Ależ dziś mamy dla Was gratkę!

Prawie 30 pozycji książkowych dla małych i dużych czytelniczek i czytelników.

Każda mama wie, że nie samym gotowaniem człowiek żyje, a równocześnie – że książki w domu muszą być. A ile? Tego nikt nie zliczy.

Macie tak, że jak planujecie kupić jedną książkę dla dziecka, to Wasze zakupy kończą się na kilku sztukach od razu? I po wypłacie:) Ale na szczęście, przed świętami możecie upolować niezłe okazje. Np. na merlin.pl.

Wskakujcie na ich stronę, bo tam cały worek przecenionych książek, zabawek, płyt, klocków, gier, filmów, muzyki, kalendarzy i wielu, wielu innych prezentów na święta.

Robiąc zakupy na merlin.pl od 27 listopada do 19 grudnia, możesz skorzystać z BEZPŁATNEJ dostawy do kiosku Ruchu !

Zaskoczymy Was! W naszym zestawieniu będą nie tylko książki dla dzieci, choć trudno nam się powstrzymać, by od nich nie zacząć:) Ale pokażemy Wam również znana nam, lubiane przez nas i czytane – książki dla dorosłych. Może wśród naszych propozycji, znajdziecie inspiracje prezentowe dla swoich najbliższych. Bo książki nigdy nie wychodzą z mody i zawsze są dobrym pomysłem na prezent.

„Książka i możliwość czytania, to jeden z największych cudów ludzkiej cywilizacji.”

(Maria Dąbrowska) 

Książka wspaniałej Doroty Gellner, która swoją propozycją pokazuje dzieciom jak nie bać się tych, których dzieci się boją. Bo stworki śmieszne, nie są już straszne. Potworek z wielkim nosem, z kapustą zamiast głowy, z kryształu, a może taki, który się nie myje ( a fe!) i nie czesze? Jak można ich się bać. Antek zaprzyjaźnił się z każdym, zwłaszcza z Paskudą. Zjadł piętę ciotki, więc nie wiem, co z tej znajomości wyniknie.

Złote koniki, to kolejna ukochana przez nasze dzieci książka Doroty Gellner. To naprawdę wyjątkowa pozycja w naszej biblioteczce. Szczególnie spodoba się dzieciom między 3 a 5 rokiem życia. Ciepłe, króciutkie opowiastki o wymyślonych postaciach. Każda z nich jest zaczarowana, wyjątkowa, inna. Ta książka to trochę magia…

Ktoś jeszcze nie zna Pucia i jego rodziny? BŁĄD! który koniecznie musisz naprawić od razu:) Seria kartonowych książek o Puciu jest relelacyjna. To druga, po Jano i Wito seria książek, które kochamy za to że wspierają rozwój mowy dziecka. Każda z części Pucia zawiera wstęp dla rodzica, w którym autorka tłumaczy, w jaki sposób należy wspierać rozwój mowy. Zwłaszcza ostatnia, najnowsza część Pucio na Wakacjach jest pod tym względem naprawdę świetna. 

Robiąc zakupy na merlin.pl możesz również skorzystać z rabatu 15zł taniej, płacąc z Masterpass
merlin księgarnia

Robaki fascynują. Są wszędzie, małe, kolorowe, o różnych kształtach i upodobaniach. Żyją w naszych domach, w parkach, w ziemi, w powietrzu, w wodzie… niektóre są śliczne, a niektóre tak obrzydliwe, tak obleśne, że… interesują jeszcze bardziej. Dla pasjonatów chrząszczy, pszczół, termitów, ważek i innych takich, powstała „Wielka księga robali”. Wyszurana, wyczytana, wyoglądana przez Antka jak tylko można. Czytanie o nich, wpatrywanie się i pochłanianie wiedzy, to czynność ulubiona nawet tuż przed snem.

Książki tego autora mają za zadanie angażować dziecko, wprowadzać go w świat jakiejś cudownej, abstrakcyjnej lekko dla rodzica, sytuacji. Dzieci klaszczą z turlututu, dmuchają, śpiewają, opowiadają wierszyki i co tylko turlututu zechce, a dziecko potrafi. Ostrzeżenie! Nie czytaj tych książek na dobranoc, bo dziecko nie zaśnie i do rana, a zabawom nie będzie końca.

