Moderując komentarze do naszych przepisów, zauważyłyśmy, że niezliczoną ilość razy pytacie nas o to, jakie tłuszcze polecamy np. do smażenia, pieczenia czy do podawania na zimno dzieciom, jako uzupełnienie diety. Obszernie na temat wszystkich tłuszczów w diecie dziecka, pisałyśmy tutaj (klik), a dziś chcemy Wam napisać konkretnie, jakich olejów my najczęściej używamy i do czego nam służą. Zaczynamy!

Aha! Słuchajcie, tym razem już na początku napiszemy Wam, że post powstał w ramach współpracy z marką Olini . Tak, tak, tą samą, która produkuje olej z czarnuszki, który piją regularnie nasze dzieci. Dlaczego właśnie Olini polecamy, o tym przeczytacie na końcu. Jedno jest pewne, te małe buteleczki z zieloną kropelką w logo, tak nas ujęły swoim smakiem, że oleje tej firmy zagościły w naszych domach na stałe, bo jak to kiedyś powiedziała Ania „na kremie pod oczy i dobrych tłuszczach dla dzieci się nie oszczędza”! ps – dotrwajcie do końca, bo tam czeka na Was niespodzianka od Olini.

Do tej pory bardzo często polecałyśmy Wam olej kokosowy, który my również używałyśmy do krótkiego smażenia np. placuszków z cukinii. Obecnie wiadomo już, że olej koko, mimo iż ma wysoką temp. dymienia i jest bardzo smaczny, powinno spożywać się w ograniczonych ilościach (ponieważ zawiera dużo kwasów nasyconych). Lepiej przeznaczyć go do pielęgnacji skóry, czy dodać łyżkę do kąpieli:) Oczywiście, od czasu do czasu również możecie na nim smażyć.

Startujemy z odpowiedziami na Wasze najczęstsze pytania:

NA CZYM SMAŻYCIE PLACKI I KOTLECIKI?

Przede wszystkim na oleju rzepakowym tłoczonym na zimno. Dlaczego? Ponieważ nierafinowany olej rzepakowy nie traci wartości odżywczych, tak jak rafinowany. Świetnie więc nadaje się do smażenia, a jedzenie nie chłonie tak dużo tłuszczu. Czasem smażymy również na oliwie z oliwek.

NA CZYM PIECZECIE PALUSZKI RYBNE?

Na papierze:) Unikamy foli aluminiowych, wybieramy papier do pieczenia lub naczynie żaroodporne, w zależności od tego, o jakim pieczeniu myślimy. Do pieczenia placków, paluszków rybnych, nuggetsów z kurczaka i innych kąsków mięsnych najczęściej dodajemy olej, by panierka nie była zbyt sucha, a danie ładnie przyrumienione. Do pieczenia również wybieramy olej rzepakowy nierafinowany.

CZY NALEŚNIKI MOGĘ USMAŻYĆ NA SUCHEJ PATELNI, CZY LEPIEJ DODAĆ OLEJ?

Jasne, większość naszych przepisów na naleśniki czy placki opiera się na małej ilości tłuszczu. Możesz dodać olej rzepakowy nierafinowany do ciasta na naleśniki i tylko przed usmażeniem pierwszego z nich, polać patelnię olejem, a kolejne smażyć już na suchej. Równie dobrze, starszakowi możesz smażyć placki i naleśniki na lekko wysmarowanej tłuszczem patelni. Naleśniki zyskają rumiany kolor i chrupkość.

CZYM SMARUJECIE GOFROWNICĘ?

Jak wyżej – pędzelkiem silikonowym zamoczonym w oleju rzepakowym nierafinowanym:)

CZY KASZĘ JAGLANĄ POLEWACIE JAKIMŚ OLEJEM?

No jasne, kiedy serwujemy naszym dzieciom na śniadanie, obiad czy kolację kasze (obojętnie czy to jaglaną, gryczaną, a może nawet ryż, lub drobnoziarniste kaszki typu orkiszowa czy manna) czasem dodajemy kropelkę oleju, by kasza zyskała na smaku i wartości. Odkąd mamy „olej dla dziecka” (mieszanka oleju rzepakowego i słonecznikowego), właśnie ten olej dodajemy do wszelkiego rodzaju kasz, kaszek i ryżu. Nie tylko do dań wytrawnych, ale przede wszystkim do tych na słodko, bo u nas królują jaglanka z miodem i migdałami, zwłaszcza w sezonie zimowym.

CZYM POLEWACIE MAKARON?

Jeśli robimy makaron z pesto np. z natki pietruszki, to dodajemy oliwę z oliwek, lub „olej dla dziecka” od Olini. Oliwa z oliwek jest dość specyficzna w smaku i nie każde dziecko (a nawet dorosły go toleruje). Mieszanka oleju rzepakowego i słonecznikowego, daje ciekawy smak, a nasze dzieciaki go bardzo lubią. My zresztą też.

CHCĘ UPIEC MUFFINY ALBO JAKIEŚ BABECZKI Z WASZEGO PRZEPISU, KTÓRY OLEJ WYBRAĆ DO PIECZENIA?

Olej rzepakowy, najlepiej nierafinowany.

NIE MAM POMYSŁU, JAK PRZEMYCIĆ DZIECKU DOBRE TŁUSZCZE DO DIETY, MACIE JAKIEŚ PROPOZYCJE?

