http://alaantkoweblw.blogspot.com/2015/02/bezglutenowe-pankejki-z-kaszy-gryczanej.html


Składniki:
1/2 szklanki kaszy gryczanej niepalonej;
1, 5 szklanki wody;
1 mały, banan;
1 jajko;
dodatki do wyboru:
1 łyżka rodzynek lub 2 daktyle; 2 łyżki twarogu, 1 łyżeczka miodu/syropu z suszonych owoców.

Kaszę zalewamy wodą i odstawiamy na kilka godzin, a najlepiej na noc – bo to placuszki w sam raz na śniadanie:)
Rano odcedzamy wodę, płuczemy kaszę świeżą wodą. Przesypujemy do miski. Dodajemy: żółtko, pokrojonego banana i np. rodzynki. Blendujemy składniki niedbale:) do uzyskania zwartej masy (ALE NIE KONIECZNIE NA GŁADKI KREM, wystarczy lekko, by banan się zmiksował, a kasza była tylko lekko rozgnieciona). Białko ubijamy na pianę, dodajemy do masy, mieszamy całość łyżką. Obsmażamy placuszki z obu stron do momentu aż się zrumienią. Można obsmażać na suchej lub lekko natłuszczonej (np. olejem kokosowym) patelni.
UWAGA! Jeśli dodajesz biały ser, pokrusz go i dodaj w tym momencie gdy dodajesz ubite białko. Nie blenduj sera bo wyjdzie „paćka” :)))

W razie pytań GDZIE KUPIĆ KASZĘ NIEPALONĄ- ja mam z Piotra i Pawła, ale z pewnością w większych sklepach powinna być dostępna.