Albert to chłopczyk rezolutny, ciekawy świata, szukający u rodzica odpowiedzi na wszystkie pytania, czyli… dziecko jak nasze. W serii o Albercie przeczytacie o różnych sytuacjach, które spotykają chłopca, o jego relacjach z tatą, którego cechuje niespotykany święty spokój (godne naśladowania) i o zachowaniach dziecka, które obserwujemy u naszych dzieci na co dzień. Albert to jedna z ulubionych serii Antka. Bardzo fajne jest też to, że książka ta rośnie wraz z nim, gdyż tytułowy bohater w różnych częściach ma różny wiek, a co za tym idzie, adekwatne do niego historie.

Gdy pierwszy raz zobaczyłyśmy te książki pomyślałyśmy, że to atlasy jakich wiele. Mapki i kolorki. Bardzo pozytywnie nas jednak one zaskoczyły. Mamy je w naszych domach od 2 lat, czyli gdy Ala i Antek mieli 3 lata. To na nich uczyli się o kontynentach, położeniu Polski, tradycyjnych potrawach państw, czy strojach ludowych. Genialne ujęcie geografii, które zapada maluchom w pamięć i z przyjemnością oglądają kolejny i kolejny raz.

Seria książeczek z okienkami „Mali odkrywcy” zauroczyła nas przede wszystkim ciekawostkami, jakie możemy dzieciom przekazać czytając ją. Każda z książeczek, zawiera naprawdę bardzo dużą ilość okienek. Nie sposób nudzić się podczas przeglądania ich. Dodatkowo, atutem są śmieszne ilustracje, ale to musicie zobaczyć sami!

Bestseller w Norwegii! Ta seria jest pełna ciepła i pięknych ilustracji. Adresowana zarówno do chłopców, jak i do dziewczynek. Kacper i Emma chodzą do tego samego przedszkola i są najlepszymi przyjaciółmi. A kiedy ma się najlepszego przyjaciela, to świat staje się o wiele ciekawszy i wszystko wydaje się łatwiejsze, nawet pierwszy dzień w przedszkolu bez rodziców. Tak przynajmniej uważają Kacper i Emma. Jeśli właśnie jesteście na etapie adaptacji do przedszkola, ta książeczka na pewno się przyda:) 

Śliczna książka. Po prostu! Bardzo ładnie zilustrowana. Na dodatek, ma ruchome elementy – pieluszki, po których uchyleniu, dziecko może sprawdzić co zwierzątko ma w pieluszce. Nasza książka przeszła już odpieluchowanie Ali 3 lata temu, a teraz pomaga w odpieluchowaniu Zuzi. Dowiecie się z niej czy krowi placek naprawdę cuchnie, i czy koza robi bobki 🙂

Najlepszy z najlepszych. Pisarz, który swoim słowem potrafi tak zakręcić czytelnika, że ten na początku pyta „kto to zrobił?”, później „To na bank on!”, dalej „No. Mówiłam, że to on!”, a na koniec „O żesz cholera, ty skubańcu. W życiu bym nie pomyślała, że to on”. Zamykając książkę natomiast „Czy ja mam jeszcze jedną jego książkę w domu? O której otwierają księgarnię, bibliotekę, sąsiada…?”. No naprawdę… mistrz kryminałów.

Sięgnęłam po te kryminały głównie dlatego, że polecał je Coben. I faktycznie, mam wrażenie, że Gerritsen to uczennica Cobena. Czuć w jej kryminałach jego pióro, ale ma totalnie inny styl. Z wykształcenia lekarka, korzysta ze swojej wiedzy medycznej włączając ją jako nieodzowny element swoich powieści. Uwielbiam takie klimaty, przeszczepy, choroby, wirusy, tajemnicze epidemie… jest jeszcze jedna kwestia różniąca ją od Cobena. Ona zawsze wplata wątek romantyczny… Ale spokojnie. Mdło nie jest.

Czołowy kawaler polskiego show biznesu. Ironista, który kpi ze wszystkiego, z każdego i z siebie. Nie przebiera w słowach, potrafi być bardzo ostry w obyciu. Wydaje się, że można go albo kochać, albo nienawidzić. Wszystko jednak jedno, bo jakimikolwiek uczuciami nie darzy się Kuby, to jest postacią interesującą. My możemy powiedzieć, że jedno nam w nim imponuje – inteligencja. Diabelna. Dlatego z ciekawością przeczytamy jego autobiografię.

Katarzyna Nosowska napisała książkę. Ta ikona polskiego rocka, o głosie wyjątkowym, z piosenkami w dorobku takimi, o których mawia się „takich piosenek już się nie śpiewa”, pewnego dnia zaskoczyła wszystkich. Stała się gwiazdą instagrama. Nie rozbierała się tam, nie śpiewała, nie pokazywała makeapu, ale odsłoniła swoją kabaretową twarz. I właśnie ta strona Nosowskiej napisała ksiażkę lekką, o miłości, życiu, showbiznesie, partnerstwie… Czyta się lekko i z uśmiechem na ustach.

Kim jest mężczyzna? Kiedy nim się staje chłopiec? Czy każdy chłopiec stanie się meżczyzną? W tej książce poznajemy 100 mężczyzn, z różnych miejsc świata, różnych środowisk, pasji, którzy swoimi działaniami dokonali czegoś niezwykłego. Nie tylko dla kogoś, nie tylkod dla świata, ale i dla siebie. Książka opatrzona pięknymi ilustracjami. Dostępna również wersja dla dziewcząt.

Powiecie – klasyk. Powiecie – nie zabłysnęły. Nuda. Znam. Ale… kiedy ostatnio zajrzałaś do tej książki? W liceum? Przed maturą? Ta książka warta jest wracania do niej. Czytania powtórnego, zagłębiania się w słowa tego małego chłopca, który swoją mądrością uczy na każdym etapie życia czlowieka. „Mały Książę” to taki must have każdej domowej biblioteczki. A im szybciej przedstawicie tego chłopca swoim dzieciom, tym lepiej. Bo to książka i dla małych, i dla dużych. Każdy odkrywa w niej to,a co widzi swoim sercem.

Długoooo czekałyśmy na tę książkę. I doczekałyśmy się. To nie jest książka tylko dla rodziców nastolatków. To książka dla wszystkich rodziców. Dlaczego sex to temat tabu? Dlaczego nie rozmawia się o płciowości otwarcie w domach, mimo iż wszyscy wiedzą, że młodzież wiedzę zdobywa w sieci. Niestety nierzetelną i bardzo wulgarną. Odpowiedź jest prosta. Dorośli nie wiedzą, jak mówić, a dzieci – jak pytać. Agnieszka Stein, psycholog, który potrafi tłumaczyć i odkrywać najtrudniejsze sfery człowieczeństwa, pomaga przebrnąć przez tę trudną strefę seksualności ludzkiej. Nam pozostaje tylko to przeczytać.

Podobno nikt już poezji nie czyta. Dzieci w szkołach jej nie znoszą. Ja uwielbiam. Jasne, że nie każdą, bo pseudopoetów jest wielu, ale akurat tego polecam Wam bardzo. Tadeusz Różewicz jest mi bliski z wielu względów, ale poprzestanę na treści jego twórczości. Pisał na wiele tematów, jednak ja upodobałam sobie tę trudniejszą część jego poezji, wiersze będące pokłosiem wojny. Jeśli nie lubisz tej tematyki, sięgnij po tom „Uśmiechy”. Czytaj powoli, długo i w ciszy.

Pamiętacie niebieską, bestsellerową książkę „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” autorstwa Adele Faber i Elaine Mazlish? Tym razem to właśnie córka Adele Faber – Joanna , wraz ze swoją przyjaciółką napisały kolejną część porad dla rodziców. Same były wychowywane wg wskazówek, które możecie znaleźć w ich książce. Moje pedagogiczne oko, zgadza się z ich teoriami, chociaż nie w każdym aspekcie. Sami oceńcie, czy metody jakie proponują Faber i King, przydadzą się u was w domu:) Książka naprawdę wciąga i inspiruje.

„Rzeczy, których nie wyrzuciłem” – to przejmująca opowieść o przeszłości, do której napisania natchnęły autora rzeczy znalezione w mieszkaniu jego zmarłej matki.  Autor w subtelny, delikatny sposób opisał coś, czego nie da się łatwo wyrazić słowami i co się w słowach zwykle nie mieści. Ta książka, to bardzo osobisty esej oo pamięci, stracie, życiu i odchodzeniu… Spokojna, zmuszająca do refleksji lektura, na długi, zimowy wieczór pod kocem.

Sprawdziłyśmy co o nas piszą 🙂  Cytat z księgarni internetowej Merlin:

” „Alaantkowe BLW” to niezwykła książka o żywieniu małych dzieci, koncentrująca się na popularnej w ostatnim czasie metodzie rozszerzania ich diety. Dzięki niej każdy rodzic może zapewnić swoim pociechom taki jadłospis, który nie tylko zagwarantuje ich zdrowie i prawidłowy rozwój fizyczny, ale również sensoryczny. Przepisy zawarte w tej publikacji z pewnością przypadną do gustu nie tylko maluchom, ale również całym ich rodzinom.”

I wszystko jasne. Co należy przeczytać przed snem? Nasze książki kucharskie , by wiedzieć co ugotować kolejnego dnia 🙂