Nie musisz nic przemycać, po prostu niech stanie się Twoim nawykiem, że np. tłuczone ziemniaki podajesz z masłem, gotowane warzyw (brokuły, kalafior itd) skraplasz olejem nierafinowanym, wzmacniasz odporność podając olej z czarnuszki, często proponujesz dziecku surówki z warzyw i owoców z dodatkiem nasion czy oleju z pestek dyni. Zupy krem „doprawiasz” łyżeczką dobrego oleju nierafinowanego. Możliwości jest cała masa, a ogranicza Cię tylko Twoja wyobraźnia:) Pamiętaj również, że dobre tłuszcze znajdziesz w awokado, rybach, orzechach itd.

Podsumowując: W Waszej kuchni nie może zabraknąć dobrej jakości tłuszczów! W naszych lodówkach stoją zawsze te 4 oleje od Olini:

Olej z czarnuszki – Ala i Antek piją go codziennie od września 2017 na wzmocnienie odporności. W skrócie, przypomnimy Wam, że ma szereg właściwości m.in.: antybakteryjnych, wspomaga pracę układu odpornościowego, łagodzi reakcje alergiczne oraz objawy astmy, przyspiesza gojenie ran i zmian skórnych. Obszernie na temat właściwości oleju z czarnuszki pisałyśmy tutaj (klik). Pamiętajcie, że należy go spożywać tylko na zimno, przechowywać w lodówce, chronić przed światłem i spożyć w ciągu 3 miesięcy od wytłoczenia. Asia też stara się pić, by motywować Alę do spożywania. Albo na odwrót, Ala pije, by motywować mamę, by też piła:) Chcecie to zobaczyć? Zapraszamy na film:)

Olej dla dziecka – to nasze odkrycie z listopada 2017. Odkąd Olini stworzyła ten olej, jesteśmy nim zachwycone. Asia dolewa go do kaszek i jaglanek dla Zuzi, albo zup krem dla całej rodziny. Ania dodaje go do domowej pasty z ciecierzycy i pasty rybnej z naszej drugiej książki kucharskiej. O wszystkich właściwościach oleju dla dziecka pisałyśmy tutaj (klik). Olej może stać na półce, lub być przechowywany w lodówce, należy go spożyć w ciągu 6 miesięcy od wytłoczenia.

 

Olej rzepakowy nierafinowany – tego oleju zużywamy najwięcej, ale stosunek ceny do jakości jest niepodważalny. Wcześniej raczej kupowałyśmy popularny olej ze sklepu, ale jak już wyżej wspomniałyśmy, na tłuszczach się nie oszczędza :), zresztą pamiętajmy – dania alaantkowe nie ociekają olejem, nie są w nim kąpane. Olej wykorzystywany do smażenia czy pieczenia jest zużywany w małej ilość, tak tylko by mięso, czy ciasto nie przywierało do naczynia. Olej rzepakowy od Olini, możecie przechowywać na półce przez 6 miesięcy.

Olej z pestek dyni – do dań na zimno i nie tylko. Ala uwielbia chrupać orzechy i pestki, dlatego często proponuję jej pestki dyni. To ważne by przedszkolaki „profilaktycznie” je jadły, ponieważ wykazują właściwości przeciwpasożytnicze. Dzieci, które do „chrupaczy” nie należą mogą pić w małych ilościach olej z pestek dyni. Pić na łyżeczce lub spożywać jako dodatek do dań na zimno np. w surówce z marchewki do obiadu. Nam – mamuśkom, olej przyda się również do pielęgnacji skóry twarzy oraz włosów i paznokci, więcej na jego temat możecie przeczytać tutaj (klik). Pamiętajcie, by przechowywać go w lodówce, max 6 miesięcy i nie podgrzewać.

Na koniec kilka ważnych informacji, o których nie sposób nie wspomnieć. Polecamy Wam i Waszym dzieciom oleje z Rodzinnej Olejarni Olini z kilku względów:

  1. Wszystkie oleje tłoczone są na zamówienie. Zawsze więc są tłoczone na świeżo – co 1-2 dni. Oczywiście są tłoczone na zimno.
  2. Olej nie stoi na półce i nie czeka na odbiorców, tylko zawsze zostanie wytłoczony na świeżo. Olej, który otrzymasz będzie miał maksymalnie 1-3 dni. Jego przydatność jest zawsze sprecyzowana na opakowaniu.
  3. Olini to mała, rodzinna firma, można powiedzieć domowa manufaktura. Właściciele wszystko wykonują sami, ręcznie, dbając o jakość każdej butelki.
  4. Przesyłki z olejami są zawsze starannie, bezpiecznie zapakowane, w szczelne, styropianowe pudełko. Mamy pewność, że dotrą do nas w całości:)

Więcej na temat olejów możesz poczytać tutaj.

Specjalnie dla Was, postarałyśmy się o rabacik na wszystkie oleje i ziarna od Olini:) Bierzcie i zamawiajcie!

10% rabatu na cały asortyment ważny jest od wtorku 13 lutego 2018r. do niedzieli 18 lutego 2018r. do godziny 23.59. Podczas składania zamówienia w pole „kod rabatowy” wpisz hasło: UlubioneOleje
K
oszt wysyłki liczony jest osobno i nie podlega rabatowi.

 

 

Zapraszamy też do polubienia profilu Olini na FB oraz zapoznania się z pozostałym asortymentem sklepu na www.olini.pl