i podaję jej go do rączki.

Jest też bardzo niecierpliwa, z każdym kolejnym dniem coraz bardziej nielubi swoich fartuszków. Zakładam jej do każdego posiłku, ale gdy tylko zaczyna się z nim szarpać odpuszczam. Zdejmuję i je w samym ubraniu. Blw ma tę wadę, że dziecko naprawdę się brudzi, a ubrania czasem trudno doprać jeśli od razu nie są zamoczone w odplamiaczu. trudno, przeżyjemy 🙂
Do każdego posiłku podaję jej wodę, nie zapomnijcie o tym, to ważne!

Kolejną nowością, która mi się nasuwa jest fakt, że zaczęła preferować jedzenie podawane w mniejszych częściach, czyli np. pomidor pokrojony w kostkę, chleb w kwadraciki, pankejki w paskach, a nie w całości.

Czy przejmuję się tym jak i ile zjada Zuzia? Póki co nie. Wiem, że jest to całkowicie normalne, przez te 4 miesiące przeszłam z nią już różne fazy i dziwactwa, więc pewnie jeszcze nie jedna zmiana przed nami. Pisze to Wam, byście wiedziały (szczególnie mamy, które maja pierwsze dziecko), że to wszystko mija, zmienia się, jest rozwojowe i potrzebne:) Dziecko samo wie najlepiej ile chce zjeść i w jakiej formie, nasze bobasy nie są bezrozumne. Pozwólmy więc im na te momenty gorszych i lepszych dni blw:)

Jeszcze jedno- pamiętajcie o tym by jedzenie było urozmaicone i bogate w żelazo (buraki, jaja…), nawet jeśli dziecko odmawia np. awokado raz czy drugi, nie znaczy, że za trzecim razem nie wypije awokado np. w formie koktajlu. Trzeba ponad 10 i więcej prób by stwierdzić, że dziecko nie toleruje jakiegoś jedzenia.

AKCESORIA DO KARMIENIA

Fartuszki widoczne na zdjęciach – Ikea
Wodę Zuzka oczywiście pije w Doidy Cup , a je na …blacie:)


Talerze – czasem podaję jej jedzenie na macie ezpz lub na talerzu z Ikea, jednak póki widzę, że wtedy bardziej interesuje się samym naczyniem niż jedzeniem, odpuszczam. Na zastawę stołową jeszcze przyjdzie czas:)
Sztućce – małe, zwykłe widelce do ciasta albo widelec z Ikea.

 

na koniec moje ulubione ostatnio zdjęcie: