Zanim wsiądziesz do samochodu z rodziną, przeczytaj.

Plan zawsze jest jeden. Zmienić otoczenie. Zrelaksować się. Zresetować myśli. Odpocząć. Wiadomo, w domu, choćby nam palm nawieźli i drinki w kokosach podawali, podczas gdy my leżelibyśmy na różowym pelikanie – nie ma siły – nie odpoczniemy. Dlatego – wyjeżdżamy. Ahoj przygodo! Zanim to jednak nastąpi, czeka nas „super przyjemna” akcja pakowanie i podróż. Lubicie to, prawda? Dzika rozkosz dzielnych prób zmieszczenia naszego domu w walizkach. Bo przecież się przyda… to i to, i tamto, i owo, i jeszcze kombinerki, bo a nuż…

I teraz wchodzimy my. Całe na biało;) i mówimy Ci, weź co zechcesz, nawet i panią z mięsnego, kundelka z parku, kożuch…. Jest tylko jedno ale.

NIE PAKUJ TEGO DO SAMOCHODU!

Dlaczego? To bez sensu! Od tego mamy samochód!

Zgadza się, ale chcemy Ci dziś powiedzieć, jak z niego bezpiecznie korzystać i sprawić, że zdrowo i cało dojedziecie na urlop.

BAGAŻE

Rodzice to istoty przydasiowe. Serio. Wyjeżdżając na urlop, są gotowi na każdą opcję życiową. Przymrozki, odwilż, zaspy, gradobicie… ubrania na każdą ewentualność być muszą. Kolejna rzecz, która musi być kompletna – apteczka. Zazwyczaj wraca nienaruszona, ale… Ale, ale… Musi na urlop z nami jechać. A w niej farmaceutyki na rozwolnienie, zatwardzenie, poparzenie, odmrożenie, katar rzadki, katar gęsty, na gorączkę, na owsiki, na alergię, na zatrucie, na odwodnienie, na komary, kleszcze, osy, na kaca (gdybyśmy jechali bez dzieci, to by wystarczyło;))… na WSZYSTKO. My zabieramy jeszcze inhalator, aspirator i komplet bandaży oraz plastrów. I nie chodzi o to, by teraz oceniać, czy to ok, czy nie ok. Chodzi o to,

BY ZAPAKOWAĆ TO TYLKO DO BAGAŻNIKA,

A NIE DO WNĘTRZA SAMOCHODU.

Wnętrze samochodu musi być wolne o przedmiotów ciężkich i kropka. Dlatego nie upychamy toreb pod siedzenie, walizek pod nogi itp.  Czy wiecie co stanie się z bagażem, podczas wypadku? To on może nas uszkodzić, a nie sama kolizja.

To teraz jak rozwiązać problem?

  • Opcja pierwsza – pohamuj zapędy wynoszenia całego domu i zwróć uwagę na to, że mamy XXI wiek i teraz wszystko, a nawet więcej, kupisz na miejscu. Zatem weź tyle, ile zmieści Ci się do bagażnika.
  • Opcja druga – spakuj większą część bagaży 2 dni przed wyjazdem i nadaj je kurierem do ośrodka, do którego się wybieracie. Pozostałe rzeczy spakuj do bagażnika. Proste, wygodne, bezpieczne.
  • Opcja trzecia – Bagażnik dachowy to praktyczne rozwiązanie. Nie chcesz kupować? Wypożycz. Największe to prawie 610 l i 75kg ładowności. Sporo drobiazgów się zmieści.

Masz hak? Przyczepka to ciekawy pomysł, ale lepszy to boxy na hak holowniczy. Dodatkowe 300 l  i 50 kg

Pakowanie rozpocznij od najcięższych przedmiotów – ułóż  je na samym dnie bagażnika i maksymalnie przesuń w stronę oparcia tylnego siedziska. W momencie uderzenia nie wpadną jako pierwsze do kabiny pasażerów i nie poturbują osób tam siedzących. Pakuj tak, aby bagaże nie wystawały ponad linię oparć.

Zobacz, co się stanie, gdy źle zapakujesz bagaże KLIK.

GADŻETY NA PODRÓŻ DLA DZIECI

Podróżujemy z dziećmi. Wiemy, jak wielkie to wyzwanie. Sama logistyka przyprawia o zawrót głowy. Na miesiąc przed już się zastanawiamy, jak to zrobić, by dojechać w zdrowiu psychicznym naszym i dzieci. Dodam, że nam droga nad morze zajmuje około 8-9 godzin. Pod koniec się zastanawiam, dlaczego do cholery sama nie nadałam się kurierem (albo dzieci:)). Tak czy siak chcemy dziecko jakoś zająć. Dlatego zabieramy zabawki, zabijacze czasu, kolorowanki, gry, tablet… No i ok. Każdy pomysł dobry, jeśli skuteczny, jednak…

ZABAWKI DLA DZIECKA ZABIERANE DO SAMOCHODU

MUSZĄ BYĆ MIĘKKIE.

Podobnie jak bagaże, takie przedmioty są podczas kolizji niebezpieczne dla nas. Dlatego ok będą pluszaki, materiałowe grzechotki, miękkie gryzaki, ale nie plastikowe, ciężkie zabawki. Jeśli zależy Ci na tym, by puścić dziecku bajkę w telefonie lub ipadzie, nie dawaj mu go do ręki. Są specjalne organizery, które przytrzymają i jednocześnie zabezpieczą sprzęt, np. taki (klik)

JEDZENIE

Tutaj krótko.

W SAMOCHODZIE NIE JEMY.

Niemowlakom ABSOLUTNIE nie podajemy jedzenia podczas drogi, bo w przypadku zadławieia nie będziemy w stanie zareagować odpowiednio szybko. Czas, który stracimy na odpinanie siebie, przejście z jednej strony samochodu na drugą, odpięcie dziecka i wyjęcie go z fotelika… bezcenne sekundy. Zasada niejedzenia obowiązuje w każdym przedziale wiekowym. Od tego są przerwy, które i tak należy robić co około 2,5 godziny, bo dziecko nie może za długo przebywać w foteliku bez pauzy. Co z wodą? To samo. Pijemy podczas przerwy. Tutaj dodatkowym problemem jest ciężar butelki z wodą. Jest niebezpiecznym przedmiotem wewnątrz samochodu. Przy prędkości 90 km/h, podczas hamowania, litrowa butelka wody mineralnej waży aż 202 kg

SEN

Najbardziej wymarzona czynność przez rodziców dla nich samych i dla ich dzieci. Jednak i tu obowiązują pewne zasady.

Pilnujemy, by głowa dziecka znajdowała się zawsze w zagłówku,

a my nie kładziemy się na kanapę, nie przesuwamy pasa, nie zaginamy go, nie kładziemy nóg na deskę rozdzielczą.

Aby zwiększyć wygodę spania możemy użyć poduszki stablizującej (klik), która utrzymuje głowę w pionie, zapewniając jednocześnie wygodę i bezpieczeństwo. My jeździmy w dalekie trasy zazwyczaj na noc (jeden warunek – wyspany, wypoczęty kierowca). To nasza metoda na „przeżycie podróży”. Dlatego nasze dzieci podróż w znacznej części przesypiają. Ta poduszka bardzo nam się sprawdza. Ja też z niej korzystam, tylko, rzecz jasna, z większego rozmiaru.

Spanie ułatwiają też foteliki montowane tyłem. Mają większe możliwości wychylenia niż foteliki przodem. Nie dość ze bezpieczniejsze i wygodniejsze, to załatwiają problem spania i opadającej głowy.

PASY I FOTELIK

Może i banał, ale napiszemy.

Dorośli zapinają się w pasy! Dorosły pasażer nie trzyma nóg na desce rozdzielczej, opiera się o oparcie.

DZIECI JEŻDŻĄ W FOTELIKU, NAJDŁUŻEJ JAK SIĘ DA TYŁEM DO KIERUNKU JAZDY.

A my wiemy, że się da! Antek jeździł tyłem do 5 roku życia, o czym przeczytacie więcej w TYM wpisie.

Aktualnie tyłem jeździ Tola (8 m.) w foteliku Klippan Kiss2 Plus  i Zuzia (2,5 roku) w foteliku Klippan Century. Więcej o tych fotelikach przeczytasz TUTAJ. Ala jeździ aktualnie w fotelu BeSafe iZi Flex S Fixa Antek  Fotelu Britax Romer Kidfix II XP SICT w  Jeśli martwisz się, że nie będziesz kontrolować dziecka, które siedzi w samochodzie tyłem, pomoże Ci w tym lusterko do obserwacji dziecka (klik).

Pamiętaj, jeśli pozwalasz starszakowi samemu zapinać sobie pasy,  sprawdź, czy to zrobił i jak to zrobił!

Na urlop jedziemy, by wypocząć, ale nie stawiajmy wszystkiego na jedną kartę na zasadzie „inni tak robią, to i nam nie zaszkodzi”. W podróży bezpieczeństwo to sprawa priorytetowa i naprawdę warto mieć na uwadze fakt, że możemy zminimalizować ewentualność wypadku czy uszczerbku na zdrowiu podczas kolizji.

Spakuj mądrze bagaże, a to, co masz w środku auta pochowaj w organizery i przypnij pasami. Schowaj tam telefony, tablet, klucze, butelki z wodą. Podczas uderzenia to naprawdę niebezpieczne przedmioty. Zobacz TUTAJ.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat bezpiecznej podróży samochodem, klikaj TUTAJ.

Na koniec kilka uwag, które, może oczywiste, jednak warte przypomnienia:

  • zrób przegląd samochodu przed wyjazdem,
  • sprawdź ciśnienie w oponach,
  • zadbaj o płyn do spryskiwaczy,
  • czyść nie tylko szyby, ale i klosze (przyda się spray i ręczniki papierowe),

JAKO KIEROWCA MYŚL NIE TYLKO ZA SIEBIE, ALE I ZA INNYCH KIEROWCÓW. TO, ŻE TY JEŹDZISZ ZGODNIE Z PRZEPISAMI, NIE OZNACZA, ŻE INNI NIE POPEŁNIAJĄ BŁĘDÓW.

BĄDŹ CZUJNY!

Opieka merytoryczna nad tekstem